in vitro
#1
Cześć, jestem tu nowa...Od 7lat staram się zajść w ciążę...Jestem już po 3 pełnych procedurach ivf w  tym 4 transfery. Poprzedni criotransfer okazał się długo wyczekiwanym sukcesem.Niestety radość długo nietrwała bo już kilka dni po pozytywnej bthcg doszło do samoistnego poronienia...bardzo to przeżyłam,nie potrafiłam zrozumieć dlaczego mnie to spotkało...długo zastanawiałam się aby podejść do kolejnego transferu... postanowiłam dać jeszcze sobie i mężowi szanse...Transfer odbył się 06-03-2018 o godz 15.00...sam zabieg trwał z około 10 min...obiecałam sobie że przez najbliższe 11 dni będę żyć tak jak gdyby nic...nadszedł dzień testu bthc...strach...odbiór wyniku...54,2 ! RADOŚĆ...kolejna weryfikacja po 48 h....odbiór wyniku... 175,2!!!...JESTEM W CIĄŻY!!!!
Moja radość trwa chwilę bo strach przed kolejną utratą potęguje z kolejnym zakłuciem czy skurczem...Czy uda mi się donosić ciążę przez 9 miesięcy???
Odpowiedz
#2
Anito,  na pytanie czy się uda nie odpowiem ale trzymam za Was kciuki. Może na miesięcznym wątku rozmów o ciąży będzie Ci łatwiej zmagać się ze strachem.
Odpowiedz
#3
Anita, ten dział jest działem merytorycznym, czyli służy wyłącznie do wymiany informacji na określony temat, w tym wypadku o staraniach, bo o ciąży dosłownie już też nie byłby właściwym.

Natomiast, nawijmy to, od wsparcia emocjonalnego, są tematy w działach Rozmowy - w tym przypadku byłby to już dział Rozmowy o ciąży (wcześniej Rozmowy o staraniach).

Z treści Twojego posta wynika, że raczej szukasz miejsca do dzielenia się obawami, nie tylko radością - właśnie w tym czasie, w którym "normalnie" ciężarne kobiety pisują na różnych forach parentingowych w tematach miesięcznych. Osoby po stracie dziecka często jednak się nie mogą na nich psychicznie odnaleźć czy swobodnie pisać o wszystkich problemach związanych z zagrożeniem stratą, a z jakiegoś powodu potrzebują choćby wirtualnego kontaktu z grupą innych Ciążówek i szukają dla siebie miejsca w necie. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, to zgłoś wniosek o włączenie Ci dostępu do działu Rozmowy o ciąży i pisz w temacie miesięcznym odpowiadającym Twojemu pierwotnie wyliczonemu TP. Jeśli takiego tematu jeszcze nie ma (a, o ile dobrze kojarzę, nie ma), to trzeba go założyć.
Sposób uzyskiwania dostępu opisany jest na górze działów.

Na wszelki wypadek uprzedzę, że u nas nie ma znaczenia, czy ciąża trwa długo czy chwilę. Bywam w tym zasadnicza - póki trwa, póty nadziei i określony dział to odzwierciedla. Nie wiem, czy Ci się tym razem uda, czy Twoje dziecko przeżyje, nikt nie wie, ale póki żyje mając szansę na przeżycie, póty mu się "należy" grupowy temat ciążowy na Forum jak każdemu innemu żyjącemu dziecku w brzuchu matki. Nawet na chwilę.
Na grób i znicze, prawdziwe czy symboliczne, czas jeszcze nie nadszedł i - oby - może nie nadejdzie.
Zatem jak niejedną Forumowiczkę u nas, która się boi, czy w ogóle "warto" iść na Rozmowy o ciąży, Ciebie także tam wywalę. Tam będziesz się mogła pobać grupowo - może będzie Ci raźniej. I mam nadzieję, że na wystarczająco długo. Bo wiesz, 9 miesięcy to już chyba nie będzie. Ja bym planowała, że raczej jakieś 8 góra, no może 8,5, ale nie sądzę, by z rozwiązaniem czekano do oporu.
Odpowiedz
#4
Upewniłam się, że jednak tematu miesięcznego z Twoim TP jeszcze nie ma, bo byłabyś zapewne Listopadówką albo Grudniówką 2018 (nie wiem, jak Ci wyliczono teoretyczny TP).

Zatem temat ten zostanie przeniesiony do Rozmów o ciąży, z odpowiednią zmianą tytułu - po uzyskaniu dostępu do Rozmów.


Temat do przeniesienia.
Mój post do późniejszego usunięcia.
Odpowiedz
#5
Nadzieja jest nikła...wczorajsze skurcze były bardzo silne...ale na tym etapie nic innego jak leki rozkurczowe nie pomogą...wieczorem pojawiło się dosłownie lekkie plamienie...wraz z widokiem krwi pojawiły się również łzy...Nadziei już niema...sytuacja z poprzedniego transferu się powtórzyła...dziś dla pewności zrobiłam kolejne badanie bhcg...wynik po 15.00...
Odpowiedz
#6
Anito, mam nadzieję że mimo wszystko będzie dobrze.
Odpowiedz
#7
Niestety mam kolejnego aniołka w niebie :-( Bhcg wzrosła tylko 30% czyli ciążą została zakończona...Nie jest mi jakoś bardzo smutno...zadowala mnie myśl że był to początek ciąży a oczyszczenie organizmu wystąpi samoistnie...Jestem silniejsza...teraz czas na konkretne badania...nie poddam się tak łatwo...nadzieja umiera ostatnia...
Odpowiedz
#8
Jeszcze nie została zakończona.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości