Łukaszek (*)
Amorku! Kochana to Twój organizm tak bardzo potrzebuje znów czuć w sobie nowe życie, wiem jak bardzo na to czekasz, jestem z Tobą całym sercem, wiem że sie wkrotce uda.
Odpowiedz
Jestem silna i dzięki Bogu nie załamuję się przy każdej następnej @. Wiem, że kiedyś nadejdzie moja chwila i już nauczyłam się na nią cierpliwie czekać. Chociaż chciałabym aby to już natychmiast... Ech... Poczekamy, zobaczymy :mrgreen:
Odpowiedz
Witaj Amorku kochana szkoda,szkoda ...a juz myslałam że się udało.
Ach te nasze ciała powiem Ci że ja mimo że dostałam @ to ostatnio robiłam test bo całyczas wydawało mi się ze jestem w ciąży - test oczywiscie negatywny i po teście wszystkie \"objawy\" ustąpiły.

Nie myślałaś o testach owulacyjnych że by zrobić i dokładnie ustalić sobie moment kiedy trzeba \"uruchomić warsztat\" Big Grin
Odpowiedz
Myślałam o różnych badaniach , testach itp., ale chyba jeszcze nie mam dość wiary w siebie i silnej woli... Na razie po prostu nie \"staramy się\" tylko \"nie robimy nic abym nie zaszła w ciążę\" :mrgreen:
Odpowiedz
Nie potrafię cieszyć się tymi świętami... Choć bardzo chcę, ale nie potrafię... Z wielką trudnością przechodzą mi przez gardło życzenia...

Mimo tego Wam życzę wiary w nas i nasze dzieci, radości z dni powszednich i lepszego losu dla nas...
Odpowiedz
Kochany amoreczku... Ja myślałam, że po raz pierwszy od dwóch lat te świeta bedą cudowne, bez łez... Niestety chyba już na zawsze nie zapomnimy o pustym miejscu przy stole...
Cieplutko cie pozdrawiam i jestem z Tobą w ten trudny czas. Mam nadzieję, niedługo cię zobaczyć w Iławie...
Odpowiedz
No i nie wytrzymałam... Kiedy spojrzałam na pusty talerz od razu się popłakałam.
Odpowiedz
Amorku i mnie towarzyszyły łzy... To chyba normalne, że matka tęskni za swoim dzieckiem. Przytulam najcieplej. Trzymaj się.
Odpowiedz
Znalazłam bardzo ślicznego aniołka dla mojego Malutkiego... Niestety kosztuje 120 zł ale jest wart. Muszę tylko przekonać mężulka na taki zakup. Już z nim rozmawiałam i zgodził się, tylko że dopiero jak będziemy kupować nagrobek... Muszę mu jeszcze powiedzieć, że ja chcę go teraz...
Odpowiedz
Niestety już mi ktoś go kupił... Trudno będę szukała innego.
Odpowiedz
Amorku czytam to co piszesz i jak bym widziała siębie.Pozdrawiam Cię gorąco.I zapalam wirtualne światełko dla naszych aniołków (*)
-------------------------
Ania- mama Maciusia 24 tydz.
Odpowiedz
Aniu w wielu historiach możemy odnaleźć cząstki siebie. Dlatego tu wszystkie jesteśmy aby być dla innych i dla siebie samych.

Również pozdrawiam cieplutko. Dla Twojego Maciusia (*).
Odpowiedz
Amoreczku opisz mi tego Aniolka, jaki byl, jak wygladal...
Odpowiedz
Miał ok 50cm. To był dzieciaczek siedział na takiej kolumnie i w rączce trzymał malutkiego ptaszka...
U koleżanki taty na grobie jest podobny, zrobię mu kiedyś zdjęcie i wkleję.
Odpowiedz
Amorku czekamy na zdjecie, może będę mogła Ci jakoś pomóc.... Może u mnie w mieście taki będzie... Z chęcią podarowałabym go Łukaszkowi, od wirtualnej cioci... Smile Buziaki :*
Odpowiedz
Dziękuję Ewuś. Zobaczękiedy uda mi się zrobić te zdjęcia.
Odpowiedz
Przyszedł nowy rok, a ja wcale tego nie czuję. Mam wrażenie jakby mój czas stanął w miejscu, kiedy chowaliśmy naszego Malutkiego. Czasami tylko widzę upływ czasu po następnych grobkach na cmentarzu...
Odpowiedz
Za dwa tygodnie dostajemy nowe mieszkanie. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej paraliżuje mnie myśl, że będziemy tam sami bez Malutkiego. Dziś byłam na cmentarzu i poprosiłam Go o rodzeństwo, może pomoże??
Odpowiedz
Amoreczku Drogi, to zycie jest naprawde dziwne... jedni pragna dziecka, pomijajac mieszkanie, samochod itd... inni pomijaja dziecko w drodze do osiagniecia czegos ... a inni maja i to i to, bez wielkiego wysilku, a jeszcze inni nic... czasem mysle czy to ma jakis sens...
Odpowiedz
Amorku,

mamy najwiekszych oredownikow w niebie, wierze z calego serca, ze nasze dzieci nieustannie sie za nas modla i wspieraja w codziennym zyciu. Nieustannie doswiadczam opieki moich dodatkowych Aniolow Strozow.

A Wasz Lukaszek na pewno bedzie w nowym mieszkaniu z Wami - poprzez pamiec, mysli serdeczne, obecnosc w sercu, modlitwe...

Usciski,
Monika
Odpowiedz
Moniko
zaczynalam sie juz martwic o Ciebie
Dobrze ze jestes Smile
Odpowiedz
Fajnie Cię znowu widzieć Moniko! :mrgreen: Tyle mnie dobrych rzeczy spotkało \"przez\" tą ciążę, tylko (a raczej aż) nie ma Maluszka... Ale mam OGROMNą nadzieję, że wkrótce się to zmieni.
Odpowiedz
Amorku,

bylam odcieta od sieci prawie dwa tygodnie, teraz nadrabiam zaleglosci mailowe, na ile moge, to czytam forum i staram sie byc na biezaco, tylko czasami trudno czas znalezc, zeby cos napisac...

Spelnienia marzen!

Monika
Odpowiedz
Mimo wszystko cieszymy się, że jesteś z nami. Twoje słowa zawsze przynoszą tyle ciepła i ukojenia.

Tobie również życzę spełnienia marzeń.
Odpowiedz
Na dniach powinnam dostać @ i znowu malutka zielona nadzieja zagościła w moim sercu... Sama za siebie trzymam kciuki :mrgreen:
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości