Mężczyźni i poronienie
Witam
Kilka dni temu moja partnerka stracil synka w 23 tygodniu.
Urodziła go a ja się o tym dowiedziałem półtorej godziny po fakcie, kiedy chłopczyk już siniał pod respiratorem.
Dla mnie to była ważna sprawa, dziecko, moje dziecko. Ale byłem traktowany w tym wszystkim jak intruz. Jak ktoś, kto przecież nie ma tak wielkiego cierpienia w tym, że to kobieta cierpi będąc w ciąży a facet sobie zawsze w tym poradzi. Moja partnerka od miesiąca nie odzywała się ode mnie mimo tego, że starałem się z nią nawiązać kontakt. Nie odpisywała na sms-y, emaile, list. Chciałem porozmawiać z jej matką i wysłałem jej list z prośbą o rozmowę - wszystko bez odpowiedzi. Dopiero półtorej godziny po fakcie, zostałem poinformowany że od tygodnia działo się coś niedobrze. Na miejscu w szpitalu najpierw poszedłem zobaczyć synka, który dusił się bez rozwiniętych płuc. Został ochrzczony zaraz po narodzinach imieniem, którego nienawidziłem. Kiedy chciałem porozmawiać z nią leżącą po porodzie drzwi pilnowała od środka jej przyjaciółka, które przed nosem zatrzasnęła mi drzwi aby się zapytać jej czy mogę wejść.
Na miejscu kiedy otworzono mi w końcu nie pozwoliły mi usiąść aby wysłuchać tego co się działo. W co drugie słowo matka stojąca nad nią i jej przyjaciółka wplątywały się i nie zrozumiałem (nie usłyszałem wyraźnie) nawet połowy tego co mi miała do powiedzenia właśnie w tamtej chwili. W końcu zdenerwowany takim traktowaniem sam siadłem, poprosiłem matkę stojącą z drugiej strony łóżka nad nią aby nie przerywała. Jej koleżanka stała mi nad głową i ciągle coś tam wplątywała w jej wypowiedź! Były jak dwa media, które przejęły kontrolę nad ofiarą - wyglądało to tak jakby się obie bały, że ja coś mogę jej zrobić - co za absurd! Wysłuchałem poszarpanej relacji, dotykałem delikatnie jej ramienia ale prosiła mnie abym tego nei robił bo to ją denerwuje i po minucie jak skończyła szybko swoją beznamiętną relację ona sama kazała mi wyjść.

Wyszedłem ale zostałem pod szpitalem. Jej matka po pół godziny sama poszła do pracy, jest lekarzem internistą, na prośbę, żeby się zatrzymała i jeszcze ze mną porozmawiała, nie chciała się zatrzymać bo \"pacjenci czekają\", powiedziałem jej, że jak tak to ważne to może zapłacę za wizyty tych pacjentów, co zostało na odejście skwitowane \'że to się w pale nie mieści\'. Siedziałem dalej pod szpitalem, jej koleżanka co traktowała mnie jak jakiś pitbull wyszła z uśmiechem na twarzy i też poprosiłem ją o chwilę rozmowy - odmówiła, że nie dzisiaj i żebym się uspokoił - ja siedziałem wtedy na ławce a ona stała do mnie bokiem, wręcz tyłem.

Poszła sobie a ja siedziałem pod tym szpitalem kolejną godzinę, wysłałem jej sms-a, że jak czegoś potrzebuje to mogę jej coś kupić, donieść, że nadal jestem w szpitalu. Za jakiś czas z jej numeru zadzwoniła jej siostra, która byla w szpitalu i powiedziała łamiącym głosem, że chłopczyk nie żyje, że mogę go zobaczyć, że to ostatani chwila.

Poszedłem tam i maluszek był odłączony od respiratora, zawinięty w zielony materiał, cały siny, nie miał mojej twarzy, ale był śliczny, piękny jak oboje to powiedzieliśmy, był taki drobniutki, główka była posiniaczona wybroczynami, moja partnerka przywieziona przez siostrę na wózku, mi zaproponowano, że mogę go dotknąć, wziąć na ręcę, nie zrobiłem tego, bałem się dotykać coś tak drobnego, opuszkami palców ledwo byłem w stanie dotknąć inkubatora, zapłakałem, ona chyba też lekko zapłakała ale nie byłem w stanie spojrzeć na jej twarz, tak czułem, że dla niej to była niechciana ciąża i w jakimś sensie, nie chciałem, żeby ujrzała w moich oczach czegoś czego nie ma, jakiejś złości czy obwiniania, nie czułem nic do niej, czułem, że strasznie mi szkoda tego chłopczyka, że udusił się, nie byłem pewny czy to moje dziecko, ale czułem to jakbym to był mój synek... ta cała stuacja byłą jak walnięcię obuchem mnie w głowę, czuję jakbym się czymś zatruł, moja partnerka pierwsza pojechała po 5 minutach na wózku, jej siostra powiedziała, że zrobiła mu zdjęcie - nie wiem po co się robi takie zdjęcia.

Pobyłem trochę sam z synkiem i odszedłem, jeszcze porozmawiałem z lekarzem neonatologiem aby zapytac sie co sie dalej stanie. Dowiedzialem ze ciało zostanie jeszcze przez jakis czas na oddziale, potem pojedzie do kostnicy, ze bedzie sekcja. Dostalem numery jakby mnie to interesowalo to moge dzwonic.

Przez dwa dni nikt się do mnie od strony partnerki nie odzywał a i ja nie dzwoniłem do niej ani do szpitala. Wysłałem do mojej partnerki sms-a, że jesli jest potrzebna jakas moja pomoc to sie niech nie krepuje dac mi znac. Odpisala, ze dzieki ale daje sobie sama rade. Ze jak bedzie wiedziala kiedy pogrzeb to mnie poinformuje. Co uczynila emailem dzien pozniej, napisala jak bedzie wygladal pogrzeb - masz za rodzicow - i gdzie bedzie i kazala potwierdzic ze otrzymalem te informacje.

Czuje sie w tym wszystkim zbedny, nie bylem potrzebny ani przed ani w trakcie ani po.
Tak jakbym po prostu byl zlem koniecznym ale zbednym. Nie jestem katolikiem i nie wymagam zeby ktos sie modlil za mnie w jakims obrzadku, ktory nie jest mi potrzebny.

Pogrzeb jest w przyszlym tygodniu. Zdecydowalem po dluzszym namysle - ze na niego nie pojde.
Po to zeby widziec ich niezrozumiale do mnie nienawistne twarze? Nikt z jej znajomych lacznie z matka nie chcial ze mna rozmawiac o tym wtedy kiedy tego wlasnie wtedy potrzebowalem. Nie mialem wplywu na imie synka. Nie poproszono mnie o udzial w przygotowaniach do pogrzebu. Nie moglem nic zrobic. Nie bylo nic dla mnie do zrobienia. Nic.

Nie prosze o pomoc tu. Po prostu moze ktos sie spotkal z czyms podobnym jakos mi napisze czy ja mam jakis problem ktorego nie widze ze soba w tym? Prawde mowiac to po takim opisie nie spodziewam sie zrozumienia i watpie aby mnie ktos mogl zrozumiec. Na pewno ktos mi tu powie, zebym sobie pogadal z psychologiem. Moja partnerka od ok. 2 lat chodzila na terapie psychoanalityczna (2 a ostatnio 4 razy w tygodniu) i nie widzialem zadnych skutkow pozytywnych tego, poza tym, ze podobno to jej psychoterapeutka zakazala jakichkolwiek kontaktow ze mna a ja nawet nie mialem prawa powiedziec ze tego nie rozumiem i nie akceptuje.

Chodzi o to, ze moja partnerka miesiac wczesniej ok 20 tygodnia postanowila ze mna po prostu zerwac po sprzeczce telefonicznej po ktorej powiedziala mi ze do porodu mam sie z nia nie widywac, skoro tak negatywnie na siebie wplywamy. Ja bylem przeciwnego zdania bo uwazalem ze jakas wizyta u specjalisty do spraw partnerskich moze cos rozwiazac i pomoc jakos razem wytrwac osobno. Ze problemu nie powinno sie szukac na zewnatrz ale w sobie. Zreszta ona sama poczatkowo przystala na wersje wspolnej terapii, ja sie do niej nie odzywalem jedynie przez przyjaciela ktory do niej dzwonil i pisal przez 2 tygodnie ale ona w koncu zdecydowala ze nie chce ze mna isc do zadnego specjalisty, ze nie chce rozmowy w troje. Ze jak ja sam mam jakis w tym problem to powienienem sobie sam znalezc pomoc a do porodu a moze i troche po nim nie chce ze mna sie widziec.

Teraz to juz nie ma znaczenia. Synka nie ma. Pozostalo tylko niezrozumienie dlaczego tak sie dzialo, co mozna bylo zrobic inaczej, lepiej, czy mozna bylo temu zapobiec, dlaczego tak trudno ludzie sie komunikuja, zdawaloby sie w nowoczesnych czasach rozmawiamy ze soba w tak niekomunikatywny sposob i tak slabo rozumiemy siebie wzajemnie. Czy rola ojca w tym wszystkim jednak pozostaje zawsze marginalna i tylko ja mam jakies dziwne wymagania aby szanowano w tym wszystkim mezczyzne? Przeciez nie chodzilo mi o jakis swoj udzial, ale o to, ze jestem przyszlym, niedoszlym ojcem i mam prawo do tego aby miec uczucia i miec w tym jakis udzial?

Bardzo wspolczuje mojej partnerce, wycierpiala sie w tym bardzo. Na pewno teraz bedzie musiala sie borykac z tym problemem dluzszy czas. Ze bedzie watpila w siebie, ze to obnizy moze w niej jakies poczuci wartosci. Ale ona nie potrzebuje mnie w tym abym jakos jej pomagal. W ogole jestem w tym zbyteczny. Nikt z jej strony sie ze mna nie skontaktowal aby chociaz przez chwile porozmawiac ze mna co i jak moge robic - lub nie robic. Czy ktos mial cos takiego w zyciu? Jedno wiem, ze nie czuje do niej nienawisci za to co sie stalo, nie wiem co sie stalo. To sie nie odstanie. Nie mam jej nic za zle. To juz wszystko, cale ostatnio pol roku po prostu przestalo miec znaczenie.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Mężczyźni i poronienie - przez Marusia - Thu, 10 Lutego 2005, 18:07:21
Mężczyźni i poronienie - przez mąż - Sat, 23 Lipca 2005, 17:06:09
Mężczyźni i poronienie - przez magic - Sat, 23 Lipca 2005, 23:31:18
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Sun, 24 Lipca 2005, 14:23:16
Mężczyźni i poronienie - przez Emily_r - Mon, 25 Lipca 2005, 16:43:39
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Tue, 26 Lipca 2005, 15:06:55
Mężczyźni i poronienie - przez magic - Tue, 26 Lipca 2005, 23:48:04
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Wed, 27 Lipca 2005, 21:40:33
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Thu, 28 Lipca 2005, 22:32:37
Mężczyźni i poronienie - przez magic - Fri, 19 Sierpnia 2005, 12:44:37
Mężczyźni i poronienie - przez wuchowa - Fri, 19 Sierpnia 2005, 15:18:23
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Fri, 19 Sierpnia 2005, 17:35:31
Mężczyźni i poronienie - przez fabia - Fri, 28 Października 2005, 17:58:36
Mężczyźni i poronienie - przez martucha - Fri, 28 Października 2005, 18:32:51
Mężczyźni i poronienie - przez yvonne - Fri, 28 Października 2005, 19:09:26
Mężczyźni i poronienie - przez fabia - Fri, 28 Października 2005, 19:58:40
Mężczyźni i poronienie - przez Monika - Fri, 28 Października 2005, 20:45:13
Mężczyźni i poronienie - przez fabia - Sat, 29 Października 2005, 09:54:18
Mężczyźni i poronienie - przez MARZENA - Sat, 29 Października 2005, 11:46:21
Mężczyźni i poronienie - przez daga - Sun, 30 Października 2005, 10:10:51
Mężczyźni i poronienie - przez fabia - Sun, 30 Października 2005, 20:41:15
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Mon, 31 Października 2005, 13:12:34
Mężczyźni i poronienie - przez fabia - Mon, 31 Października 2005, 15:32:06
Mężczyźni i poronienie - przez yvonne - Mon, 31 Października 2005, 17:29:17
Mężczyźni i poronienie - przez Iwona73 - Tue, 01 Listopada 2005, 09:09:43
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Wed, 02 Listopada 2005, 13:13:53
Mężczyźni i poronienie - przez maz - Sun, 06 Listopada 2005, 22:09:49
Mężczyźni i poronienie - przez Monika - Sun, 06 Listopada 2005, 22:38:02
Mężczyźni i poronienie - przez a24 - Sun, 06 Listopada 2005, 22:51:16
Mężczyźni i poronienie - przez MĄŻ - Mon, 07 Listopada 2005, 01:54:57
Mężczyźni i poronienie - przez Maciek - Mon, 07 Listopada 2005, 09:04:49
Mężczyźni i poronienie - przez wuchowa - Mon, 07 Listopada 2005, 11:42:48
Mężczyźni i poronienie - przez martucha - Mon, 07 Listopada 2005, 12:26:42
Mężczyźni i poronienie - przez Sylwia - Mon, 07 Listopada 2005, 13:39:04
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Mon, 07 Listopada 2005, 13:49:09
Mężczyźni i poronienie - przez eska - Sun, 22 Stycznia 2006, 10:03:00
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Sun, 22 Stycznia 2006, 11:05:33
Mężczyźni i poronienie - przez eska - Sun, 22 Stycznia 2006, 11:22:34
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Sun, 22 Stycznia 2006, 13:06:19
Mężczyźni i poronienie - przez eska - Sun, 22 Stycznia 2006, 15:41:13
Mężczyźni i poronienie - przez Agata77 - Fri, 27 Stycznia 2006, 14:21:13
Mężczyźni i poronienie - przez KubaI - Fri, 27 Stycznia 2006, 14:55:22
Mężczyźni i poronienie - przez Agata77 - Fri, 27 Stycznia 2006, 14:57:55
Mężczyźni i poronienie - przez NEMO - Fri, 27 Stycznia 2006, 17:32:14
Mężczyźni i poronienie - przez Aleksandra - Fri, 27 Stycznia 2006, 18:22:42
Mężczyźni i poronienie - przez KubaI - Mon, 30 Stycznia 2006, 10:05:47
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Mon, 30 Stycznia 2006, 10:15:56
Mężczyźni i poronienie - przez eska - Tue, 31 Stycznia 2006, 16:07:37
Mężczyźni i poronienie - przez Inka - Tue, 31 Stycznia 2006, 16:12:47
Mężczyźni i poronienie - przez KubaI - Tue, 31 Stycznia 2006, 16:37:22
Mężczyźni i poronienie - przez daria1981 - Tue, 31 Stycznia 2006, 18:30:34
Mężczyźni i poronienie - przez asia - Sat, 18 Lutego 2006, 19:56:26
Mężczyźni i poronienie - przez zabka - Sat, 18 Lutego 2006, 20:58:38
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Sat, 18 Lutego 2006, 22:20:04
Mężczyźni i poronienie - przez Inka - Sun, 19 Lutego 2006, 11:44:51
Mężczyźni i poronienie - przez sinka - Tue, 19 Września 2006, 12:12:26
Mężczyźni i poronienie - przez Monako - Sun, 01 Października 2006, 19:05:14
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Sun, 01 Października 2006, 19:32:30
Mężczyźni i poronienie - przez misiacz - Mon, 02 Października 2006, 10:06:20
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Mon, 02 Października 2006, 12:37:25
Mężczyźni i poronienie - przez amorek1985 - Mon, 02 Października 2006, 14:44:36
Mężczyźni i poronienie - przez misiacz - Mon, 02 Października 2006, 14:55:22
Mężczyźni i poronienie - przez Ania - Mon, 02 Października 2006, 15:17:18
Mężczyźni i poronienie - przez Monako - Sat, 07 Października 2006, 21:05:12
Mężczyźni i poronienie - przez czamaris - Tue, 16 Stycznia 2007, 00:30:21
Mężczyźni i poronienie - przez monika - Tue, 16 Stycznia 2007, 07:52:26
Mężczyźni i poronienie - przez omarcin - Tue, 16 Stycznia 2007, 11:40:40
Mężczyźni i poronienie - przez aga36 - Tue, 16 Stycznia 2007, 12:29:44
Mężczyźni i poronienie - przez malgos79 - Tue, 16 Stycznia 2007, 19:47:29
Mężczyźni i poronienie - przez mola - Tue, 16 Stycznia 2007, 21:31:16
Mężczyźni i poronienie - przez renka - Thu, 18 Stycznia 2007, 16:57:29
Mężczyźni i poronienie - przez Madness - Sat, 20 Stycznia 2007, 15:47:25
Mężczyźni i poronienie - przez jolman - Sun, 04 Marca 2007, 20:44:59
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Sun, 04 Marca 2007, 22:26:21
Mężczyźni i poronienie - przez Koliber - Mon, 05 Marca 2007, 01:03:09
Mężczyźni i poronienie - przez Madness - Mon, 05 Marca 2007, 09:57:59
Mężczyźni i poronienie - przez malgos79 - Mon, 05 Marca 2007, 10:25:18
Mężczyźni i poronienie - przez jolman - Mon, 05 Marca 2007, 14:48:59
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Mon, 05 Marca 2007, 20:25:24
Mężczyźni i poronienie - przez Koliber - Wed, 07 Marca 2007, 00:06:38
Mężczyźni i poronienie - przez kropelka - Sun, 27 Stycznia 2008, 01:43:08
Mężczyźni i poronienie - przez kopciuszek - Sun, 27 Stycznia 2008, 02:46:38
Mężczyźni i poronienie - przez malgos79 - Sun, 27 Stycznia 2008, 09:25:14
Mężczyźni i poronienie - przez magdaszkocja - Sun, 27 Stycznia 2008, 14:45:12
Mężczyźni i poronienie - przez kundz - Sun, 27 Stycznia 2008, 14:54:48
Mężczyźni i poronienie - przez Madness - Mon, 28 Stycznia 2008, 14:47:38
Mężczyźni i poronienie - przez Mirka - Mon, 28 Stycznia 2008, 15:24:56
Mężczyźni i poronienie - przez kropelka - Mon, 28 Stycznia 2008, 16:48:43
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Sun, 11 Maja 2008, 11:24:23
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Sun, 11 Maja 2008, 19:21:17
Mężczyźni i poronienie - przez wuchowa - Sun, 11 Maja 2008, 22:03:58
Mężczyźni i poronienie - przez aagata4 - Sun, 11 Maja 2008, 22:08:25
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Sun, 11 Maja 2008, 23:48:12
Mężczyźni i poronienie - przez madasia - Mon, 12 Maja 2008, 07:42:16
Mężczyźni i poronienie - przez magdaszkocja - Mon, 12 Maja 2008, 09:33:15
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Mon, 12 Maja 2008, 11:40:42
Mężczyźni i poronienie - przez jolanta - Mon, 12 Maja 2008, 11:53:40
Mężczyźni i poronienie - przez meduza - Mon, 12 Maja 2008, 18:38:22
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Tue, 13 Maja 2008, 18:10:59
Mężczyźni i poronienie - przez ja-mrowka - Tue, 13 Maja 2008, 20:34:35
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Tue, 13 Maja 2008, 22:07:02
Mężczyźni i poronienie - przez zabka - Wed, 14 Maja 2008, 00:36:29
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Thu, 15 Maja 2008, 12:56:54
Mężczyźni i poronienie - przez magdaszkocja - Thu, 15 Maja 2008, 20:45:41
Mężczyźni i poronienie - przez Mila - Thu, 15 Maja 2008, 22:35:56
Mężczyźni i poronienie - przez renataimarek - Fri, 16 Maja 2008, 11:58:40
Mężczyźni i poronienie - przez renka - Sun, 18 Maja 2008, 13:44:41
Mężczyźni i poronienie - przez izuma - Wed, 03 Czerwca 2009, 22:57:38
Mężczyźni i poronienie - przez aagata4 - Wed, 03 Czerwca 2009, 23:12:45
Mężczyźni i poronienie - przez izuma - Wed, 03 Czerwca 2009, 23:40:33
Mężczyźni i poronienie - przez krystyna03c - Thu, 04 Czerwca 2009, 10:02:17
Mężczyźni i poronienie - przez kruszak - Sat, 13 Czerwca 2009, 17:36:34
Mężczyźni i poronienie - przez camilla - Sat, 13 Czerwca 2009, 18:58:13
Mężczyźni i poronienie - przez camilla - Sat, 13 Czerwca 2009, 19:05:19
Mężczyźni i poronienie - przez channach - Sat, 13 Czerwca 2009, 19:29:58
Mężczyźni i poronienie - przez troula - Sat, 13 Czerwca 2009, 19:42:30
Mężczyźni i poronienie - przez kruszak - Sat, 13 Czerwca 2009, 20:45:21
Mężczyźni i poronienie - przez camilla - Sat, 13 Czerwca 2009, 22:02:47
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Sun, 14 Czerwca 2009, 19:38:26
Mężczyźni i poronienie - przez wuchowa - Sun, 14 Czerwca 2009, 21:13:31
Mężczyźni i poronienie - przez Eva - Mon, 15 Czerwca 2009, 11:22:01
Mężczyźni i poronienie - przez krystyna03c - Mon, 15 Czerwca 2009, 11:41:40
Mężczyźni i poronienie - przez kruszak - Mon, 15 Czerwca 2009, 22:12:29
Mężczyźni i poronienie - przez Arek - Mon, 15 Czerwca 2009, 22:38:00
Mężczyźni i poronienie - przez slw - Thu, 25 Czerwca 2009, 12:33:12
Mężczyźni i poronienie - przez kruszak - Thu, 02 Lipca 2009, 09:29:02
Mężczyźni i poronienie - przez Eva - Thu, 02 Lipca 2009, 12:07:22
Mężczyźni i poronienie - przez beata5a - Thu, 02 Lipca 2009, 19:58:14
Mężczyźni i poronienie - przez disiungo - Mon, 05 Października 2009, 22:47:21
Mężczyźni i poronienie - przez olalo42 - Fri, 12 Listopada 2010, 18:32:28
Mężczyźni i poronienie - przez Andziulka944 - Fri, 12 Listopada 2010, 20:18:18
Mężczyźni i poronienie - przez olalo42 - Fri, 12 Listopada 2010, 20:28:05
Mężczyźni i poronienie - przez Andziulka944 - Fri, 12 Listopada 2010, 20:39:51
Mężczyźni i poronienie - przez Alfred - Sat, 13 Listopada 2010, 09:06:55
Mężczyźni i poronienie - przez agawa - Sat, 13 Listopada 2010, 10:38:56
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Sat, 13 Listopada 2010, 15:58:29
Mężczyźni i poronienie - przez Malinka32 - Mon, 15 Listopada 2010, 10:02:02
Mężczyźni i poronienie - przez anulka24 - Mon, 15 Listopada 2010, 21:20:27
Mężczyźni i poronienie - przez olalo42 - Tue, 23 Listopada 2010, 21:19:46
Mężczyźni i poronienie - przez Motyl85 - Fri, 04 Lutego 2011, 12:54:23
Mężczyźni i poronienie - przez Andziulka944 - Fri, 04 Lutego 2011, 13:04:20
Mężczyźni i poronienie - przez masaiimara - Fri, 04 Lutego 2011, 13:29:39
Mężczyźni i poronienie - przez Mirka - Fri, 04 Lutego 2011, 14:03:26
Mężczyźni i poronienie - przez Malgosia - Fri, 04 Lutego 2011, 14:54:56
Mężczyźni i poronienie - przez Motyl85 - Fri, 04 Lutego 2011, 16:04:59
Mężczyźni i poronienie - przez Mirka - Fri, 04 Lutego 2011, 18:20:52
Mężczyźni i poronienie - przez PiBi - Sat, 05 Lutego 2011, 16:18:22
Mężczyźni i poronienie - przez olczak - Sat, 05 Lutego 2011, 16:40:19
Mężczyźni i poronienie - przez angel87 - Sat, 05 Lutego 2011, 20:25:58
Mężczyźni i poronienie - przez gggosia - Sat, 05 Lutego 2011, 22:03:17
Mężczyźni i poronienie - przez rodosek - Sun, 06 Lutego 2011, 00:55:47
Mężczyźni i poronienie - przez olczak - Sun, 06 Lutego 2011, 09:30:33
Mężczyźni i poronienie - przez Motyl85 - Tue, 08 Lutego 2011, 17:22:21
Mężczyźni i poronienie - przez PiBi - Tue, 08 Lutego 2011, 18:57:35
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 11:03:09
Mężczyźni i poronienie - przez karolciakg - Mon, 18 Kwietnia 2011, 15:04:46
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 16:22:37
Mężczyźni i poronienie - przez karolciakg - Mon, 18 Kwietnia 2011, 16:56:53
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:07:56
Mężczyźni i poronienie - przez Tysia - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:09:45
Mężczyźni i poronienie - przez karolciakg - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:11:43
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:22:11
Mężczyźni i poronienie - przez Tysia - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:25:06
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 19:58:00
Mężczyźni i poronienie - przez dorota27 - Mon, 18 Kwietnia 2011, 20:09:20
Mężczyźni i poronienie - przez ezywicka91 - Tue, 19 Kwietnia 2011, 08:53:32
Mężczyźni i poronienie - przez mkl - Wed, 08 Maja 2013, 02:54:13
Mężczyźni i poronienie - przez Kredka - Wed, 08 Maja 2013, 09:04:50
Mężczyźni i poronienie - przez Axamitka - Wed, 08 Maja 2013, 09:29:29
Mężczyźni i poronienie - przez mkl - Thu, 09 Maja 2013, 02:38:07
Mężczyźni i poronienie - przez Kredka - Thu, 09 Maja 2013, 08:58:02
Mężczyźni i poronienie - przez rodosek - Thu, 09 Maja 2013, 09:22:05
Mężczyźni i poronienie - przez Kredka - Thu, 09 Maja 2013, 09:30:12
Mężczyźni i poronienie - przez patrycjaa - Tue, 18 Czerwca 2013, 19:30:37
Mężczyźni i poronienie - przez mmmmm - Tue, 18 Czerwca 2013, 20:46:32
Mężczyźni i poronienie - przez Anulaa - Wed, 19 Czerwca 2013, 10:40:27
Mężczyźni i poronienie - przez Kredka - Wed, 19 Czerwca 2013, 14:49:12
Mężczyźni i poronienie - przez moon - Tue, 17 Czerwca 2014, 18:21:53
Mężczyźni i poronienie - przez 123_123 - Tue, 17 Czerwca 2014, 21:30:03
Mężczyźni i poronienie - przez aleksandra91 - Tue, 16 Września 2014, 13:31:11
Mężczyźni i poronienie - przez Scarlet1982 - Wed, 17 Września 2014, 11:04:44
RE: Mężczyźni i poronienie - przez karolina93 - Tue, 13 Stycznia 2015, 16:14:27
RE: Mężczyźni i poronienie - przez gagusia1988 - Tue, 13 Stycznia 2015, 17:35:45
RE: Mężczyźni i poronienie - przez karolina93 - Wed, 14 Stycznia 2015, 12:00:03
RE: Mężczyźni i poronienie - przez motylek1979 - Tue, 27 Stycznia 2015, 21:28:19
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Anetq - Wed, 18 Marca 2015, 10:45:37
RE: Mężczyźni i poronienie - przez natalia - Thu, 19 Marca 2015, 22:43:38
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Beatrisss - Mon, 01 Czerwca 2015, 13:50:24
RE: Mężczyźni i poronienie - przez del - Mon, 01 Czerwca 2015, 16:30:57
RE: Mężczyźni i poronienie - przez annina - Mon, 01 Czerwca 2015, 18:35:48
RE: Mężczyźni i poronienie - przez asza - Tue, 02 Czerwca 2015, 05:51:54
RE: Mężczyźni i poronienie - przez missy83 - Thu, 11 Czerwca 2015, 23:30:09
RE: Mężczyźni i poronienie - przez motylek1979 - Sat, 13 Czerwca 2015, 13:17:47
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Nemesis - Wed, 24 Czerwca 2015, 13:38:25
RE: Mężczyźni i poronienie - przez anio0 - Sun, 15 Listopada 2015, 23:34:09
RE: Mężczyźni i poronienie - przez mrówka - Fri, 07 Października 2016, 19:42:45
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Nierozumiana - Thu, 23 Marca 2017, 15:00:43
RE: Mężczyźni i poronienie - przez konwalijka - Sat, 01 Kwietnia 2017, 21:08:28
RE: Mężczyźni i poronienie - przez bystrzak - Fri, 07 Kwietnia 2017, 12:33:00
RE: Mężczyźni i poronienie - przez konwalijka - Sun, 09 Kwietnia 2017, 19:33:26
RE: Mężczyźni i poronienie - przez mandy - Sun, 02 Lipca 2017, 19:53:48
RE: Mężczyźni i poronienie - przez SamotnaK - Tue, 26 Grudnia 2017, 15:40:20
RE: Mężczyźni i poronienie - przez konwalijka - Thu, 28 Grudnia 2017, 14:00:36
RE: Mężczyźni i poronienie - przez virino - Mon, 14 Stycznia 2019, 12:15:14
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Sadness - Wed, 06 Lutego 2019, 12:17:34
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Malgonia - Wed, 06 Marca 2019, 17:41:04
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Anulik - Wed, 06 Marca 2019, 22:01:35
RE: Mężczyźni i poronienie - przez Katarzyna123 - Mon, 06 Maja 2019, 18:28:32
Mężczyźni i poronienie - przez drabina - Sat, 12 Lutego 2005, 11:47:47
Mężczyźni i poronienie - przez Kate - Sat, 12 Lutego 2005, 14:57:13
Mężczyźni i poronienie - przez Marusia - Mon, 14 Lutego 2005, 13:28:54
Mężczyźni i poronienie - przez drabina - Thu, 17 Lutego 2005, 13:34:21
Mężczyźni i poronienie - przez joasik - Fri, 18 Listopada 2005, 07:44:08
Mężczyźni i poronienie - przez asiek27 - Fri, 18 Listopada 2005, 08:42:17
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Fri, 18 Listopada 2005, 10:00:23
Mężczyźni i poronienie - przez joasik - Fri, 18 Listopada 2005, 10:18:15
Mężczyźni i poronienie - przez ducha1 - Fri, 18 Listopada 2005, 11:25:25
Mężczyźni i poronienie - przez ducha1 - Fri, 18 Listopada 2005, 13:10:46
Mężczyźni i poronienie - przez kasia - Fri, 18 Listopada 2005, 14:22:19
Mężczyźni i poronienie - przez aga - Fri, 18 Listopada 2005, 14:35:06
RE: martwi mnie zachowanie mojego męża - przez konwalijka - Fri, 10 Czerwca 2016, 22:23:10

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości