żałoba a depresja

Żałoba a depresja

Trudno wyobrazić sobie większą tragedię dla rodzica niż strata dziecka. Także dziecka nienarodzonego, które, nieobecne jeszcze w realnym życiu rodziny, zajmuje w nim ważne a czasami najważniejsze miejsce, poprzez wyobrażenia rodziców i plany z Nim związane. Tak więc przerwanie ciąży w tragiczny sposób jest realną stratą, z którą rodzina musi się zmierzyć.

Naturalną reakcją na stratę bliskiej osoby jest żałoba. Pod tym pojęciem kryje się całość procesów psychicznych, które towarzyszą stracie.
Według C. M. Sanders w przeżywaniu żałoby można wyróżnić następujące fazy:

Faza1: Szok
  • niedowierzanie
  • bezradność
  • wewnętrzny zamęt
Faza 2 : Uświadomienie sobie straty

gniew poczucie winy przewlekły stres nadwrażliwość konflikty emocjonalne Faza 3: Chronienie siebie/wycofanie się – wycofanie się rozpacz osłabienie systemu odpornościowego zmęczenie praca nad smutkiem i żalem „ hibernacja” Faza 4: Powracanie do zdrowia – odzyskiwanie kontroli przebaczanie i zapominanie poszukiwanie znaczenia zabliźnianie się rany Faza 5: Odnowa – aktywny kontakt ze światem zajęcie się swoimi potrzebami wewnętrznymi akceptowanie odpowiedzialności Niestety, ta szczególna strata bywa często pomniejszana czy wręcz ignorowana przez otoczenie. Kobiety po poronieniu często zostają pozostawione same sobie. Otoczenie daje prawo do pewnego rodzaju żałoby, jednak, nie będąc w stanie wyobrazić sobie głębi cierpienia po stracie nienarodzonego jeszcze dziecka, oczekuje od kobiety w miarę szybkiego powrotu do stanu normalnego samopoczucia i funkcjonowania. Ten brak wsparcia często powoduje, że kobieta nie daje sobie szansy na przeżycie smutku, rozpaczy, żalu i innych trudnych uczuć, które pojawiają się w reakcji na stratę. . Konsekwencją nie przeżytej żałoby może być depresja chroniczny smutek zaburzenia psychosomatyczne brak chęci do życia i zainteresowania światem Tak więc, ogromny stres związany z poronieniem, cierpienie po stracie dziecka i brak zrozumienia i wsparcia emocjonalnego ze strony otoczenia sprawiają, że ryzyko pojawienia się depresji zwiększa się. To, co może odróżnić normalną żałobę od depresji jest, dominujące nad innymi uczuciami i utrzymujące się długo, poczucie winy i samooskarżanie się za to co się wydarzyło. Jak już wspomniałam w przeżywaniu żałoby można wyróżnić następujące po sobie fazy, a konfrontacja ze smutkiem i rozpaczą prowadzi w rezultacie do emocjonalnej akceptacji straty i powrotu do normalnego funkcjonowania. Jeśli jednak poczucie utraty sensu, obwinianie siebie i rozpamiętywanie, utrzymują się przez wiele tygodni i przeszkadzają w normalnym funkcjonowaniu, pojawiają się zaburzenia snu, brak apetytu i poczucie beznadziei, dobrze jest poszukać profesjonalnej pomocy, gdyż można podejrzewać, że przeżywanie żałoby zostało zatrzymane na którymś z etapów. Wtedy, podobnie jak uszkodzona płyta w gramofonie nie może zagrać nowej melodii, tylko odtwarza tę na której zatrzymała się igła, psychika kobiety zafiksowała się na jednej emocji i zmusza kobietę do ciągłego jej przeżywania. Czasami kobieta, która utraciła dziecko przez poronienie wydaje się, że „dobrze” poradziła sobie ze stratą: wróciła do pracy, nie rozpamiętuje tego co się stało, nawet nie czuje cierpienia. Jednak zaczynają pojawiać się dolegliwości psychosomatyczne, kobieta czuje, że to, co do tej pory sprawiało przyjemność nie cieszy jej, nie może spać ale trudno jest jej też wstać do codziennych obowiązków. To sygnał, że pojawia się depresja i należy poszukać pomocy psychologa lub psychoterapeuty. Ryzyko wystąpienia depresji po poronieniu zwiększa się jeśli kobieta ma za sobą doświadczenia przebycia klinicznej depresji, jeśli depresja występowała w jej rodzinie, nie ma wsparcia w otoczeniu, oraz jeśli występuje dodatkowy stres. Ważne jest aby pamiętać, że depresję można i trzeba leczyć i nie skazywać się na cierpienie w milczeniu, lecz poszukać pomocy u specjalisty.