Okropny ból
#1
Witam. Chciałabym się również podzielić moja historia.
W czerwcu 2018 r brałam ślub, fatalnie miała mi akurat przypadać miesiączka na ten dzień, więc postanowiłam sięgnąć po tabletki antykoncepcyjne  aby sobie ja przesunąć o kilka dni. Wszystko było w porządku do czasu, koleżanka mówiła żeby starania o dziecko zacząć później poniewaz tabletki jeszcze mogą wpłynąć na ciążę, ale nie posluchalam. Okazało się że jestem w ciąży, ciazy pozamacicznej w prawym jajowodzie. Mam usunięty jajowod i moj Skarb miał tylko 7 tygodni. Nawet szybko doszłam do siebie, lekarze mówili że po 3 miesiącach mogę zacząć się znowu starać z mężem. W listopadzie 2018 ujrzalam upragnione dwie kreski, zrobiłam bete żeby mieć pewność, Po dwóch dniach znowu czy prawidłowo rośnie, było Wszystko w porządku. Na pierwszym iść lekarz potwierdził ciążę, byliśmy przeszczesliwi. Później następne usg i w styczniu usłyszałam bicie serduszka mojego Aniołka. Lekarz kazal brać acard i zastrzyki neoparin poniewaz mam za duże bmi. Było wszytsko ok. Lecz w piątek 18 stycznia zaczęłam płacić, bałam się, czułam że coś jest nie tak, poszłam na usg, lekarz powiedział że brak akcji serduszka, nie mogłam w To uwierzyć, świat mi się zawalił, z miesiączki wychodziło że dzidziuś miał skończone 14 tyg A gdy miałam robione lyzeczkowania to 11.4. Już nie żyło kilka dni, a 8 stycznia jeszcze słyszałam bicie serca ;( jest mi tak ciężko, mąż mnie wspiera, ale ja nie umiem normalnie żyć, ciągle płacze. Wiem że tylko dziecko może przynieść mi ulgę. Lekarz kazal czekać teraz minimum 3 miesiące A ja czuje że nie dam rady tyle. I mamy się z mężem zastanowić czy robic badania bo lekarz powiedział że się to odwlecze do pół roku. Nie pogodzie się z tym dlaczego znowu muszę to przechodzić, dlaczego ja znowu muszę cierpieć, dlaczego się stak stało ;( serce mi krwawi
Odpowiedz
#2
Sabusia, bardzo mi przykro ze to wszystko cie spotkalo. Wiem ze bardzo cierpisz. Piszesz ze tylko kolejne dziecko przyniesie ci ulge. Ale czy jestes pewna ze kolejne, inne, zupelnie nowe i odrebne zycie bedzie w stanie zastapic ci to ktore utracilas bezpowrotnie? Mi sie wydaje ze nie. Daj sobie prosze czas na zalobe i oplakanie tamtych dzieci.
Odpowiedz
#3
Tak pragnę tego dziecka, od zawsze chciałam mieć dużą rodzinę. A teraz jak patrzę że wszyscy z rodziny mojego męża mają małe dzieci to jest mi bardzo przykro. Czemu nas to musiało spotkać Sad nic nikomu nie zrobiliśmy złego
Odpowiedz
#4
Sadnigdy się nie pozbieram
Odpowiedz
#5
Tak się stało i już się nie dostanie, to nie jest żadan kara, żadna Wasza wina, ani nic w tym stylu. Pozbierasz się, ale daj sobie czas. Tyle, ile trzeba, żeby przeżyć żałobę i... zrobić badania. Piszesz, że masz za duże BMI, może to kwestia insulinooporności, może przed następną próbą trzeba wprowadzić dietkę i schudnąć? Może brać leki? Może śmierć dziecka była spowodowana jakąś wadą genetyczną/rozwojową? badaliście dziecko?
Dużo sił.
Odpowiedz
#6
Sabusiu, bardzo mi przykro Sad Wiem ze trudno jest odczekać bo serce czekać nie chce ale to potrzebne. Potrzebne dla zdrowia fizycznego i psychicznego. Badania i ew. diagnoza pozwolą spokojnie przetrwać kolejna ciążę.
Przytulam.
Odpowiedz
#7
Sabusiu moja historia jest podobna. Przytulam.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości