poronienia a tarczyca

Wstęp
Kiedy warto sprawdzić tarczycę?
Co warto wiedzieć o chorobach tarczycy w sytuacji gdy tracimy dzieci?
Jak interpretować wyniki badań tarczycy?
Co z przeciwciałami przeciwtarczycowymi?
Jak wybierać lekarza prowadzących nasze ciąże?
Jaki ginekolog w przypadku podejrzeń o problemy z immunologią?
Jaki endokrynolog i lekarz innej specjalności?
Jak szukać informacji na forach internetowych?
O czym warto wiedzieć w ciąży?
Zakończenie

Wstęp

Dwa poronienia lub więcej? Podejrzewasz, że to sprawa tarczycy? Tylko tarczycy czy także i innych problemów zdrowotnych? To napisałam z myślą o Tobie.

Poniżej starałam się przedstawić swoja wiedzę, która pozwoliła mi urodzić zdrowe dzieci. Sama dwa razy poroniłam i właśnie tarczyca okazała się głównym winowajcą, ale prawdopodobnie nie jedyną – choć tego nie sprawdzę na pewno. W każdym razie okazała się ważnym tropem do dalszych poszukiwań, które umożliwiły mi urodzenie dzieci.

Porobiłam wiele badań. Wiele z nich wyszło mi na pograniczu norm, więc nie jestem pewna czy to tylko tarczyca była winowajcą tych poronień… ale … za nią się wzięłam przede wszystkim i poszłam tym tropem – choć nie tylko. Porobiłam tez badania mające na celu wykluczenie rzeczy nie związanych z tarczycą.

Nie jestem w żaden sposób zawodowo związana z medycyną, dlatego prawie pominę informacje typowo medyczne i książkowe. Przyznam, że rzadko z nich robiłam jakikolwiek użytek. Generalnie większość z nich nie jest nam do niczego potrzebna, choć może się okazać przydatna. Zawarłam tu treści związane z medycyną, jednak źródłem jest to co usłyszałam od lekarzy i z forów internetowych często przekazane przez osoby nie związane z medycyną. Dlatego jeżeli zdecydujecie się z nich korzystać to wcześniej je sprawdźcie. Przekopiowałam tu jedynie objawy chorób tarczycy z Wikipedi.

Poniżej napisałam o tarczycy, wyborze właściwych lekarzy i o szukaniu informacji na forach internetowych.

Kiedy warto sprawdzić tarczycę?

Generalnie zawsze szukając przyczyny poronień. Daje ona znać o sobie często po porodzie, albo często w rodzinie gdzie występują problemy z tarczycą lub/ i z cukrzycą. Często fakt, że mamy rozregulowane hormony tarczycy jest dla nas zaskoczeniem. Myślimy, że nas to nie dotyczy bo przecież mamy już jedno zdrowe dziecko ale … problemy z hormonami tarczycy mogą się uaktywnić dopiero po porodzie.

Tarczycę należy tez sprawdzić jeżeli mamy problemy z wysoka prolaktyną. Ginekolodzy bardzo często „zbijają” nam ją (czyli obniżają) lekami hormonalnymi nie sprawdziwszy wcześniej tarczycy. Często powodem wysokiej prolaktyny jest właśnie niedoczynność tarczycy (wysokie TSH i niskie FT4). Obniżając prolaktynę lekami hormonalnymi postępują tu niewłaściwie, ponieważ powinni najpierw sprawdzić czy nie mamy niedoczynności i uregulować hormony tarczycy a dopiero potem jeżeli nadal są problemy z prolaktyna obniżać ją lekami hormonalnymi. Bardzo często zdarza się, że uregulowanie hormonów tarczycy powoduje obniżenie prolaktyny, której przypisujemy odpowiedzialność za problemy z zajściem w ciążę lub/i poronienia.

Badanie na hormony tarczycy wykonujemy jak ogólnie hormony już wrócą do normy, czyli około trzeciego cyklu po poronieniu. Czasem się zdarza, że organizm już w pierwszym cyklu po poronieniu wrócił do normy, jednak najczęściej ma to miejsce po 3 cyklach. Sporadycznie zdarza się, że jeszcze później. Generalnie wg lekarzy nie ma znaczenia w jakim dniu cyklu badamy hormony tarczycy. Jednak raz spotkałam się z zaleceniem aby to zrobić w pierwszych trzech dniach cyklu.

Co warto wiedzieć o chorobach tarczycy w sytuacji, gdy tracimy dzieci?

Generalnie nie zawsze rozregulowane hormony tarczycy powodują problemy z rodzeniem dzieci, z poczęciem i ich donoszeniem. Trudno powiedzieć dlaczego tak się dzieje. Każdy organizm jest inny. Tarczyca ma wpływ na każdą komórkę naszego organizmu, również odpowiada za płodność, dlatego należy dokładnie badać tarczycę w przypadku naszych problemów. W sieci znajduje się wiele treści na temat tarczycy kobiet w ciąży. Poniżej napiszę tylko to, czego sama nie znalazłam, lub znajdowałam rozproszone w taki sposób, ze nie wiedziałam czy to mnie dotyczy, czy też nie.

Jak interpretować wyniki badań tarczycy?

Warto tutaj zrobić dość dokładne badania z krwi na czczo, czyli TSH, FT4 i FT3 w tym samym laboratorium (normy i odczynniki w laboratoriach mogą być różne co może utrudnić w przyszłości dawkowanie leków) – jednak to nie uniemożliwi dawkowanie tych leków, bo można wyniki przeliczyć na procenty.

TSH powinno się wahać w granicach od 1 do 2 z niewielkimi odchyleniami. Na wynikach normy są podane bardzo często od 0,5 do 5,00. Te normy dotyczą kobiet dorosłych w średnim wieku nie planujących dzieci. Wyniki mieszczące się w tych normach ale poza przedziałem <1.2> mogą świadczyć o tym ze masz zdrowa tarczycę, ale niekoniecznie.

W przypadku wyników TSH większych od 2 sprawdź, czy nie masz niektórych objawów niedoczynności: „Niedoczynności tarczycy towarzyszą często subtelnie wyrażone objawy podmiotowe powiązane ze spowolnionym tempem reakcji katabolicznych:

  • zwiększenie masy ciała
  • uczucie zmęczenia, osłabienie, senność, trudności w koncentracji, zaburzenia pamięci, stany depresyjne
  • łatwe marznięcie, uczucie chłodu
  • przewlekłe zaparcia (spowolnienie perystaltyki)
  • sucha, zimna, blada, nadmiernie rogowaciejąca skóra (objaw brudnych kolan i łokci) – jako wyraz zmniejszonego
  • przepływu krwi i zahamowania czynności gruczołów łojowych i potowych
  • obrzęki podskórne (tzw. obrzęk śluzowaty – skutek nagromadzenia glikozaminoglikanów (kwas hialuronowy) zatrzymujących wodę (dotyczą twarzy, zwłaszcza powiek), których syntezę hamuje T3)
  • łamliwe włosy, czasem przerzedzenie brwi
  • zmieniony głos (pogrubienie strun głosowych)
  • bradykardia zatokowa
  • ściszone tony i powiększona sylwetka serca (płyn w worku osierdziowym – obrzęk śródmiąższowy)

(Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Niedoczynno%C5%9B%C4%87_tarczycy ).
W przypadku TSH mniejszego od 1 trzeba sprawdzić objawy które: ”Są różnorakie i mogą przyjmować poniższą postać jako izolowany objaw, bądź grupa objawów:

    • wzmożona pobudliwość nerwowa (nadpobudliwość)
    • zwiększona potliwość
    • nietolerancja gorąca
    • kołatania serca i tachykardia
    • duszność
    • uczucie osłabienia (często uczucie zmęczenia podczas chodzenia po schodach)
    • ogólna niechęć do wysiłków fizycznych i intelektualnych
    • utrata masy ciała
    • wzmożony apetyt
    • drżenie rąk
    • wytrzeszcz oczu
    • ciepła i wilgotna skóra
    • nieregularne miesiączkowanie
    • bezsenność
    • zahamowanie wzrostu
    • powiększenie tarczycy (wole tarczycy)
    • u dzieci – przyspieszenie wzrostu

.

Źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Nadczynno%C5%9B%C4%87_tarczycy.

FT4 powinno mieścić się w granicach norm podanych na wynikach i najlepiej aby to były wyniki bliskie górnej granicy normy.

FT3 powinno być w przybliżeniu procentowo !!!!! bliskie FT4.

Jak wyliczyć procentowo wyniki badan hormonów tarczycy? Polecam tu dyskusję na forum gazetowym Hashimoto. http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=45303225.

Zrobienie badania tylko TSH (hormon przysadki mózgowej, który stymuluje tarczycę do pracy) jest często zlecane przez lekarzy, którzy doskonale znają się na endokrynologii, jednak akurat w sprawach dla nas istotnych mają mierną wiedzę na temat tarczycy.
Dlatego konieczne jest wykonanie wolnych hormonów tarczycy: FT4 i FT3. Dopiero komplet tych badań mówi o stanie zdrowia n/tarczycy. Wielokrotnie spotkałam się z przypadkami kiedy TSH było na przyzwoitym poziomie, osoba miała objawy nie/nadczynności, dopiero poziomy FT4 i FT3 pokazywały jak dalece mylące było badanie tylko TSH.

Wyniki badan interpretuje się zupełnie inaczej, kiedy nie jesteśmy w ciąży a inaczej, kiedy już jesteśmy w pierwszych dniach ciąży i kolejnych miesiącach jeszcze inaczej – o tym warto pamiętać, kiedy już próbujemy na własna rękę je interpretować lub polegamy na forumowiczkach.

Co z przeciwciałami przeciwtarczycowymi?

Analizując tarczycę przy poronieniach nawykowych warto pokusić się o zbadanie przeciwciał przeciwtarczycowych ATPO i ATG. Paradoksalnie endokrynolog nie zrobi właściwego dla nas użytku z wyników badan, gdzie wyszły podwyższone przeciwciała. Zleci USG lub tez czasem i biopsję. Zdiagnozuje, czy to choroba Hashimoto lub Graves Basedowa. Stwierdzi jedynie:

  • że do końca życia musimy kontrolować hormony tarczycy,
  • że do końca życia musimy regulować pracę tarczycy lekami,
  • że już zna przyczynę problemów z tarczycą i
  • że z tymi wynikami badan się nic nie robi !!!! – co jest nieprawdą.

To sporo dla naszego zdrowia ale, nie wszystko co pomogłoby urodzić upragnionego maluszka. Wg endokrynologa wystarczy przed ciążą i w ciąży kontrolować tylko hormony. Nie do końca tak jest o czym lekarze nas nie informują.

Podwyższone przeciwciała to dla nas sygnał, że w naszym organizmie coś dzieje się z immunologią. Ponieważ wiele kobiet mających podwyższone p-ciała nie ma problemu ani z zajściem w ciążę ani ze stratami dzieci zdania lekarzy dotyczące wpływu podwyższonych p-ciał na poronienia są podzielone:

  • jedni lekarze twierdzą, że te p-ciala powodują poronienia jeżeli są agresywne a agresji nie ma możliwości zbadać,
  • a inni lekarze uważają, że te p-ciała powodują poronienia dlatego, że towarzyszą im inne p-ciała, których często nie można zbadać, bo nawet nauka ich nie zna (problemy natury immunologiczne zwykle chodzą w parze – choć prawdopodobnie nie zawsze). Niektóre towarzyszące p-ciała nauka dość dokładnie zbadała pod względem nas interesującym czyli poronień. Do tych p-ciał należą przeciwciała należące do zespołu antyfosfolipidowego, które potrafią pojawić się w ciąży (spowodować utraty ciąży na każdym etapie trwania ciąży) a poza ciążami w ogóle nie pojawić się. To czasem powoduje niesłuszne wykluczenie ich jako przyczyny poronień.

Badania na przeciwciała ATPO (antyciała przeciwko peroksydazie tarczycowej lub TPO) i ATG (przeciwciała przeciw tyreoglobulinie lub TG ) można wykonywać w każdym momencie ciąży i poza ciążą o każdej porze dnia ( w niektórych laboratoriach nawet i po południu) i nie trzeba być na czczo. Warto jedynie pamiętać, aby nie być bezpośrednio po obfitym posiłku bo ciężko będzie laborantce pobrać tak gęstą krew.

Generalnie, chorując na Hashimoto lub Graves Basedowa częściej dochodzi do strat maluszków, (lub też są problemy z zaciążeniem) niż u osób zdrowych, jednak nie zawsze. Znam osoby, które są chore i mają zdrowe dzieci i są zdziwione, że z powodu tej choroby można mieć problemy z płodnością.

Jak wybierać lekarza prowadzących nasze ciąże?

Co zatem zrobić jak już wiemy o podwyższonych przeciwciałach o problemach z tarczycą? Teraz szukać lekarza do którego mamy zaufanie, którego obdarzymy zaufaniem. Najlepiej takiego co jest ginekologiem i endokrynologiem. Takie kryterium nasuwa się samo. Paradoksalnie moje doświadczenie pokazało, ze to było nie możliwe dla mnie, gdyż ci endokrynolodzy interesowali się tylko wynikiem TSH (bez FT4 i FT3. Może Wam się uda znaleźć takiego lekarza o dwóch specjalnościach i zwracających uwagę na wszystkie trzy hormony, czego Wam z całego serca życzę. Często konsultowałam różne sprawy z kilkoma lekarzami i przestrzegałam zasady, że przynajmniej jeden lekarz z danej specjalności wiedział o wszystkim co dotyczyło mojej ciąży a przede wszystkim o lekarstwach które brałam o dawkach i i ich zmianach oraz podstawie zmian.

Jaki ginekolog w przypadku podejrzeń o problemy z immunologią?

Ginekolog – ważne aby potrafił prowadzić ciąże na lekach heparyno-podobnych i aspiryno-podobnych ewentualnie z encortonem (co do tego ostatniego to do końca nie jestem pewna czy to takie ważne ale sama brałam encorton). W sytuacji kiedy mamy komplet badań wykluczający wszystkie przyczyny z listy na forum i tak naprawdę nic nie zostało znalezione i mamy za sobą kilka poronień trzeba szukać lekarza, który leczy w/w zestawem leków także w naszej sytuacji (czyli bez stwierdzonych wynikami badań problemów imunologicznych tylko na zasadzie przypuszczenia że to może być przyczyną naszych strat dzieci) Lekarze często chcą mieć wynik badań ze faktycznie mamy podstawę do brania tych leków. Jednak wiadomo, że w wielu przypadkach nie wiadomo jakie to przeciwciała, czyli jaki mamy problem imunologiczny, można jedynie przypuszczać że jakiś jest ale nauka takiego nie odkryła.

Jak to zrobić? Najlepiej poszukać na forum – kiedy nic nie znajdziemy to zapytać się o takich lekarzy z naszego rejonu. Jak już było takie pytanie to można napisać e-maila do osoby, która zadała takie pytanie. Bardzo często forumowicze boja się umieszczać dane swojego lekarza na forum i piszą prywatnego e-maila do zainteresowanej. Takie zapytanie można zadać na forum Trudna ciąża – gdyż tam jest najwięcej osób, które znają ten problem i są już bardziej poinformowane niż koleżanki na podobnym etapie poszukiwań co my.

Link do forum: Trudna ciąża.

Oczywiście nie wspomnę o tym, ze dobry ginekolog to taki, który jest dokładny i nie zaniedbuje żadnych badań oraz taki co jest w miarę dostępny, gdy się coś dzieje i taki co się nie boi jak konsultujemy pewne sprawy z innymi lekarzami tej samej specjalności lub innych specjalności itd… o tym nie będę pisała bo to same wiecie, skoro już zainteresowałyście się tematem poruszonym przeze mnie. Każda z nas ma trochę inne wymagania od lekarzy.

Jaki endokrynolog i lekarz innej specjalności?

Endokrynolog, który może się okazać dobry dla nas- to taki endokrynolog który zleca przed ciążą i w ciąży wszystkie badania hormonów tarczycowych czyli TSH i FT4 i FT3. Bardzo często spotyka się endokrynologów którzy badają samo TSH i na tej podstawie oceniają pracę tarczycy. Są to często dobrzy doświadczeni lekarze mający duży autorytet … jednak nam oni nie pomogą, choć pomogli w wielu ciężkich przypadkach naszej rodzinie lub znajomym. Endokrynologia jest szeroka dziedziną i nam przy problemach tarczycowych mogą pomóc tacy lekarze co zlecają wszystkie trzy hormony TSH i FT4 i FT3, a w ciąży kontrolują nam wyniki badan co miesiąc lub częściej.

Przy wyborze lekarza innych specjalności warto się dowiedzieć czy potrafi współpracować z ginekologami, czy znana jest im problematyka ich specjalności dla kobiet w ciąży.

Jak szukać informacji na forach internetowych?

W sprawach poronień nawracających jest tak, że im więcej się robi badań tym więcej wychodzi różnych problemów zdrowotnych, które mogą a nie muszą wcale doprowadzić do poronienia. Dlatego lekarze tak niechętnie robią jakiekolwiek badania po pierwszym poronieniu a czasem też i po kilku. Dlatego niechętnie słuchają o tym, że szukamy wiadomości na temat badań w necie, na forach. Zniechęcone postawą lekarzy wobec nas, wobec naszych problemów z urodzeniem dziecka, zaczynamy szukać informacji i przypisywać nam wszystko co napisano na forach. Podchodzimy do tego bardzo emocjonalnie i w końcu zaczynamy się zastanawiać czy to rozsądnie czytać te fora, zwłaszcza jak poznamy reakcje lekarzy na informacje ze wiemy to z forum.

Jednak wg mnie warto szukać informacji na ten temat w necie. Należy być ostrożnym i dokładnie czytać intencje autora postów, ewentualnie poczytać inne posty tego autora aby wyrobić sobie zdanie o tym co pisze. Dokładnie sprawdzić informacje tam zawarte. Warto też poszukać źródeł medycznych – choć przyznam, że sama rzadko to robiłam. Często tez wysyłałam e-maile do różnych osób które pisały na dany temat z zapytaniem o źródła informacji oraz upewniałam się, że to co pisały dotyczyło też mojego przypadku. Nawiązywałam kontakt e-mailowy z tymi osobami czy też na gg.

Na forach zawarta jest olbrzymia wiedza, z której należy mądrze korzystać. Zdarzało się tak, że wg mnie na forach pisano, że należy zmienić dawkę leku w druga stronę, niż zalecał lekarz. Wtedy szukałam informacji dlaczego takie rozbieżności wyszły.

Raz okazało się że inaczej ustala się dawki leków na podstawie podobnych wyników badan w początkowej fazie ciąży a inaczej kiedy nie jest się w ciąży i dobrze, że posłuchałam lekarza a nie forum (choć wydawało mi się, że to dziewczyny na forum maja rację).

Innym razem jak hormony mi zaczęły skakać w drugim trymestrze ciąży, endokrynolodzy okazali się niedostępni (sympozja, zwolnienia lekarskie i urlopy) trafiłam do przypadkowego lekarza to mi wmawiał, ze niepotrzebnie robie FT4 i FT3 i na postawie samego TSH kazał mi zmniejszyć dawkę leku kiedy faktycznie trzeba było zwiększyć. Wtedy dzięki wiedzy zdobytej na forach szukałam innego zaufanego endokrynologa. Nie wolno samemu zmieniać dawki leku bez konsultacji z lekarzem. Wiele kobiet przez samowolną zmianę dawki leków lub przez samowolne branie nawet niewinnych witamin narobiło sobie dużo kłopotów ze zdrowiem.

Czytając fora często odnosimy wrażenie, że wszyscy lekarze, to konowały, bezduszne istoty. Tak na szczęście nie jest. Zauważcie, ze osoba zadowolona z pomocy lekarza raczej nie wypowiada się na jego temat. Rzadko zdarza się, że go pochwali. Jeżeli jednak lekarz postąpi wobec nas nieuczciwie, niewłaściwie to potrzebujemy się wyżalić i częściej napiszemy o tym na forum. Lekarze to ludzie, którzy bardzo często żyją w wielkim pośpiechu borykającymi się w życiu prywatnym w wieloma przerastającymi ich problemami, które nie zawsze potrafią zostawić za drzwiami gabinetu. Oni często nie mają pojęcia, że nas ranią. Starają się skoncentrować na rzeczach merytorycznych a nie na psychologicznych. Inną sprawą jest, że zdarzają się tez niedouczeni lekarze. Aby uniknąć skutków ich błędów i zminimalizować ryzyko zaszkodzenia nam dlatego warto szukać informacji właśnie na forach oraz innych stronach poświęconych naszemu zdrowiu.

Czytając forum dotyczące tarczycy zaczynamy mieć wrażenie, że to strasznie ciężka choroba a lekarze nie chcą nam pomagać. Jednak tak nie jest. Lekarze traktują często pacjentów większościowo (skoro większości takie leczenie pomogło to i nam tez powinno) a tak nie jest. Przy tych samych wynikach jedne z nas po uregulowaniu poziomu hormonów czuja się dobrze a inne (zdecydowana mniejszość) czuje się źle – tego lekarze nie przyjmują do wiadomości i traktują chore jak hipochondryczki, co jest bardzo krzywdzące i właśnie takie osoby głównie stworzyły forum. Wymagające nietypowego leczenia musiały same posiąść wiedzę aby lekarz mógł skutecznie pomagać. Podobnie zresztą jest na forach związanych z poronieniem. Tam tez trafiają osoby które w jakiś sposób zetknęły się z nieszczęściem straty dziecka, najczęściej własnego. Szukamy tam odpowiedzi dlaczego tak się stało, nie zawsze znajdujemy ale zawsze mamy tam życzliwe osoby które pomogą psychicznie pozbierać się po tragedii.

Czytając fora i robiąc badania na podstawie tego co wyczytaliśmy można wpaść w inna pułapkę, zaczynamy popadać w przesadę przy robieniu badań. Gdzie jest granica – to trudne do określenia.

Zastanów się też, co jest dla Ciebie lepsze:

  • Czy zrobić dużo badań i mieć pewność, że się zrobiło wszystko aby tragedia się nie powtórzyła?
  • Czy może lepszy jest dla Was spokój i nadzieja, że tym razem się wszystko uda.

To drugie podejście wg lekarzy ma sens w sytuacji, gdy poroniłyśmy w pierwszym trymestrze dopiero raz. Przyznam, że ja nie potrafiłam po pierwszym poronieniu uwierzyć, że nic nie trzeba badać i szukałam na własną rękę. Odbyłam długa wędrówkę po lekarzach,którzy uparcie powtarzali, że jetem zdrowa i nie trzeba żadnych badań Pomimo, zrobionych badań (z listy na forum) poroniłam potem drugi raz. Dobrze, ze miałam już zrobiony komplet badań i pewność ze zrobiłam wszystko co mogłam aby nie dopuścić do ponownego nieszczęścia. To, że z tych badań nie wyszło nic na 100 % a jedynie przypuszczenia to i tak pomogły mi ustalić plan działań i dzięki temu byłam spokojniejsza w ciąży, niż pomiędzy ciążami. Należę do osób, które chcą wiedzieć i są spokojniejsze kiedy wiedzą. Ty może jednak wolisz nie wiedzieć i wierzyć, ze wszystko się uda następnym razem, bez naszych działań – i jak się okazuje to faktycznie po pierwszym poronieniu zwykle kolejna ciąża się kończy szczęśliwie. Rzadko się zdarza powtórna strata maluszka.

O czym warto wiedzieć w ciąży?

Nie odstawiać Clexan-u w ciąży nawet, gdy zaczynamy krwawić – wielu lekarzy robi ten błąd. Jak już mamy problem z krwawieniem z nieznanego powodu lub krwiaka to można ewentualnie zmniejszyć dawkę Acard-u ale nie Clexan-u.

Nie jesteśmy w stanie wszystkiego upilnować i wszystko kontrolować. Pewne rzeczy muszą „pójść na żywioł”. Należy od czasu do czasu być na luzie jak nie cała ciążę (choć to w naszym przypadku po przejściach jest chyba niemożliwe).

Czasem musimy poczekać na wizytę u lekarza kilka dni choć widzimy, że wyniki hormonów odbiegają daleko od książkowych. Jeżeli mamy wyniki trochę poza normami, nie musimy się stresować i na szybko szukać innego lekarza endokrynologa, bo chwilowe (np. dwutygodniowe) wahania nie są groźne dla naszego maleństwa. Niebezpiecznie byłoby gdyby zły wynik TSH , FT4 i FT3 utrzymywał się przez kilka miesięcy.

Nieszczęsny jod w przypadku Hashimoto. Choroba ta jest chyba jedynym przypadkiem niedoczynności, gdzie się zabrania brać lekarstw z jodem. Lekarze mają na to różne zdanie. Na forum ciągle się przewija ten temat gdzie jod jest zakazany dla Hashimotek Generalnie ja go brałam w ciąży zgodnie z zaleceniami lekarzy i świadoma zakazu na forach, mam zdrowe dzieci i ja też jestem w miarę zdrowa jak mam uregulowane hormony, podobnie jak wiele innych hashimotek, które brały jod w ciąży i w czasie karmienia piersią. W sprawie jodu najlepiej się słuchać lekarza, który Cię prowadzi aby mieć spokój, który jest ważny dla zdrowia dziecka.

Jeżeli decydujemy się na branie jakichkolwiek witamin to trzeba ginekologowi zadawać pytanie czy te leki są z jodem i konsultować z endokrynologiem.

W sytuacji kiedy decydujemy się na prowadzenie lekami przeciwzakrzepowymi powinno się mieć na uwadze skutki uboczne – oczym tez żaden lekarz mnie nie poinformował. Wiem tylko o tym, że powoduję osteoporozę oraz też, że można mieć jakiś wylew (sama doświadczyłam wylewu do oka kilka miesięcy poodstawieniu leków. Wyglądało to tak jakby mi ktoś uderzył w oko, co podejrzewał okulista – na szczęście to nie jest bardzo groźne, tylko trochę uciążliwe. Byłam też tym przerażona dopóki nie powiązaliśmy z okulista tego wylewu z lekami jakie brałam w ciąży.

Zakończenie

Mam nadzieję, że Wam trochę pomogłam. Starałam się napisać to wszystko o sprawach związanych z tarczycą przy poronieniach oraz o sprawach w pewnym stopniu związanych z tarczycą lub sprawami, na które mnie wyniki badań związanych z tarczycą naprowadziły. Żałuję, że tego wszystkiego nie wiedziałam na początku starań o dziecko po pierwszym poronieniu.

Pominęłam informacje medyczne, których jest bardzo dużo w sieci, z których często nie potrafiłam zrobić żadnego użytku ze względu na olbrzymia ilość terminów łacińskich, które nic mi nie mówiły.

Próbowałam pokazać, jak sobie radzić z niektórymi problemami , które napotykamy w drodze do macierzyństwa. Napisałam tu o poronieniach nawykowych. A co jeżeli mamy za sobą tylko jedno poronienie? Jak skorzystać z wiedzy zawartej powyżej? Sama byłam w sytuacji że wiedziałam o złych wynikach hormonów tarczycy i o podwyższonych przeciwciałach ATPO. O ile tarczycą zajął się endokrynolog w drugiej ciąży o tyle moimi przeciwciałami nikt się nie interesował, choć szukałam lekarza który się tym zajmie. Endokrynolog stwierdził, ze skoro je mam to nic dziwnego że ronię, że to normalne i nic się z tym nie robi. Immunolog odesłał do ginekologa a ginekolog stwierdził, ze skoro raz poroniłam to wystarczy jak endokrynolog będzie kontrolował tarczycę. W zasadzie żaden lekarz nie powiedział mi dlaczego te badania immunologiczne są bezużyteczne po pierwszym poronieniu (słyszałam jedynie aby ten lekarz co mi zlecił to badanie się tym zajął – bałam się przyznać, że wiem to z forum).

Dopiero z forów i rozmów z forumowiczkami wyczytałam, że często podwyższone p-ciała nie powodują utraty ciąż, więc Polskie Towarzystwo Ginekologiczne uznało, ze należy spróbować ponownie zajść w ciążę. Dopiero w przypadku drugiego niepowodzenia szukać przyczyn również i immunologicznych aby wziąć pod uwagę te wyniki badań. Prawdopodobnie dzięki takiej postawie straciłam swoje drugie dziecko. Druga ciąże wykorzystałam jednak na zrobienie badan na p-ciała antyfosfolipidowe i wynik był podwyższony. Całe szczęście, że zrobiłam to badanie oczywiście za namową forumowiczek (lekarze nic mi na ten temat nie powiedzieli), bo jak później,kiedy już nie byłam w ciąży udałam się do Instytutu Hematologi na dokładne badania to wykluczono mi zespół antyfosfolipidowy. Tak więc jestem tym przypadkiem, że te moje p-ciala szaleją w czasie ciąży a potem pomiędzy ciążami są cicho. Dobrze, że mi dziewczyny doradziły zrobienie tych badan w drugiej ciąży . Dzięki temu, że miałam na papierze wyniki badań, trzecią udaną ciąże poprowadzono mi na zestawie leków: clexane + acard + encorton (ten ostatni bardzo potępiany na forum Hashimoto).

Jednak, jeżeli poroniłaś raz i wiesz ze masz jakieś problemy z immunologią, to wcale nie znaczy ze stracisz kolejne dziecko tak jak ja. Mam kilka koleżanek, które były w podobnej sytuacji i druga ciąża była prowadzona jak normalna zdrowa fizjologiczna ciąża – zakończyła się sukcesem. Czego i Tobie życzę. Pisząc o sobie wspomnę, ze do końca nie jestem teraz pewna, czy to właśnie tarczyca była przyczyna moich niepowodzeń. Podejrzewam, tez że mam jakiś rodzaj cukrzycy (obciążony wywiad rodzinny) oraz cukrzyca ciążowa wykryta w drugiej połowie dwóch kolejnych udanych ciąż . Wprawdzie robiłam badania na glukozę teraz wyniki mam w normie. Wiem, jednak z forum, o tej chorobie informują też i inne badania, których już nie robiłam tylko z tego powodu, że po tych wszystkich przejściach nie mogę się zmobilizować aby iść do lekarza.

Mam nadzieję, że trochę Wam pomogłam i życzę abyście psychicznie się pozbierały po nieszczęściu i oczywiście aby wszystko się układało po waszej myśli, czyli książkowej nudnej ciąży zakończonej sukcesem.

Chciałabym podziękować za pomoc Hashi-tess i Madasi, za ich słuszne uwagi, które wzięłam pod uwagę przy pisaniu tekstu.

Aagata4
grudzień 2008