Straciliśmy dzidziusia
#26
mar dużo spokoju Tobie życzę ...Aniołku [*]
Odpowiedz
#27
Oddałbym wszystko żeby móc Cie zobaczyć choć przez chwilę
Odpowiedz
#28
Mar jesteś chyba jedynym mężczyzną na tym forum. Dobrze wiedzieć, że są tacy ojcowie jak Ty. Dobrze, że piszesz o swoich uczuciach. Boże.. jak ja Cię rozumiem. (*) dla Twojej córci.
Odpowiedz
#29
(Mon, 30 Maja 2016, 09:40:37)Karolka napisał(a): Mar jesteś chyba jedynym mężczyzną na tym forum.

Nie jest. Wink
Odpowiedz
#30
Za każdym razem kiedy przejedżam koło szpitala, w którym pożegnałem mojego Aniołka czuję jakby w gardle utknęła mi garść szpilek...nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mi dane poczuć jak to jest być tatą, szczerze to tracę na to nadzieję. Wiem na pewno, że zawsze będę pamietał o Tobie mój Skarbie...i nie wiem dlacego ale bardzo boję się przyszłości...
Odpowiedz
#31
Przepraszam jeśli piszę nieskładnie i chaotycznie ale nie potrafię czasami ogarnąć tego natłoku myśli
Odpowiedz
#32
Mar - zbadałeś nasienie? Twoja partnerka robiła jakieś badania?
Odpowiedz
#33
Mar bardzo mi przykro, a jednocześnie podziwiam Cię, że potrafisz przyznać się do swoich uczuć i o nic mówić, nie każdy mężczyzna jest w stanie to zrobić.
Odpowiedz
#34
(Mon, 30 Maja 2016, 19:44:56)PiBi napisał(a): Mar - zbadałeś nasienie? Twoja partnerka robiła jakieś badania?

Tak zrobiłem i wynik był bardzo dobry...PiBi zrobiliśmy chyba wszystkie możliwe badania i wszystkie wyniki są wręcz idealne...to oczywiście bardzo dobra wiadomość.
Odpowiedz
#35
Myślę, że słowo "chyba" jest tutaj kluczowe. Rozumiem, że badania genetyczne zarodka też?
Tak, to co piszesz to dobra wiadomość. Nie wiem, dlaczego w takim razie tracisz nadzieję?
Odpowiedz
#36
Właśnie genetycznych zarodka niestety nie...byliśmy w zbyt wielkim szoku żeby wtedy o tym mysleć, teraz wiem ,że to było wielkie niedopatrzenieSad
Czemu tracę nadzieję....sam nie wiem, może dlatego, że juz trzy razy to przechodziłem a życie jakoś nigdy mnie nie rozpieszczało...bo niby czemu teraz miałoby być dobrze...a może po prostu to mechanizm obronny??? może jesli nie nastawie sie pozytywnie to w końcu los się do mnie usmiechnie???
Odpowiedz
#37
To dobre nastawienia - trzeba byc przygotowanym, ze wydarzy sie jak najgorzej ale miec iskierke nadziei, ze wydarzy sie dobrze. Tej iskierki nieustannie zycze.
Odpowiedz
#38
Mar, to 3 poronienie jest związane z jedną partnerką? Badaliście nasienie pod kątem bakterii? Narzeczona miała szczegółowe badania macicy? Robiliscie NK? MRL? W ciąży były jakieś leki?
Odpowiedz
#39
PiBi badanie nasienia pod kątem bakterii robiłem i było ok, badanie macicy też ok. Badania NK i MRL nie mieliśmu zleconego więc nie robiliśmy. W ciąży było Clexane i Duphaston.
Odpowiedz
#40
Trzecie było z inną partnerką.
Odpowiedz
#41
Corday dzięki, w głebi duszy tak naprawdę ta iskierka wciąż jest...choć mocno ukryta
Odpowiedz
#42
Mar, hmmm.... przepraszam, że zadaję Ci tak intymne pytania..... może dobrze byłoby się przyjrzeć Twojej genetyce, zrobić kariotyp, skoro żołnierzyki są w normie. Co było wskazaniem do clexane? A MRL i NK też warto zrobić, dużo różnych badań można, czasem nie dojdzie się przyczyny, bo istnieje też coś takiego, jak niepłodność idiopatyczna.
W każdym razie - nadzieja umiera ostatnia i jeszcze jest szansa na żywe dziecko. Ono będzie inne niż pozostałe, nie zastąpi ich, ale.... będzie.
Odpowiedz
#43
PiBi nie ma za co przepraszać, każda wskazówka jest na wagę złota...a co do genetyki to robiliśmy kariotyp i wynik jest jak najbardziej dobry...clexane było ze względu na krwiaka w macicy.
Co do nadziei to cały czas mimo przeciwności ją mam choć powoli gaśnie ... i wiem, że moich Aniołków nie zastąpi ale i tak z utęsknieniem na nie czekam...
Odpowiedz
#44
Mar a twoja partnerka? To bylo wasze wspolne dziecko. Nie chce z toba o nim rozmawiac? nas rodzicow po stracie otoczenie czesto odrzuca, bagatelizuje.mysle ze przez strach. Wchodzac w nasze cierpienie w pewnym sensie musieliby poczuc sie troche jak my, wziac za nas odpowiedzialnosc. A na takie cos malo kogo stac. My choc nie zastapimy ci realnego otoczenia to zawsze bedziemy jesli bedziesz chcial mowic.
Odpowiedz
#45
Frania dziękuję bardzo...Sam do końca tego nie rozumiem ale to że mogę tu z Wami rozmawiać bardzo mi pomaga. Moja narzeczona też bardzo to przeżywa...tak samo mocno jak ja i jest jej ciężko, rozmawiamy o tym ale momentami kiedy widzę że jest jej lżej trzymam pewne rzeczy wewnątrz siebie.
Odpowiedz
#46
Wszystkiego najlepszego Aniołku....kocham
Odpowiedz
#47
Jak juz pisałem wcześniej życie mnie nie rozpieszcza...kolejne ciosy spadaja na moją głowę...póki co nie chcę o tym pisać, ale zaczynam tracić nadzieję, że cokolwiek dobrego mnie jeszcze w życiu spotka...
Odpowiedz
#48
Zrobcie komorki NK - wtedy podaje sie encorton kiedy ich poziom jest za wysoki. U mnie doszly jeszcze p/c Ana ale na stedydach dociagnelam.
Odpowiedz
#49
Tęsknię...tak bardzo tęsknię...czas mija, ale tęsknota ani trochę, nie ma dnia, godziny żebym nie myślał o Tobie Skarbie...kocham Cię...
Odpowiedz
#50
Za tydzień Dzień Ojca...Aniołku tak bardzo chciałbym usłyszeć kiedyś od Ciebie słowa "tato" i choć wiem, że to nierealne to czuję sie Twoim tatą...niestety nie mogę świętować tego dnia ale może przyjdziesz do mnie w snach...chciałbym przespać ten dzień
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości