baterie w posiewie- czy mogły być przyczyną?
#7
(Wed, 14 Marca 2018, 12:12:04)lena2305 napisał(a): Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty... Ja ciągle nie mogę tego przeboleć, że można było reagować wcześniej. Do szpitala zostałam przyjęta dopiero za trzecim razem, wcześniej odsyłali mnie właściwie z kwitkiem. Lekarz, do którego się wybrałam już z aktualnymi wynikami stwierdził, że mogę pozwać szpital. Poważnie się nad tym zastanawiam, ale to nie zwróci mi mojego Jasia... Jednak sprawa nie daje mi spokoju, dlaczego nikt nie zlecił badań moczu, nie zrobił posiewu... DwaOkruszki, jak sobie z tym poradziłaś?

Do tej pory, choć minęło już ponad pół roku nie potrafię o tym zapomnieć. Jest troszkę łatwiej, nie powiem, że nie ... ale zapomnieć się nie da. Na początku bardzo chciałam dociec przyczyny tego co się stało. Bardzo dużo czytałam (tak też trafiłam na to forum). Miałam straszne poczucie winy, że może ja nawaliłam. Obwiniałam swojego ginekologa, lekarzy w szpitalu. W końcu trafiłam na świetnego lekarza, który nie tylko stał się poniekąd moim psychologiem (przekonał mnie, że to nie była moja wina) ale również naprawdę indywidualnie podszedł do tego co mnie spotkało. 
Możesz rozważyć wizytę u psychologa - ja tak zrobiłam. Na spokojnie...bo na to wszystko najlepszym lekarstwem jest jednak czas...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
baterie w posiewie- czy mogły być przyczyną? - przez lena2305 - Tue, 06 Marca 2018, 13:15:01
RE: baterie w posiewie- czy mogły być przyczyną? - przez lena2305 - Wed, 14 Marca 2018, 12:12:04
RE: baterie w posiewie- czy mogły być przyczyną? - przez DwaOkruszki - Thu, 15 Marca 2018, 19:10:14
RE: baterie w posiewie- czy mogły być przyczyną? - przez lena2305 - Wed, 14 Marca 2018, 15:00:51

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości