Mój Bąbelek
#26
Co do moich znajomych objawów fizycznych, lekarze mają nadzieję że to miesiączka, ale pewności nie maja. Torbiel raz ma 3,5 na 3,5cm a raz 3na 2, wcześniej Jeszce 2,5 na 1,8. Nie wiem na ile to błąd pomiaru a faktyczny "ruch".

Ciągle "czuję dziurę" i dziwne pieczenie które nadchodzi falowo słowo. Nie mam jeszcze wyników badań tkanki wyciętej w trakcie operacji.

Mąż dostaje ode mnie komunikaty bardzo wprost, dla niego jest niezrozumiałe dlaczego raz płaczę a raz krzyczę. Dla niego ból nie kojarzy się z gniewem i złością a we mnie to teraz buzuje.

Mąż dostaje ode mnie komunikaty bardzo wprost, dla niego jest niezrozumiałe dlaczego raz płaczę a raz krzyczę. Dla niego ból nie kojarzy się z gniewem i złością a we mnie to teraz buzuje.
Odpowiedz
#27
Wróciłam juz do domu. Czuję się dziwnie. Moje ciało nadal nie zachowuje się jak przedtem. Raz czuję się dobrze a później znów brzuch twrdnieje. Nie moge spać w nocy boli mnie pachwina przy prawej nodze i cała miednica.

Lekarze nic mi nie powiedzieli, nie miałam nawet powtórzonego badania USG przy wypisie.
Krwawienie było chyba miesiączką. Ale ból z prawej strony pozostał.

Już miesiąc po operacji a ja nie wiem co mam ze sobą robić. Raz słyszę że głupia jeżdżę do szpitala z okresem i powinnam juz wszystko normalnie robić, innym razem że to może się goic i pół roku, bo to była poważna operacja.

Czuję się jak hipohondryczka, może faktycznie cześć bólu bierze się z głowy a nie z rany. Wariuje!!!
Dzisiaj ubieralismy choinkę córka już taka duża... A ja siedziałam na fotelu i trzymając się za brzuch płakałam.
Odpowiedz
#28
Nie sądzę, żeby taki ból, o którym pisałaś, że prawie uniemożliwia Ci chodzenie, był wymysłem. Ty wiesz najlepiej.
Pamiętam, jaki ból sprawiło mi proszenie męża, żeby sam ubrał choinkę. Ja nie byłam w stanie. Bardzo mi przykro, że i dla Ciebie ten czas jest wyjątkowo smutny.
Odpowiedz
#29
Dla mnie pierwsze Święta po stracie też były bardzo trudne. Chociaż był to już teoretycznie czas, w którym miałam się lepiej, to ubieranie choinki, sama wieczerza wigilijna, ten wymowny pusty talerz... Wszystko łamało moje serce. I jeszcze te kolędy. Do dzisiaj nie mogę słuchać tej "Dla nieobecnych".
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości