czekanie na najgorsze
#1
Jestem w 21 tygodniu ciąży. Jest niedziela. W czwartek skończył się mój świat. Zobaczyłam na papierze pasmo brązowego śluzu, zadzwoniłam do swojego lekarza który kazał przyjechać. Na wizycie okazało się, że szyjka się otwiera, wtedy rozwarcie było na 1 cm. Od razu od lekarza pojechałam do szpitala. Tam już coraz gorzej, rozwarcie na 3 cm, widoczny pęcherz płodowy. Położyli mnie w łóżku, zakazali jakiegokolwiek ruszania się i podłączyli do pompy magnezowej. Na drugi dzień rano rozwarcie na 4 cm, pęcherz płodowy zszedł do pochwy...lekarze nie dawali wielkich szans, ale zdecydowali się założyć szew ratunkowy na szyjkę. Operacja się powiodła, jednak po 2h wody odpłynęły...a razem z nimi moja nadzieja. Serduszko mojej Hani ciągle pracuje, czuje jej ruchy. Czekam na najgorsze. Nie ma szans by dzieciątko uratować. Psychicznie jestem wrakiem. Modlę się o to, by moje dziecko odeszło we mnie. Nikt nie może mi powiedzieć ile to jeszcze potrwa. Leże w szpitalu bo jest duże zagrożenie infekcją. Błagam, pomóżcie jakoś
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
czekanie na najgorsze - przez gabrysia - Mon, 08 Października 2018, 07:12:56
RE: czekanie na najgorsze - przez chocolate_puma - Mon, 08 Października 2018, 12:07:05
RE: czekanie na najgorsze - przez Amelia - Mon, 08 Października 2018, 12:07:48
RE: czekanie na najgorsze - przez gabrysia - Mon, 08 Października 2018, 14:13:24
RE: czekanie na najgorsze - przez Amelia - Mon, 08 Października 2018, 14:49:46
RE: czekanie na najgorsze - przez gabrysia - Mon, 08 Października 2018, 19:36:01
RE: czekanie na najgorsze - przez Amelia - Mon, 08 Października 2018, 22:06:12
RE: czekanie na najgorsze - przez Amelia - Thu, 11 Października 2018, 17:37:04
RE: czekanie na najgorsze - przez ola1980 - Sat, 13 Października 2018, 19:59:01

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości