blogoslawienstwa
#1
Ojciec Marcin zacytowal w innym watku modlitwe z Mszy za zmarlych, a ja chcialabym sie podzielic modlitwami - rowniez z liturgii Mszy swietej - ktore staram sie czesto odmawiac. Sa to blogoslawienstwa, te ktore odmawiane sa na koncu Mszy, czasami w uroczystej formie.

O ZMARŁYM
Niech was blogoslawi Bóg Ojciec wszelkiej pociechy, ktory stworzyl człowieka i przez zmartwychwstanie swojego Syna dał wierzącym nadzieję zmartwychwstania. AMEN.

Niech Bóg udzieli żyjącym przebaczenia grzechów, a wszystkim zmarłym światła i pokoju. AMEN.

Niech nam da szczęśliwe życie wieczne z Chrystusem, który prawdziwie zmartwychwstał. AMEN.

------------------------------------------
W OKRESIE ZWYKŁYM
Bóg wszelkiej pociechy niech kieruje waszym życiem w pokoju i udzieli wam swojego błogosławieństwa. AMEN.

Niech uwolni od wszelkiego zametu i umocni wasze serca w swojej milosci. AMEN.

Niech was obdarzy żywą wiarą, nadzieją i miłością, aby wasze życie doczesne obfitowało w dobre uczynki i przygotowało was do radości życia wiecznego. AMEN.

----------------------------------------------

W OKRESIE ZWYKŁYM
Niech Bóg wszechmogący oddali od was wszelkie przeciwności i udzieli wam swoich darów. AMEN.

Niech otworzy wasze serca na swoje słowa i przygotuje was na nieprzemijające radości. AMEN.

Niech wam da poznać, co jest dobre i sprawiedliwe, abyście biegli drogą przykazań Bożych i stali się dziedzicami Królestwa niebieskiego. AMEN.

----------------------------------------
A to chyba moje ulubione blogoslawienstwo...

Z MSZY O ANIOŁACH
Niech was błogosławi Bóg wszechmogący, w którego oblicze wpatrują się Aniołowie. AMEN.

Niech Pan Bóg pośle przed wami swoich Aniołów, aby was strzegli na wszystkich drogach świata. AMEN.

Niech Bóg doprowadzi was do niebieskiej ojczyzny, abyście ze wszystkimi chórami Aniołów mogli Go wysławiać przez wieki. AMEN.

-----------------------------------
Odpowiedz
#2
\'Chodza\' za mna ostatnio blogoslawienstwa, te z Kazania na Gorze.

\"Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich nalezy krolestwo niebieskie\"

Sytuacja rodzica po smierci dziecka jest o tyle szczegolna, ze on nadal czuje sie czy jest rodzicem, mimo fizycznej nieobecnosci dziecka, gdy dla otoczenia jego rola jako rodzica dla tego dziecka, ktore zmarlo, wydaje sie juz byc zakonczona.

Czy rzeczywiscie \'bycie\' rodzicem konczy sie wraz ze smiercia? \"Pustka\" po dziecku wypelniona jest czesto tesknota, bolem, mysleniem, co by bylo, gdyby dziecko nie umarlo, (nie)swiadome liczenie, ile mialoby lat, jak by wygladalo itd. I okazuje sie, ze nie jest zupelnie pusta. Ze na dnie serca istnieja uczucia, czesto nieswiadome dla innych, ktore jednak sa jakims motorem naszego zycia.
Smierc dziecka to w jakiejs czesci i smierc rodzica. Ukladanie zycia na nowo. Definiowanie na nowo tego, co nadawalo do tej pory sens zyciu.

Te drobiazgi, ktore sprawiaja, ze nadal tkwimy w rodzicielstwie, sprawiaja, ze jest ono \'ubogie\' - nie ma fizycznego towarzyszenia dziecku, ale dokonuje sie ono w jakiejs innej zupelnie plaszczyznie. Moze tego bycia mama czy tata \'jak na lekarstwo\', ale nie znaczy, ze nie ma go zupelnie.

I tu przychodzi Jezus ze swoimi blogoslawienstwami, zyczeniami szczescia: blogoslawieni ubodzy w duchu...

Sluchajac tych slow, mysle w pierwszej kolejnosci wlasnie o rodzicach po stracie dziecka, ze to o nich rowniez poprzez te tragedie, ktorej doswiadczyli. Bo sa ubodzy... bo wraz ze smiercia stracilo sie nie tylko dziecko, ale tez i cos wiecej: marzenia o wspolnej przyszlosci, przyszlosc, poczucie bezpieczenstwa, poczucie spokoju i radosci w ciazy, wiare w rozne rzeczy, ktore nadawaly sens zyciu itd.

Doswiadczenie smierci jest najwiekszym zlem, ktore tutaj nas moze spotkac. Jak wiec szukac \'blogoslawienstwa\'? Gdzie go szukac w takim poranionym i pocharatanym zyciu?
To dobro, ktore przychodzi niejako \'dzieki\' poronieniom, jest dobrem, ktore zrodlo ma gdzie indziej, poza sama smiercia, bo przeciez dobra doswiadczylam:
- wsparcie meza, przyjazn innych osob po stracie, ich pomoc i okazane serce, radosc jaka daje praca na rzecz stowarzyszenia, ze smierc dzieci na tyle mnie zmienila, ze inaczej patrze na tragedie innych... Kazdy z nas ma swoja wlasna prywatna liste takich malych i duzych spraw, dobrych spraw, ktore pojawily sie po poronieniu i ktorych by nie bylo, gdyby nie taka przeszlosc.

Choc wolalabym miec zmarle dzieci tutaj, wybor, gdyby mi dano, caly czas jest prosty.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości