Przed decyzją...
#1
Witajcie! W zeszłą środę straciłam moje 6 tygodniowe maleństwo. W tej chwili jest na badaniach, a ja muszę podjąć decyzję kto je pochowa: my czy szpital. Nie wiem co robić... Rozważam za i przeciw i nadal nie wiem... Proszę opowiedzcie co zrobiłyście i co myślałyście na ten temat. Mam jeszcze trochę czasu, ale cały czas myślę o tym. Proszę nie przekreślajcie mnie, za to że nie chce chować swojego dziecka, ale ja boję się, że nie dam rady... co robić? Sad
Odpowiedz
#2
Upewnij się najpierw, że szpital na pewno je pochowa, jeśli Ci na tym zależy. Niech podadzą dokładne informacje na piśmie, kto, gdzie i kiedy się tym zajmie. Ustnie zapewniono mnie, że szpital organizuje pochówki, a w rzeczywistości dochodziło do utylizacji bez pochówku popiołów.
Co do decyzji, nie spotkałam się tu na Forum, żeby ktoś żałował samodzielnego pochówku, mimo że sam moment był trudny. Jeśli pochówek organizuje ktoś inny - niektórzy żałują, inni nie. Po czasie często przychodzi potrzeba, żeby było konkretne miejsce, gdzie można do dziecka przyjść, zapalić znicz. Miejsce na półce czy w sercu okazuje się dla części mam niewystarczające. W wielu miastach istnieją zbiorowe groby dzieci utraconych (tu lista: https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=4053).
Odpowiedz
#3
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Jeżeli podejmę decyzję, że szpital ma pochować to zwrócę uwagę i dowiem się czy na pewno... Powoli dojrzewam do tego aby samej to zrobić. Biję się z myślami, ale chyba tak powinna zrobić... Przykro mi, że zostałaś okłamana. Na pewno jest to dla Ciebie bolesne. Pozdrawiam, Ewa
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości