Malinka
#1
Moja siostra cioteczna straciła w niedzielę Malinkę (28tc). Jest nam tak strasznie źle, a nie wiemy, jak możemy pomóc. Czytałam teraz pamiętnik Ani i płakałam. Płaczę zresztą od dwóch dni, jakby to było moje dziecko. Widziałam ją na USG, nie wierzę, że nie żyje... Czy po czymś takim da się dalej żyć? Wszystkim Mamom, które straciły swoje dzieci gorąco współczuję...
Odpowiedz
#2
Takie rzeczy nie powinny się zdarzać. Współczuję. (*) dla Malinki. Bądźcie dzielni i wspierajcie mocno mamę Malinki.
Odpowiedz
#3
bardzo mi przykro że Malinka odeszła Sad [\']
Odpowiedz
#4
Tobie i wszystkim najblizszym Malinki zycze duzo sil na te trudne dni.
(*)(*)(*)
Odpowiedz
#5
Przykro mi... Dla Malinki (*)
Odpowiedz
#6
bądzcie przy mamie Malinki ona na pewno potrzebuje sie komuś wypłakać, albo po prostu bądzcie blisko, tak na wrazie czego. bardzo współczuję i zapalam światełko dla Malinki (*)
Odpowiedz
#7
(*)(*)(*)
Odpowiedz
#8
Przyłączam się (*)(*)(*)(*)
Odpowiedz
#9
Dla Malinki (*)... Bardzo mi przykro... Bądź blisko jej mamy, bardzo tego jej teraz potzreba, nawet jeśli tego nie mówi... Mam nadzieję, że jeśli znajdzie siły trafi na nasze forum i odnajdzie pocieszenie...
Odpowiedz
#10
dla Malinki (****)
Odpowiedz
#11
Pojawiam się tu znowu po wielu dniach od śmierci Malinki. Wszystkim dziękuję za wsparcie. Boli nadal, ale czasem \"z oddali\", choć wiem, że rodzice Malineczki cierpią wciąż, ale starają się...żyć, choć to trudne. Jesteśmy z nimi, mogą na nas liczyć, mogą się wypłakać, mogą liczyć na zrozumienie. To jednocześnie dużo i bardzo niewiele. Wszystkim Aniołkowym mamom ślę życzenia utulenia bólu i pocieszenia. To może tylko ta Dziecinka, która się właśnie urodziła. Mogłaby jeszcze Inna, ale jej (ich) już z nami nie ma... Jezusku malusieńki! Przytul do serduszka wszystkie osierocone Matki!
Odpowiedz
#12
dla Malinki (*)
Odpowiedz
#13
Spij aniolku(*)(*)(*).....
Odpowiedz
#14
Za tydzień Malinka, gdyby urodziła się w terminie, miałaby pół roczku, 6 miesięcy szczęśliwego życia w kochającej rodzince, a odeszła za wcześnie, minęło już osiem miesięcy, długich, smutnych. Rozmawiałam wczoraj z mamą Kasi - Malinki. Mówiłyśmy o dzidziusiu, którego noszę pod sercem i o tym, że w ogródku dziadków są już maliny.... A tyle było bólu i żalu w jej głosie.... Tak mi byłó strasznie źle, że jest ze mną w radosnych chwilach mego życia, a ja nie umiem pomóc jej skołatanemu sercu. O Malince myślę codziennie.
Dla Aniołków [**************************]
Odpowiedz
#15
Bardzo mi przykro, mamie Malinki i najbliższym życzę dużo sił.
Dla Malinki (*)
Odpowiedz
#16
PiBi, a rozmawiałyście też o Kasi? Bo może żal jej mamy nie ma jak się wyrazić. Nam wszystkim pomaga pisanie na forum, ale jesli ktos nie ma z kim rozmawiać o swoim dziecku, jest mu niewypowiedzianie trudniej.

Dla Malinki (*)
Odpowiedz
#17
dla Malinki(*)(*)(*)
Odpowiedz
#18
Małgosiu, nie, nie rozmawiałyśmy o Kasi. Nie wiem właściwie, dlaczego.... Agnieszka nie zaczęła rozmowy o Niej, a ja, stchórzyłam.... Nie wiedziałam, jak zacząć? Co powiedzieć? \"Byliście dziś u Kasi? Jak się czujesz?Co z pomniczkiem?\". To takie trudne, takie bolesne. A przecież wiem, że obie myślałyśmy o tym samym, gdy Aga mówiła o jedzonych malinach z ogródka..... Myślałyśmy o Malince....
Odpowiedz
#19
Bardzo mi przykro dla Malinki (*) ps.powiedz o naszej stronie swojej kuzynce tu napewno znajdzie współczucie wsparcie itp.zapraszamy.pozdrawiam
Odpowiedz
#20
Mi rowniez bardzo pzrkro kazda strate kolejnych aniolkow przezywam tak jak swoja strate.Badzcie z mama malinki.Zapalam(*)(*)(*)

mama aniolka 27.02.03.i Amelci ktora Zostala ze mnaSmile
Odpowiedz
#21
Gdyby Malinka urodziła się o czasie miałaby 2 lata. Ale umarła. Za wcześnie Kasiuniu. Za wcześnie. Wierzę, ze oprowadzasz moją Mamę po niebiańskich łąkach. Nie może być inaczej, prawda?
{*************}
Odpowiedz
#22
Przykro mi bardzo....
dla Malinki (*)
Odpowiedz
#23
(***)
Odpowiedz
#24
(*)(*)(*)(*)(*)
Odpowiedz
#25
A myslalam że jestem tu jedyną ciocia po stracie....Dla Malinki(*)
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości