Łukaszek (*)
Amorku nie poddawaj sie!
U mnie byl w lipcu @ i tez bylam pewna ze nie jestem w ciazy, ale zachcianki i mdlosci mialam, no ale nie bralam ich powaznie. Nawet test zrobilam i wyszlo ze nie... Pod koniec lipca znow zrobilam test i sie okazalo ze jestem w ciazy! Malo tego, tydzien temu lekarz mi powiedzial, ze w ciaze zaszlam juz w czerwcu i jestem przynajmniej w 21 tc Smile
Amorku przesylam zarazki na dzidzusia Smile Dla Ciebie i Evusi Smile
Odpowiedz
Esko jak ja uwielbiam takie zarazki :lol: Zarażałam się już od Inki i Daria1981 przesyłała fluidki i Ela, teraz jeszcze Ty... Kurdę dziewczyny to już cztery, mój organizm musi wygrać Smile jest 1 do 4 :mrgreen:

Amorku ja ostatnią @ też dostałąm po 5 dniach spóźnienie i też miałóam nadzieję.... Wierzę kochana, że w najbliższym czasie nam się uda.... Napewno!

Esko, kochanie dziękuję za pamięć :mrgreen: Pozdrowionka!
Odpowiedz
Dzięki kochane dziwczęta za fluidki są mi bardzo potrzebne szczególnie teraz kiedy 2 dni temu moja koleżanka urodziła i tak straaasznie jej zazdroszczę. Wczoraj nawet się popłakałam jak jej synek zaczął piszczeć. W takich sytuacjach nieba bym przychyliła płaczącemu dziecku. Ale wszyscy mnie zapewniają, że ja będę następna... MAM TAKą NADZIEJę, I żE NIE TYLKO JA ALE I WSZYSTKIE STARAJąCE SIę....
Odpowiedz
Amorku, wiem jak boli... bardzo cieplutko cie przytulam... Chyba te moje zarazki słabo poszły, moze dlatego ze przekazywane w takim felernym miejscu, jak szpital? ale cały czas posyłam zarazki do ciebie, mam nadzieje ze morska bryza zawieje az do ciebie... A poza tym wiesz w grudniu bede w Iławie, wiec mam nadzieje cie zobaczyc, a wtedy to juz posle ci całą wiazanke zarazków!
Odpowiedz
Ineczko z wielką chęcią jako, że znalazłam pracę w grudniu będę miała jakieś środki pieniężne więc na pewno do Ciebie przyjadę. Co prawda mam @ ale i tak czuję się jakbym zafasolkowała poczekam na koniec i dla pewności zrobię sobie test ale ze starań nie zrezygnuję :oops:
Odpowiedz
i słusznie, a ja kciuki cały czas trzymam Smile
Odpowiedz
Ineczko czy mówiłam ci, że jesteś moim promyczkiem słońca na pochmurnym niebie? Jak nie to teraz Ci to piszę. Dziękuję, że jesteś, Ty i wszystkie inne Dziewczyny. Tylko Wy tak naprawdę mnie rozumiecie i potraficie pocieszyć i postawić do pionu, KOCHAM WAS.
:mrgreen:
Odpowiedz
My tu wszystkie dla siebie jak promyczki jesteśmy... i dlatego wiadomo, że słońce jeszcze świeci, bo tyle promieni ogrzewa nas z monitorka Smile Bużka!
Odpowiedz
Ależ oczywiście. Masz absolutną rację. Ciesze się, że jesteście.
Odpowiedz
A my sie cieszymy amorku, ze jestes z nami. Kazda z nas ze swoja niepowtarzalna historia moze wniesc na forum cos, co pomoze innym.

Monika
Odpowiedz
Dziękuję Moniko, że napisałaś.

Żeby moja historia poszła spokojnie dalej musimy jeszcze dostać wyniki sekcji zwłok i zrobić kariotyp. Niestety ani tego ani tego w najbliższym czasie nie będziemy mieli. W Olsztynie jest tylko jeden patolog i jedna pani genetyk i mają tyle roboty, że jeszcze długo na to poczekamy.
Odpowiedz
Jak wiecie poszłam do pracy. I zaczęły się pytania: tak młoda mężatka a dzieci? Były różne reakcje od \"ja bym się załamała\" do \"nie opowiadaj mi bo mi nie dobrze...\". Oczywiście większość osób serdecznie współczuła. I to chyba było dla mnie najważniejsze.

Zdziwiła mnie jedna koleżanka, młoda dziewczyna podnosząc tacki do wydawania zamówień stwierdziła, że jak będzie tyle dźwigać to na pewno poroni... Ach szkoda słów...
Odpowiedz
Na cale szczescie ja sie w pracy nie spotkalam z glupawymi tekstami, bo ostatnio mimo ze wydaje sie zgaszona to potrafie sie wkurzyc i to bardzo... :lol:
Kolezanki wspolczuky i staraly sie pomoc... przynoszac numery do \"dobrych\" fachowcow...
Jedynie wkurzyl mnie tesciu ktory pytal: czy nie dzwigalam rak do gory, czy ciezko nie podnosilam, czy nie jezdzilam na rowerze... Gdzie tu wspolczucie...
Ale fajnie ze mam was, chociaz niedawno dolaczylam do waszej \"rodziny\", czuje sie tu bardzo dobrze...
Odpowiedz
Nie raz zdarzają się te głupie porady o rękach czy dźwiganiu, ale my dobrze wiemy, że to nic nie ma do straty. Ja przez całą ciążę nawet kanapek sobie nie mogłam zrobić i co? Nie pomogło...
Odpowiedz
Amorku jak chyba też za bardzo o siebie dbałam....

Najlepsze jest to, że jak z kimś rozmawiam na ten temat i mówię \"dlaczego ja? Wyniki przecież mam w porządku, dbałam o siebie itd\"... Wiesz co słyszę... \" I o to chodzi, za bardzo o siebie dbałaś. trzeba było nie dbać... przesadzasz....\" Która matka będąc w ciąży nie dba o siebie i swoje dziecko? Ja nie potrafię tak. Co miałam robić? Dźwigać wory z ziemniakami? Brakuje mi słów... To chyba jakieś przeznaczenie....
Odpowiedz
To był \"wygrywający los na złej loterii\"... Jak powiedział mi pewien lekarz. Jeśli byśmy nie dbały o siebie to byłyby wtedy teksty, że to właśnie dlatego. Wymyśliłam, że ludzie, którzy nie poznali takiej straty nigdy nas nie zrozumieją i tak naprawdę nie ma sensu zwracać uwagi na ich teksty. Oni tak naprawdę sami nie wiedzą co nam mają powiedzieć i szukają słów, które mogłyby wytłumaczyć to co się stało (nawet jeśli będzie to wytłumaczenie jak najbardziej niedorzeczne).
Odpowiedz
Bardzo bardz mi przykro. Wiem co czujesz, niedawno sama pochowalam swoją córeczkę . To koszmar Sad
Odpowiedz
Utrata dziecko (choćby jak najmniejszego) dla mamy jest zawsze koszmarem. Dla nas jest dobrze, że znalazłyśmy to forum i możemy porozmawiać z kobietami, które przeszły przez to samo i nas rozumieją.

Pozdrawiam. Ola
Odpowiedz
A tak w ogóle się zastanawiam. Jestem 4 miesiące po ciąży, czy teraz gdybym zrobiła test ciążowy a nie była w ciąży czy przypadkiem nie wyszedłby pozytywnie??? Bardzo mocno się nad tym zastanawiam :?
Odpowiedz
Pytałam się cioci (położnej) i ona mówi, że test na pewno by już nie wykazał poprzedniej ciąży więc jak tylko zbiorę się na odwagę to przystępuję do robienia testu... Do moich poprzednich dolegliwości doszła bolesność piersi Confusedhock: Zobaczymy co z tego będzie :mrgreen:
Odpowiedz
Odważyłam się i zrobiłam test... Ale tak jak się spodziewałam wyszła tylko jedna kreska... Może następnym razem??? :? W każdym razie objawy ciążowe mi nie minęły a doszedł do tego wszystkiego ślinotok.
Odpowiedz
Amorku, nie załamuj rąk - napewno bedzie dobrze! Może za mało ze mną spędziłaś czasu? Albo to przez to ze w szpitalu? W grudniu jeśli będziesz miała ochotę mnie i mojego synka nawiedzić - zapraszamSmile Trzymam za Was kciuki! Wszystko się uloży - zobaczysz!
Odpowiedz
Amorku - bardzo, ale to bardzo współczuję Ci ogromnej straty, której doświadczyłaś...

W którymś z Twoich postów przeczytałam, że chciałabyś zrobić kariotyp a w Olsztynie trzeba bardzo długo czekać... My zrobiliśmy kariotyp w Łodzi na ul.Sterlinga - wiem że to kawał drogi z Olsztyna, ale czas oczekiwania chyba ktrótszy - czekaliśmy ok. 6 tygodni na wizytę - jak powiecie skąd jesteście to tego samego dnia zapiszą was na kariotyp. Poza tym bardzo mili, kompetentni ludzie - badania oczywiście na NFZ.
Na wyniki czekaliśmy ok. 4 tygodni -jak są ok. to nie trzeba po nie jechać tylko przysyłają pocztą Smile Nasze przyszły trzy dni temu Smile

Jeżeli chciałabyś jakiś kontakt do Łodzi daj znać.

Pozdrawiam ciepło.
Odpowiedz
Dziękuję allie za pomoc. Muszę się naradzić z mężem i na pewno dam znać. Jeszcze raz dziękuję.
Odpowiedz
Amorku trzymam kciuki za dwie kreski Smile ja też już raz od porodu robiłam test bo miałam wszystkie objawy i cóż jedna kreseczka. Sad
Mam nadzieję że u ciebie będzie inaczej.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości