Droga przez mękę... Ile jeszcze
#51
Czytam i płaczę razem z Tobą, ja też właśnie straciłam 4te dziecko. Też już nie mam siły na kolejną walkę. Może mi nie jest dane. Światełko dla Twojego aniołeczka (*)
Odpowiedz
#52
(Tue, 14 Sierpnia 2018, 08:12:14)wiola1980 napisał(a): Czytam i płaczę razem z Tobą, ja też właśnie straciłam 4te dziecko. Też już nie mam siły na kolejną walkę. Może mi nie jest dane. Światełko dla Twojego aniołeczka (*)

Wiola przykro mi bardzo, ja też miałam nie raz tę myśli... Że nie jest to dane. Że tyle razy mi zabrano dziecko , że to znak. Tak ma może byc ? Jeszcze raz to idzie sobie z tym poradzić. Stało się , nie ja pierwsza ale tyle razy ? 
Ostatnio mam myśli żeby już skończyć. Pogodzić się ze tak będzie już. Ale mąż, on tak bardzo chcę jeszcze jedno dziecko... A ja nie potrafię mu powiedzieć że dość. Ta mała iskra nadziei mnie przed tym blokuje. 

Za tydzień mamy wreszcie badania genetyczne... Strasznie się boje. 
...............

Przez świat Anioł szedł
i gołym duszom ciała rozdawał.
Zdrowe i chore w koszyku miał.
Te słabe wstydliwie na samym dnie chował.
Kiedy już wszystkie rozdał
zatrzymało Go smutne dziecko
i płacząc spytało:
– dlaczego mi dałeś z chorobą ciało?
Anioł chciał coś powiedzieć
lecz ze wzruszenia zaczął jąkać się:
Kochane dziecko brakło mi zdrowych
ale ludziom nie wierz, że Bóg tak chciał…

– Lucjan Szczepaniak SCJ –

(*) Kocham Cię synku
Odpowiedz
#53
To prawda, po kilku stratach sił coraz mniej, wydaje się, że kolejnego razu już się nie uniesie, tylko to pragnienie dziecka trudno w sobie zagłuszyć... Życzę sił w oczekiwaniu na wyniki badań genetycznych.
Odpowiedz
#54
Dziś przy wspólnym czasie z synem ma 8 lat leciało w tle , że gdzie ktoś zabil niemowlę.
Na co on swoimi " gumowymi uszami " wyłapał to chocia wolałabym by tego nie slyszal.Skwitował - dlaczego ktoś nie chce dzieci, dlaczego ktoś ich nie chce kochać. Przecież jesteśmy fajni.
Nie potrafiłam mu na to odpowiedzieć. Przytuliłam go wyłączyłam tv byśmy mogli dalej się bawić.
Na co on dalej... Mamo , a czy Ty chcesz drugie dziecko?
Pół żartem mówię mam już dwoje.. Ciebie i Lusie( nasza sunie ).
Nie mamo, nie psie dziecko... Ludzkie !
Mówię dalej ale mam już dwoje dzieci...
Ale mamo... Żywe. Takie jak ja. Bo ja Ci będę pomagac i będę je kochać , nie pozwolę go skrzywdzić.
Łzy mi stanęły. Musiałam wyjść.

Jesień przynosi stanowczo za szybko jak dla mnie te chlodne długie wieczory.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości