Indukcja porodu.
#1
Dziewczyny, które miałyście poród indukowany czy możecie mi opisać wasze doświadczenia? Jak to przebiegało, czy balonik boli, czy działa?
Odpowiedz
#2
Franiu ,przegapiłam Twój wpis , rzadko teraz zaglądam. Wiem ,że ta odpowiedź nie jest Ci już potrzebna ,ale może przyda się komuś ,kto przez przypadek lub w poszukiwaniu odpowiedzi tu zajrzy. Miałam poród indukowany dwukrotnie. Przy Tymonie -porod martwego dziecka był indukowany farmakologicznie, musiałabym sprawdzić czym , nie pamiętam... To już 8 lat
.... Przy Bartoszu był cewnik Foleya ( balonik)najpierw. Zrobił 2cm rozwarcia i nic więcej. Żadnego bólu czy dyskomfortu prócz tego ,że coś się majta między nogami. Potem przebicie pęcherza . I tu zaczęło już być kosmicznie , bo momentalnie skurcze ponad skalę. I w sumie w tym samym czasie podanie oxy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości