policystyczne jajniki a ciąża
#1
Mam nadzieje że i do tego tematu ktoś wejdzie, juz raz byłam w ciązy i poroniłam, było mi strasznie ciężko to był 14 t.c.to było dwa lata temu, później zaczęłam brać logest przez prawie rok i od grudnia 2005r. roku nie brałam juz tabletek antykoncepcyjnych, bo chciałam zrobic przerwę ,żeby mieć znów dziecko, ale niestety w marcu niedostałam juz okresu, i nie była to ciąza, poszłam dopiero na początku maja do ginekologa, bo cały cza czekałam na okres, lekarz wysłał mnie na szereg badań hormonalnych,które wyszły bardzo dobrze, ale po usg stwierdził że mam pco, jestem szczupła i ogólnie zdrowa, a spotkało mnie coś takiego. najgorsze w tym wszystkim jest to że powiedział że będzie mi trudno w ciąze zajść,od tego miesiąca rozpoczęłam starania. Ginekolog przepisał mi dwa opakowania duphastonu, po tym miesiączka powróciła,tylko że ja dalej nie wiem czy jestem płodna czy nie,pozdrawiam :\'(
Odpowiedz
#2
andzia
wklejam Ci kawałek informacji z naszego forum, napisanych przez \"joasika\", nie słuchaj tego lekarza - jak może mówić, że w ciążę nie zajdziesz - jak już zaszłaś??? a poza tym, można z tą chorobą walczyć i ją wyleczyć. najlepiej zmień lekarza - nawet na naszym forum, jest \"foremka\", która z tą dolegliwością urodziła dziecko, dobry lekarz chce walczyć i szuka rozwiązań, a poza tym - powinien leczyć także i dobrym słowem i nadzieją
dodatkowo na www.nasz-bocian.pl znajdziesz wiele kobiet w ciąży po PCO i wiele metod dojścia do celu.

PCO to jajniki policystyczne - lekarz stwierdza je na podstawie badania USG \"dowcipnego\". Ma je okolo 25% kobiet, w tym momencie nie trzeba sie jeszcze martwic
PCOS to zespol policystycznych jajnikow - zespol cech takich jak:
1. PCO
2. brak owulacji
3. hiperandrogenizm (nadmierne owlosienie, lojotok, wypadanie wlosow na glowie, tradzik, otylosc typu meskiego - brzuszna)
Podobno wystarcza 2 z tych 3 objawow do stwierdzenia PCOS.
Robi sie tez badanie hormonow: LH i FSH w 3 dniu cyklu i oblicza ich stosunek (LH/FSH). Gdy jest on wiekszy niz 1,5 potwierdza PCOS.
Co jeszcze? Czesto przy PCOS stwierdza sie insulinoodpornosc, hiperprolaktynemie. Niestety czesto tez otylosc. Walka z kazym z tych czynnikow przybliza nas do celu - upragnionego

To są informacje ze strony
http://www.nasz-bocian.pl/modules.php?na...43&start=0

Tam sporo dziewczyn rozmawia o tym problemie.
Ztego co ja wiem to PCO utrudnia zajscie w ciąze a nie zaś jej donoszenie.

Głowa do gory, być moze w twoim przypadku problem nie jest bardzo zaawansowany, a istnieją metody leczenia tej przypadłości
Odpowiedz
#3
ja już wszystkie portale zwiedziłam z pcos nawet angielskie,i oprócz tego że nie miałam miesiączki i miałam pęcherzyki, nic innego u mnie nie występuje,jestem bardzo szczupła i stąd u mnie takie obawy.ale dziękuje Ci że mi odpowiedziałaś,pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Witam Was !!
Ja bylam w ciązy i poronilam w lipcu w 9tc, staralismy sie z mezem o dzidziusia tylko ok 7-8 miesiecy, mam podobno jajniki policystycznea ale z 1 ginekolog z 10 ogladajacych moje jajniki powiedział ze moze to byc PCO inni mowili ze taka uroda moich jajników itp. Problem z miesiaczka mam: cylke dlugie ok 40 - 50 dni ale nigdy nie bylo tak zebym nie miała @ przez dłuzszy czas !! Sama nie wiem juz czy mam PCo czy nie, objawów zewnetrzych nie mam zadnych tzn nie łysieje nie mam trądziku i nie jestem gruba moje BMI jest okSmile czekam teraz na wyniki badan bo zrobilam cala game hormonowSmile czy mam sie bac???? sama nie wiem !! czy z mojego opisu mozna stwierdzic ze to PCo?? dzieki za wszelakie odpowiedzi
Odpowiedz
#5
Czesc dziewczyny,
jestem po 2 poronieniach. Mam zespół antyfosfolipidowy i to prawdopodbnie było przyczyną moich niepowodzeń. Ale żeby tego było mało, to niedawno dowiedziałam się ze mam policystycznego jajnika, wiec ten cykl przepadł. A zaczelismy juz sie starac o dziecko.... Badało mnie tysiące lekarzy wczesniej i nikt czegos takiego nie zauwazył. Dzięki Bogu drugi jajnik jest w porzadku wiec w nastepnym cyklu próbujemy jeszcze raz.
Tez trochę czytałam o PCO i rzeczywiscie trzeba to dokladnie sprawdzic, bo cięzko jest jednoznacznie okreslic czy to jest to. A poza tym można to leczyc. Więc głowa do góry!!!
Życzę powodzenia! Mam nadzieję że nam sie uda Smile
Pozdrowionka
Odpowiedz
#6
co jest najbardziej śmieszne mnie te objawy nie dotyczą....a policystyczne jajniki mam!do tego wszystkiego wielką torbirl na prawym jajniku ok 8 cm!chyba nie ma sensu sie starac o dziecko,a na operacje to sie nie wybieram...bo poprostu sie boje i tyle.Szkoda tylko ze policystycznych jajników nie da sie wyleczyc....tylko chwilowo zaleczyc i męczyc sie z nimi do końca życia!
Odpowiedz
#7
No właśnie Aneczko22 trzeba jakoś z nimi żyć ja też mam PCOS
Odpowiedz
#8
Cytat:[autor cytatu=Aneczka22]
co jest najbardziej śmieszne mnie te objawy nie dotyczą....a policystyczne jajniki mam!do tego wszystkiego wielką torbirl na prawym jajniku ok 8 cm!chyba nie ma sensu sie starac o dziecko,a na operacje to sie nie wybieram...bo poprostu sie boje i tyle.Szkoda tylko ze policystycznych jajników nie da sie wyleczyc....tylko chwilowo zaleczyc i męczyc sie z nimi do końca życia!
8 cm to sporo Confusedhock: A co lekarz na to - tylko operacyjnie da się leczyć, a może można spróbować farmakologicznie, skoro operacji się boisz?
Odpowiedz
#9
Dziewczyny ja tez mam jajniki policystyczne i wiem że są problemy z zajściem w ciązę, ale wcale jej nie wykluczają. Wiem że można je leczyć laparoskopowo, słyszałam opinie kilku lekarzy i wiem że jest nadzieja na całkowite pozbycie się tego problemu.
Odpowiedz
#10
Moje jajniki mają (miały?) budowę policystyczną, zdiagnozowano niegdyś u mnie insulinooporność i miałam podwyższoną prolaktynę po obciążeniu. Nie mam tłustej cery, jestem średniej budowy ciała, jestem owłosiona ;-) ale to raczej rodzinne (jestem ciemną szatynką). Kiedyś nie miałam owulacji samoczynnie, ale teraz zwykle mam. W ciąże, niestety utraconą, zaszłam naturalnie, bez stymulacji owulacji. Może ma to związek z przyjmowanymi kiedyś lekami (brałam chyba z dwa lata metformax, kilka miesięcy również bromergon), ale może nie tylko...
Po co to wszystko piszę? Otóż by w kontekście tych danych podzielić się z Wami informacją, że gdy ostawiam slodycze, bez pudła zawsze mam owulację. Mogłam się o tym przekonać, calkiem przypadkowo, gdy zaczęłam odmawiać sobie słodyczy (i alkoholu) w Wielkim Poście i Adwencie. Bezwzględnie, żadnego miodu, słodkiej herbatki itp.
Rozważcie, by - przynajmniej w mniej zaawansowanych, czy trudnych przypadkach - spróbować diety bezcukrowej, a może szerzej - niskowęglowodanowej.
Dodam, że teraz również rezygnuję ze słodyczy, i że - niestety w odróżnieniu od ostatniej - w ewentualnej kolejnej ciązy też nie zamierzam ich konsumować. Myślę, że dla kobiet z pco cukier to wróg ;-)
Odpowiedz
#11
Cytat:[autor cytatu=HannaPatrycja]
Myślę, że dla kobiet z pco cukier to wróg ;-)
Uhm, jest taka teoria, że PCO idzie w parze z insulinoodpornością.
Odpowiedz
#12
Ja też mam ten zespół.Dwójkę dzieci urodziłam normalnie i zaszłam w ciążę normalnie.Z trzecim też zaszłam naturalnie natomiast poroniłam w 14 tygodniu.Wiem że w tym zespole różnie bywa.Nie można jednego przypadku porównywać z drugim.Ja np.mam problemy z gospodarką lipidową i nie mam owulacji,no poza oczywiście obrazem PCO na usg.Dodam że jestem średniej budowy ciała.Tu jak na wojnie wszystko może się zdarzyć.Pamiętam jak rozmawiałam z Mirką o tym a teraz Ona tuli swoje dziecko w ramionach.Życzę Tobie Aniu abyś i Ty zaznała szczęścia i utuliła dziecko w swoich ramionach.Może mogłabyś skonsultować się z innym lekarzem,zobaczyłabyś co Ci powie.Wiem że ten zespół należy leczyć.Pozdrawiam
Odpowiedz
#13
Dziewczyny, właśnie wróciłam od lekarza i zapisał mi preparat przyjmowany na cukrzycę - SIOFOR który ma ponoć leczniczy wpływ na zespół jajników policystycznych i zwiększa szansę zajście w ciążę. Czy któraś z Was przyjmuje ten preparat?
Odpowiedz
#14
ja nie przyjmuję, ale siofor to metformina, która zmniejsza insulinooporność i jest stosowany w leczeniu PCOs.
Odpowiedz
#15
A ja mam chyba pcos a nie pco bo mam cukrzyce 1 , owłosienie , niekończące się cykle itd, itd.... a na usg dużo pęcherzyków przyrośniętych do jajników..... wypisz wymaluj pcos !!!!
Na razie biorę duphaston.... staramy się, a co dalej to się okaże.......
Odpowiedz
#16
Dołączam do gronaWink Dwie ciąże bez szczęśliwego finału na koncie, między nimi potwierdzone PCOs i lekka insulinoodporność.
Najgorsza jest ta bezradność, bo właściwie nie ma utartych recept jak sobie z tym radzić, ani wypunktowanego spektrum działania na ciąże i samo dziecko ;/
Znacie jakiegoś konkretnego lekarza wgryzionego w temat z zachodniej polski ?
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości