mój lekarz

Mój lekarz

Mam wrażenie, że większość sytuacji, w których kontakt ze szpitalem i personelem medycznym w sytuacji poronienia staje się dla kobiety dodatkową traumą, wynika z prostego faktu niezrozumienia tego, iż poronienie dla kobiety pragnącej dziecka jest tragedią. Nikt nie uświadamia lekarzom ani położnym w jaki sposób mogą pomóc kobiecie przejść przez to trudne doświadczenie, ani nie uczy ich jak wielki wpływ na psychikę pacjentek ma ich zachowanie. Z samym poronieniem w końcu można się jakoś pogodzić, natomiast to, jak było się potraktowanym w szpitalu podczas poronienia, często wraca latami i wyciska w psychice kobiet piętno na całe życie. Niektóre z nas miały szczęście w nieszczęściu, że na dyżurze trafiły akurat na tego właśnie lekarza…

Zobacz historie, gdy lekarze wiedzieli jak się zachować:
Lekarz z dyżuru
Dwóch lekarzy – jeden Człowiek
Chyba też nie jest mu łatwo…