czy warto robić badania po pierwszym poronieniu?

Z jednej strony rozumiem postawę lekarzy, którzy po pierwszym poronieniu nie zlecają żadnych badań, „no bo tak się zdarza”. A jeśli już za pierwszym razem była przyczyna, np. chlamydia, toksoplazmoza…? Czy czekać wtedy na trzecie nieszczęście, żeby rozpoczynać badania? Rozumiem też kobiety, które po pierwszej stracie chcą zrobić wszystko, żeby nie dopuścić do kolejnej. Jeśli po wykonaniu wielu badań, nadal nie ma odpowiedzi na pytanie „dlaczego?”, to może pojawi się spokój, że się nie zaniedbało, że zrobiło się wszystko, żeby było dobrze. Zapraszamy do przeczytania dyskusji dot. badań po pierwszej stracie.