Aniołek poleciał do nieba...
#1
Mam 23 lata. Byłam w 5/6 tyg ciąży. Ciężko mi określić bo badało mnie 3 ginekologów. We wtorek trafiłam do szpitala z plamieniami. Lekarz stwierdził że pecherzyk się nie rozwija. Poronilam samoistnie w szpitalu w toalecie. Była to moja 1 ciąża. Brałam od 1 lekarza luttagen na podtrzymanie 2 razy dziennie. Drugi po słabym wzroście bety zalecił 3 razy. No i pyk nic to nawet nie dało...

Dziewczyny czuje się źle bo boję się że była to moja wina. Cierpię na niedoczynność tarczycy, stwierdzili u mnie insulinooporność gdzie odstawiłam metę przed zajściem dwa tygodnie... leczylam się dostinexem na prolaktyne.. endokrynolog kazał odstawić na miesiąc przed staraniem się... dużo się zawsze stresowalam...

Straciłam nadzieję. Odechciało mi się próbować dalej. Tyłu ludziom się udaje tyle moich koleżanek rodzi A ja musiałam przeżywać coś takiego...

Moja siostra pierwsza ciążę poronila w 8 tygodniu. Mama urodziła martwe trojaczki...
Nic mnie nie cieszy... mój partner mnie pociesza ale czuje się jakaś gorsza przez to wszystko...
W pracy nikt nie wiedział...
Odpowiedz
#2
Automatyczna to nie Twoja wina... Niestety tak się dzieje i mimo największych starań nie mamy na to wpływu... Targają teraz Tobą silne emocje, daj sobie czas na przeżycie żałoby. Tak, jak i wiele kobiet wita na świecie swoje dzieciątka i do wszystkich wokół dociera ta radosna nowina, tak samo dużo matek roni w ciszy i cierpieniu i nikt o tym nie wie... Pamiętam, jak byłam na etapie "dlaczego ja" i wciąż widziałam wszędzie niemowlaki... 

Przykro mi z powodu Twojej straty... (*)
Odpowiedz
#3
Przykro mi, że przechodzisz przez taką ogromną stratę i smutek.
Jakkolwiek bardzo smutne, uczucia, o których piszesz są w Twojej sytuacji naturalną reakcją. Nie wariujesz, nie jesteś zła ani winna, tylko próbujesz znaleźć dla siebie miejsce na tym wymagającym etapie życia, jakim jest żałoba. Mi pomaga czytanie tego, co tu inne dziewczyny piszą. Pomaga nie tyle na ból, ile na zrozumienie, co się stało i dlaczego nagle wszystko takie puste, denerwujące, nie cieszy.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości