wahania
#1
Witam

Myslałam, że już jest lepiej, chodzę na terapię, biorę leki (chyba Anafril), ale co jakiś czas nawiedza coś dziwnego, płaczę całymi dniami, leżę na łóżku i mysle o mojej córeczcę, nie potrafię tego przezwyciężyć. Po paru dniach mi przechodzi, śmieję się, żartuję, myslę o moim słoneczku ale juz bez płaczu, jestem spokojna. I nagle musze zmuszać się do usmiechu, odechciewa mi się wszystkiego, zaczynam mysleć, że życie jest bez sensu, obmyslam plan zabicia siebie, raz połknęłam 20 apapów, ale zaraz je zwróciłam. Strasznie boję się tego stanu, szczególnie gdy jestem sama. Oszukuje mojego terapeutę, mówię mu że jest lepiej, że leki mi pomagają, uśmiecham się, jestem wręcz radosna, boję się go zawieść, przecież staram się jak mogę. Proniłam w czerwcu, z nikim oprócz terapeuty o tym nie rozmawiam. Ostatnio złapałam się na tym, że nawet w \"dobre dni\" myślę o tych złych i strasznie się boję że powrócą nie wiem już co robić. Proszę o pomoc


Odpowiedz
#2
Droga AAga. Z tego co piszesz nadal przeżywasz żałobę po stracie swojej córeczki. Czas ten ma to do siebie, że pojawiają się wahania nastrojów, czasami większe nasilenie trudnych uczuć może wydawać się nie do wytrzymania. Dobrze , że jesteś pod opieką psychoterapeuty, jednak nie będąc z nim szczerą nie dajesz sobie szansy pomóc. Terapeuta jest własnie po to abyś mogła dzielić się z nim tym co najtrudniejsze, i właściwie tylko taka terapia ma szanse na powodzenie, w której pacjent jest szczery.Pomyślałąm sobie, że być może jesteś przekonana, że on oczekuje od Ciebie szybkiej poprawy i nie chcąc zawieść go udajesz poprawę. Chciałabym zachęcić Cię do porozmawiania z nim szczerze na temat tego,jak naprawdę się czujesz i zapewniam Cię, że profesjonalny psychoterapeuta nie będzie oceniał Twoich postępów tylko będzie starał sie jak najskuteczniej pomóc. Ze swojej strony zapewniam Cię, że masz prawo przeżywać żałobę na swój sposób i w swoim tempie.Gorąco zachęcam cię do skorzystania ze wsparcia jakie może dać ci terapeuta, ale musisz być z nim szczera.

Zyczę powodzenia Katarzyna Foryś
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości