Straciliśmy dzidziusia
#76
Czy kiedyś będzie lżej??? wiem, że nigdy nie chcę przestać tęsknić...
Odpowiedz
#77
Tata Cie kocha Kruszynko i mysli każdego dnia...[']
Odpowiedz
#78
dopiero dziś nabrałam odwagi żeby wejść na forum i powiedzieć że od miesiąca czuje ogromną pustkę po utracie mojego małego synka. Pomimo że mam wsparcie od rodziny- przede wszystkim od męża który płakał razem ze mną i nadal wspiera- nikt nie ma odwagi porozmawiać ze mną szczerze o tym co czuje i jak się czuje. Po wyjściu ze szpitala stałam się bardziej płaczliwa. Boję się powrotu do pracy po tym wszystkim bo nie wiem jak sobie dam rade. Bardzo współczuję każdemu kto stracił swojego małego Aniołka
Odpowiedz
#79
Mar, muszę przyznać, że wielkie było moje zdziwienie, gdy przeczytałam, że jesteś mężczyzną. Niektórzy z Was uważają, że bezcelowe i właśnie niemęskie jest wyznawanie swojego bólu na forach. Mój mąż stwierdził tylko, że jak mi to pomaga, to dobrze, ale sam na pewno by nic nie napisał. Jeśli chodzi o Twoje Aniołki, to jednego możesz być pewny -zawsze nad Tobą czuwają i kochają Cię z całych sił, bo jesteś ich Tatą. Przesyłam dla Nich światełko (*). P.S. Ja też bardzo bym chciała chociaż na chwilę przytulić moją Marysię... Wiem, co czujesz. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#80
Patrycja, a może to, że piszę tu na forum jest właśnie niemęskie?? w życiu codziennym nie rozmawiam o tym z nikim, jedynie z żoną choć czasami jak ma gorszy dzień to nie chcę jej o tym przypominać. Rodzina i przyjaciele, którzy o tym wiedzieli w ogóle nie poruszają tego tematu. A ja czasami naprawdę potrzebuje pewne myśli z siebie wyrzucić i porozmawiać o Aniołku...chyba dlatego czasami piszę tu na forum o tym wszystkim. Mam nadzieję, że masz rację co do tego, że moje Aniołki czuwaja nade mną...Trzymaj się.

Roza2,
bardzo mi przykro z powodu Twojej straty. Dobrze, że masz wsparcie męża, wiem jak jest to ważne móc z kimś porozmawiać czy wypłakać się. Rodzina też na pewno to przeżywa ale nie wiedzą w jaki sposób pomóc, jak zacząć rozmowę, co powiedzieć a domyślam sie, że czasami bardzo tej rozmowy potyrzebujesz.
Co do powrotu do pracy to może pomyśl o jakimś zwolnieniu...po tym wszystkim co przeszłaś masz do tego prawo. ['] dla Twojego Synka.
Odpowiedz
#81
narazie jeszcze jestem na zwolnieniu po szpitalu/ zabiegu i tym wszystkim. Mam nadzieje że lekarz bez problemu da mi jeszcze troche wolnego. Strasznie dołujące jest w tym wszystkim że wczoraj kuzynka chwaliła się że mamą zostanie a mnie serce pękło bo mój Jaś kończyłby właśnie 4,5 miesiące pod moim serduszkiem a 2,5 tygodnia temu mi go zabrali. Można się po tym wszystkim pozbierać i żyć w miarę normalnie? Bo jak narazie jakoś nie wyobrażam sobie tego wszystkiego.
mar
zawsze sądziłam że mężczyźni boją się pokazać swojej słabości i łzy ale teraz widzę że łzy wcale nie są oznaką słabości u mężczyzny lecz wręcz przeciwnie tylko prawdziwy wrażliwy mężczyzna umie okazać swoje prawdziwe emocje nawet przez łzy. Cieszę się że dzielisz się swoimi emocjami. To ważne dla kobiety żeby w tym czasie móc nawet wypłakać się razem z mężem, trochę lżej na duchu wtedy.
(*) dla Naszych małych Aniołków
Odpowiedz
#82
Roza2, dziękuję za Twoje słowa choć czasami zastanawiam się czy to, że piszę na forum nie jest właśnie oznaką słabości?

(Thu, 08 Września 2016, 15:34:00)roza2 napisał(a): Można się po tym wszystkim pozbierać i żyć w miarę normalnie?

Co do Twojego pytania to ciężko odpowiedzieć, to indywidualna sprawa każdego z nas ale gdybym miał odpowiedzieć za siebie to powiem...można sie pozbierać choć jest ciężko ale życie wygląda już zupełnie inaczej...każdy dzień zaczynasz i kończysz myśla o Maleństwie, codziennie w myślach mówisz mu, jak bardzo go kochasz. Sa dni lepsze lepsze i są gorsze, po prostu musimy nauczyć się z tym żyć. Jednego jestem pewien, mimo bólu nigdy nie chcę o tym zapomnieć.
Odpowiedz
#83
Mar szczerze Ci powiem że to że piszesz o swoich przeżyciach i emocjach to jest gest odwagi a nie słabości bo nie każdy byłby w stanie  o tym powiedzieć. Nie musisz się tego wstydzić. Ja ma forum trafiłam przez przypadek kilka dni po wyjściu że szpitala jak szukałam dlaczego mojemu dziecku przestało bić serduszko choć niby wszystko było ok i Jaś był dość ruchliwym maluchem. Nie miałam wcześniej odwagi żeby coś napisać i przyznać się jak bardzo mi źle. Tak więc sam widzisz trzeba mieć odwagę aby napisać i wyrzucić z siebie ból i żal po tak okrutnej stracie.
Odpowiedz
#84
Roza, myślę, że to nie jest kwestia odwagi tylko gotowości do wylania z siebie całego bólu, żalu (u mnie było go sporo, do całego świata, Boga...), ale to chyba pierwszy krok do tego by rozliczyć sie z tym co sie stało i spróbować nauczyć sie z tym bólem żyć. U naszego Aniołka też serduszko przestało nagle bić, choć wszystko było ok a miliony badań zrobione już po stracie nic nie wykazały.
Odpowiedz
#85
Skarbie za trzy tygodnie miałeś pojawić się na świecie a ja miałem po raz pierwszy przytulić Cię...wiem, że juz nigdy tego nie zrobię i boję sie tego dnia...zresztą od jakiegos czasu strach jest moim najbliższym kompanem...strach, który momentami paraliżuje i pochłania tak mocno, że nie radzę sobie z niektórymi sprawami, strach, który psychicznie wykańcza...
Ciekawe czy ktokolwiek oprócz mnie i Mamy pamięta o tym dniu...nawet nie wiem, czy przypominać o tym dniu Twojej Mamie, ona jak nigdy potrzebuje teraz spokoju. Ona też sie boi Kochanie...czuwaj tam na górze nad nami. Kocham. Tata.

Przepraszam za chaos w moich słowach, ale natłok mysli nie pozwala mi wszystkiego co chcę powiedzieć złożyć w logiczną całość.
Odpowiedz
#86
mar ,myślę ,że Ona pamięta i boi się tak jak Ty.Czasem słowa są zbędne.Wystarczy trzymanie za rękę.Bycie obok.Nie jest ważne czy "ktoś" pamięta.Sądzę ,że Wy nie zapomnicie nigdy.Przytulam Was mocno.
[*] dla Aniołka.
Odpowiedz
#87
(Fri, 30 Września 2016, 23:08:03)Mida napisał(a): mar ,myślę ,że Ona pamięta i boi się tak jak Ty.Czasem słowa są zbędne.Wystarczy trzymanie za rękę.Bycie obok.Nie jest ważne czy "ktoś" pamięta.Sądzę ,że Wy nie zapomnicie nigdy.Przytulam Was mocno.
[*] dla Aniołka.
[*]

Mida, dziękuje za światełko...ja wiem, że żona pamięta i nigdy nie zapomni, tylko w obecnej sytuacji, w której jesteśmy chyba wolałbym, żeby "na chwilę" zapomniała o tym, wiem jak cięzkie to będzie a teraz Ona nie powinna się stresować...chciałbym bardziej Ją chronić przed całym strachem, stresem ale nie potrafię...
Odpowiedz
#88
Bądź blisko wtedy najlepiej będziesz ją chronić.
(*) dla malca. Niech śpi spokojnie.
Odpowiedz
#89
To ważne, że w trudnych chwilach macie siebie, że jesteś dla twojej partnerki dobry, czuły i wyrozumiały... że pamietasz. To naprawdę ważne . Mój mąż codziennie wspomina naszego synka, myślę że to w pewnym stopniu pomogło mi przerywać. Dla nas rodziców nasze dzieciątka utracone już na zawsze będą w naszych sercach...
przytulam... [`] dla Waszej Kruszynki
Odpowiedz
#90
Kochany Aniołku dzisiaj miałeś pojawić się na świecie, dzisiaj miałem Cię przytlić, usłyszeć Twój głos...nie było nam to dane, ale pamiętam i codziennie o Tobie myśle i bardzo Cie kocham. Tata
Odpowiedz
#91
(*)
Odpowiedz
#92
[']
Odpowiedz
#93
Wesołych Świąt mój Skarbie...to miały być nasze pierwsze święta...pamiętam o Tobie i kocham Cię. Tata.
Opiekuj się swoim braciszkiem...
Odpowiedz
#94
Aniołku cały czas myślę, tęsknię i cholernie mi Ciebie brakuje. Miałbyś już 4 miesiące i pewnie uśmiechałbyś się do mnie w tej chwili...mam nadzieję, że jesteś tam szczęśliwy i myślisz czasami o mnie. Tata
Odpowiedz
#95
Za dwa tygodnie minie rok od wyroku, od najgorszych słów jakie w życiu słyszałem...wiele się zmieniło od tamtego dnia, ale jedno się nie zmieniło...to, że bardzo Cie kocham i bardzo mi Ciebie brakuje. I choć nie bywam na cmentarzu co tydzień jak na początku a raz w miesiącu to cały czas tęsknię i nadal są chwile, że płaczę. Mam nadzieję, że nie gniewasz sie na mnie, że rzadziej tam bywam. Dziękuję, że opiekujesz się braciszkiem...Kocham Cię. Tata.

Dlaczego nikt nie mówi o Tobie Aniołku?? Czasami mam wrażenie, że oprócz mamy i mnie nikt o Tobie nie pamięta...a Ty byłeś i jesteś
Odpowiedz
#96
(*)
Odpowiedz
#97
Jestem tu nowa i tak czytam historie i tak jak ktoś pisał dla mnie również było zaskoczenie, że pisze mężczyzna !!!! Dla mnie to jest męskie ponieważ mężczyźni też mają uczucia !! też przeżywają, kochają Dzieciaczki od pierwszego uderzenia tego małego serduszka, też tęsknią i cierpią !! Najważniejsze jest to, że potrafisz chociażby tutaj napisać cokolwiek i ma być Tobie lżej. Wielki ukłon w Twoją stronę.

Tęsknota będzie zawsze, ból jedynie się zmniejszy, łzy będą lecieć zawsze, chociaż może nie już tak często...pozostaje pogodzić się z tym okrutnym losem Sad

[*]
Odpowiedz
#98
Dzisiaj mija dokładnie rok kiedy straciłem moje trzecie dziecko i trochę boję się tego dnia...kocham wszystkie moje Aniołki. Myślę o Tobie Skarbie każdego dnia, dzisiaj byłby tort, świeczki, prezenty, goście...a będzie znicz i to na grobie dziadka bo właśnie tam się spotykamy...pamiętaj, że razem z Twoją Mamą bardzo Cię kochamy i zawsze będziemy bez względu na wszystko. Tata Cię kocha...
[']
Odpowiedz
#99
Jutro drugi z tych okrutnych dni...jutro mija rok od kiedy zabrali Cie spod serca mamy...jutro to cholerne wspomnienie szpitala, tej strasznej sali, zabiegu i słów Twojej mamy po przebudzeniu "nie ma go już z nami". Minął rok i choć tak wiele się zmieniło i przyszły lepsze dni, to oboje wciąż tęsknimy za Tobą Aniołku.
[']
Odpowiedz
Minął rok. Kocham Cię
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości