Ty i poronienie

Iza Barton-Smoczyńska, psycholog prowadząca badania nad radzeniem sobie kobiet po poronieniu

Dlaczego boli?

Śmierć dziecka poczętego jest zdarzeniem traumatycznym i silnie stresującym.
Co przeżywa kobieta po utracie dziecka?

1. SKRAJNE EMOCJE

Kobieta doświadcza skrajnych emocji – gdy dowiaduje się o ciąży czuje radość, dumę i szczęście, ale także niepokój i zagubienie związane z koniecznością odnalezienia się wobec nowości. Gdy zaczyna się poronienie czuje smutek, złość, rozpacz i gorycz wobec druzgocącej rzeczywistości. Świat jest zniszczony.

2.ROZŁĄKA Z KIMŚ BLISKIM

Oto zerwała się więź z istotą, która zamieszkała w brzuchu matki. Jest to rozłąka na zawsze, to budzi żal, gorycz i smutek.

3.RUINA MARZEŃ I PLANÓW

Tyle się pojawiło planów, aspiracji i fantazji, wszystkie znikły. Jest żal i złość, poczucie krzywdy i rozpacz.

4.POTRZEBA POSIADANIA DZIECKA

Pojawia się często poczucie jakiegoś kompleksu, skazy, poczucie, że coś jest nie tak z kobietą, skoro nie może urodzić dziecka. Tak mówi niezaspokojona, a wzbudzona, biologiczna i społeczna potrzeba „posiadania” dziecka. Organizm nastawił się na posiadanie potomstwa, rola społeczna została już przypisana osobie – a tutaj strata. Pojawia się często poczucie niedowartościowania, braku akceptacji, żalu, pojawia się poczucie niższości, poczucie winy.

5.OTARCIE SIĘ O ŚMIERĆ I DOŚWIADCZENIE JEJ BEZWZGLĘDNOŚCI

Kiedy umiera dziecka zawsze jest pytanie „dlaczego”? Śmierć przychodzi w sposób nieprzewidywalny – dla nikogo. O tym „wiemy”, ale czujemy to szczególnie w takich chwilach, kiedy doświadczamy jej bezlitosnych wyroków. Odzywa się lęk przed śmiercią, złość i poczucie bezsilności.

Dlaczego tak trudno o tym mówić i dlaczego tak trudno milczeć?

Śmierć dziecka poczętego należy do społecznej „sfery milczenia”.

1.NIEREALNA ŚMIERĆ

Już w szpitalu matka może odczuć nierealność tej śmierci – często kobieta nie może zobaczyć swego dziecka po śmierci (zarówno we wczesnym jak i późniejszym poronieniu)

2.BEZDOMNE DZIECKO

Dziecko umierając tak szybko nie zakorzeniło się jeszcze w systemie rodziny, nie było „w domu”, „nie miało” swoich zabawek, ulubionego kącika. W domu „nie ma” śladu po jego obecności. Nie ma dowodu życia.

3.DEHUMANIZACJA ŻYCIA DZIECKA POCZĘTEGO

W szpitalu tak szybko usuwa się dowody istnienia, często bez należnego szacunku dla życia. Dla matki to jej dziecko, dla szpitala to zarodek, płód, martwe ciało. Dla społeczeństwa to „niewielka” strata – dziecka nie było, dla matki, dla rodziców to bolesna i pełna rozgoryczenia kwestia przeżycia żałoby „po”.

4.BRAK RYTUAŁÓW ŻAŁOBY

Nie potrafimy godzić się ze śmiercią, medycyna, współczesna cywilizacja przyzwyczaiły nas do „ratowania istot przed wyrokiem śmierci”. Śmierć zdarza się rzadziej, wszyscy (jako ludzie, jako lekarze, jako psycholodzy) unikamy rozważania problemu śmierci. Tak jest łatwiej. W momencie doświadczenia śmierci nie ma się do kogo odwołać – lekarz ucieka z poczucia winy, że nic nie mógł zrobić i z obawy przed oskarżeniami, psycholog ucieka, bo „co powiedzieć?” „jak ulżyć?”, filozof nie podejmuje rozważań itp. Matka po stracie jest sama i zdana na wrażliwość tych, z którymi los ją połączył. A bywa różnie.

Co możesz czuć po śmierci swojego dziecka?

Śmierć dziecka wywołuje różne reakcje. Bardzo wiele z nich uważa się za normalne reakcje na „nienormalną” czyli bardzo trudną sytuację.

Normalne są różne dolegliwości odczuwane w ciele:

  • ściskanie w gardle,
  • ściskanie w żołądku,
  • ciężko się oddycha,
  • często pojawia się przymus wzdychania,
  • mamy poczucie pustki w brzuchu,
  • czujemy się totalnie słabi,
  • często pojawia się napięcie mięśni,
  • ciągłe rozmyślanie i wspominanie
  • złoszczenie się na innych
  • poczucie winy i zastanawianie się nad tym, co mogło spowodować śmierć,
  • niemożność normalnego funkcjonowania w życiu codziennym.

Te symptomy trwają stosunkowo długo (do 6 – 12 miesięcy po stracie), zmienia się jednakże ich nasilenie.