Moja historia
#26
Te koleżanki nie wiedzą co mnie spotkało,a teraz nie mogę im powiedzieć.Moje zachowanie się zmieniło.Czasem pytają co się dzieje, bo widzą, że mnie coś męczy,bo nigdy nie byłam taka milcząca.Ja odpowiadam półsłówkami i ucinam temat, bo łzy same napływają do oczu.
Odpowiedz
#27
Wczoraj minęły dwa miesiące od mojej drugiej straty.Jestem w kompletnej rozsypce.Nie radzę sobie z emocjami.Nic nie jest w stanie ukoić mojego bólu.
Odpowiedz
#28
To już trzy miesiące odkąd nie ma już mojego maleństwa.Czas płynie, a ja stoję w miejscu.Zostałam z tym bólem sama.Mój M powiedział mi wczoraj, że ja zamknęłam się na ludzi, a on chce żyć dalej.Ja też chciałabym żyć dalej, ale nie potrafię.Jest we mnie tyle emocji, o których nawet nie potrafię pisać.Zbliżają się święta, które mieliśmy już spędzić w czwórkę, ale mojej córeczki nie ma z nami.Tak bardzo tęsknię za nimi.
Odpowiedz
#29
Nadziejo, przytulam mocno i serdecznie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości