Kiedy nie można sobie znaleźć miejsca
#1
Witajcie kochani, jestem tutaj nowa i to jest mój pierwszy post. Bardzo żałuję, że będzie taki smutny, ale życie pisze dla nas różne scenariusze. 
O ciąży dowiedziałam się pod koniec września 2018. Miesiączka spóźniała się dosyć długo, co mnie nie zdziwiło bo miałam akurat paskudne przeziębienie i brałam antybiotyki. Myślałam, że to przez chorobę, aż coś mnie tknęło i zrobiłam test. Dwie kreski. Na początku nie mogłam w to uwierzyć. Byliśmy zaledwie 3 miesiące po ślubie a tutaj taka piękna niespodzianka. Cieszyliśmy się jak głupi, powiedzieliśmy rodzicom, już planowaliśmy naszą wspólną rodzinę. Szczęście nie trwało długo, po dwóch tygodniach zaczęłam plamić, w szpitalu na usg nie było czynności serca. 8tc. Tydzień w szpitalu, zabieg i powrót do rzeczywistości.
Starałam się być silna, w szpitalu nie pozwalałam sobie na płacz. Tłumaczyłam sobie, to się zdarza, tak musiało być itd. Byłam silna. Dopiero po powrocie do domu zaczęło docierać do mnie co się stało. Wiele razy wybuchałam płaczem, a potem to jakoś mijało. 
Teraz jestem w kolejnej ciąży, lada dzień zaczniemy 8. mc. Można powiedzieć, że to historia z happy-endem, ale nie do końca tak jest. 
Cały czas noszę w sobie lęk. Kompletowanie wyprawki odkładałam bardzo długo ponieważ się bałam. Czasami są koszmary o stracie drugiego dziecka. Wtedy się budzę, patrzę na łóżeczko i sobie myślę, że nie przeżyłabym tego. 
Mam w sobie poczucie winy, że karmię moje drugie dziecko takimi emocjami i stresem. Powinnam się cieszyć, ale czuję w sobie blokadę, nie ma we mnie takiego beztroskiego szczęścia z powodu ciąży.
Odpowiedz
#2
Holenderko, w dziale Moja Strata co do zasady nie piszemy o żyjących dzieciach ani o ciąży. O lękach związanych z trwającą ciążą możesz porozmawiać w dziale Rozmowy o ciąży, trzeba poprosić o dostęp do tego działu Admina, zgodnie z poniższą instrukcją: https://www.poronienie.pl/forum/announcements.php?aid=8
Odpowiedz
#3
(Wed, 28 Sierpnia 2019, 20:05:57)asza napisał(a): Holenderko, w dziale Moja Strata co do zasady nie piszemy o żyjących dzieciach ani o ciąży. O lękach związanych z trwającą ciążą możesz porozmawiać w dziale Rozmowy o ciąży, trzeba poprosić o dostęp do tego działu Admina, zgodnie z poniższą instrukcją: https://www.poronienie.pl/forum/announcements.php?aid=8

Tak, zrobiłam to 12 godzin temu, ale nadal nie uzyskałam dostępu. Rzeczywiście może wykazałam się za dużą niecierpliwością. Na pewno nie chciałam nikogo urazić swoją historią. Jeżeli to możliwe to proszę o przeniesienie wątku do odpowiedniego działu, albo jego usunięcie.
Odpowiedz
#4
Nie sądzę, żeby Twój post kogoś uraził. Chodzi o to, żeby nie rozwijać tutaj (w tym dziale) tematów ciążowych. Poczekaj jeszcze trochę na dostęp do Rozmów.
Odpowiedz
#5
Przepraszam, nie było mnie wyjątkowo długo jak na moje zwyczaje. Zwykle przerwa nie przekracza doby.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości