Koniec.
#1
4 mieskace temu.

Kilka dni po terminie miesiaczki (trzdci cykl po ciazy, nie do konca wyregulowany jeszcze). Kompletnie nie przejmuje sie jej brakiem bo przdciez moje cykle maja nawet I 40 dni. Zlosliwy komentarz meza-ile testow juz zrobilas? Ani jednego.
Kilka dni pozniej. Niania naszego synka mpwi mi ze jest w ciazy.
Zatestuje jednak, mysle sobie.
Poniedzialek-wieczorny test. Negatywny. Po czasie pozytuwny. Nie wiem dlaczego nie wyrzucilam. Po czasie czesto sa pozytywne to na pewno nie ciaza. Tym sie uspokajam (za wczesnie na kolejna ciaze to jedyne o czym wtedy bylam w stanie myslec)

Wtorek. 
Poranny test.
Pozytywny. Ppzytywny bladzioch. Kazdy nastepny pokazuje to samo. Szok niedowierzanie I strach. Ogromny strach.

Piatek
Wizyta u lekarza. Pozny wieczor. To juz prawie skonczony 6t wg OM. Na usg nic. Beta na cito. 80.
Malo. Dlaczego tak malo? Mam dlugie cykle owu ok 20 dnia ale ja juz wtedy wiem ze jest niedobrze. Gin kaze powtorzyc bete w poniedzialek rano I srode rano.

Poniedzialek
Beta 140.
Malo. Za malo. Strach placz..

Sroda.
Beta 300.
Co za radosc! Nadzieja ze jednak bedzie dobrze ze to wczesna ciaza ze pozna owulacja ze ze ze...
Zaczynam sie cieszyc chociaz strachu tyle samo wciaz.

10 dni pozniej
Usg.
Jest pecherzyk ciazowy jest pecherzyk zoltkowy. Zarodka nie widac. Czekamy. Kolejne usg za 2 tygodnie

2 tygodnie pozniej.
Piatek.
Usg. Jest zarodek. Bije serduszko. Zarodek tyciuni. Wg pomiarow 5t5d. Wg OM 9t.. Gin kaze czekac. Serduszko bije za wolno. 101. Pecherzyk zoltkowy za duzy. Wiem ze jest zle. Gin ulrzedza ze zarodek moze obumrzec.
Ale nadzieja umiera ostatnia wiec czekam.
W glowie dalej strach ale tym razem przed utrata tego malenkiego zycia. Zamykam oczy I wkdze pulsujacy punkcik. Moja kruszynka. Zyj mysle sobie, zyj dziecinko. Wybacz ze Cie nie chcialam na poczatku. Glupia bylam.

Niedziela.
Wieczorem plamie.
Szpital. Usg nie pokazuje akcji serca.
Robia bete
19tys

Poniedzialek
Dalej szpotal nie wiem nic.

Wtorek kolejne usg.
Serduszko nie bije
Beta spadla
Dostaje cytotek I wychodze na zadanie. Chce do domu do meza do synka.
Boli och jak boli. Brzuch serce umysl. Wszystko boli.

Sroda
Krwawienie ustalo.
Zglaszam sie do szpitala do mojego lekarza.
Konieczny jest zabieg. Kolejny cytotek. Zabieg.
Wieczorem wychodze do domu.
Koniec.


Pzez te 5 tygodni ciazy kazda komorka mojego ciala wiedziala ze jest zle. Ze to dzieciatko nie urodzi sie zywe.
Wiedzialam I czulam.
A jednak mialam nadzieje.
O szpitalu I traktowaniu tam "kolejnej obsolety" pisac nie bede. Koszmar.
Tesknie za ta pikajaca kropeczka.
Odpowiedz
#2
Bardzo współczuję, tez do końca miałam nadzieję, że to się nie wydarzy, że jednak nie poronie, trzymaj się, mam nadzieje, ze masz wparcie w rodzinie, światełko dla maluszka (*)
Odpowiedz
#3
Bardzo Ci współczuje. Strata Maleństwa jest straszna. Wiem co czujesz. Dla Twojego Aniołka (*)
Odpowiedz
#4
Przykro mi, że straciłaś Twoją Maleńką Kropeczkę... trzymaj się i dużo siły życzę.
Odpowiedz
#5
Agi bardzo mi przykro. Ja też nie nastawiałam się, że będzie dobrze, ale nadzieja jest zawsze, a gdy się wszystko kończy trudno się z tym pogodzić. (*) dla Twojego maleństwa...
Odpowiedz
#6
Bardzo mi przykro Agi, moja 3 ciaza tez sie tak zakonczyla, a byla jedyna na ktorej widzialam bijace serduszko, najwazniejsze teraz jast wsparcie najblizszych trzymaj sie cieplo i zycze duuzo sily i sciskam Cie mocno..
Odpowiedz
#7
Dziekuje Wam za dobre slowo.

Dzisiaj w nocy glupie sny a w dzien tesknota. Mialabym juz duzy brzuch I szykowala wyprawke. 
Dziecinko moja tesknie. Coraz bardziej
Odpowiedz
#8
Agi....trzymaj sie dzielnie, trzeba jakos przetrwac ten trudny czas....moim sposobem jest szukanie pocieszenia w rzeczach, na ktore kiedys nie zwrocilabym uwagi np na śpiewy ptaszków w parku. Jest zle, bardzo zle ale jesli jest cokolwiek, co sprawi, ze mimo tego zrobi ci sie lzej na duszy to rob to. Sciskam mocno!
Odpowiedz
#9
Okruszku. Kropeczko moja. Tulilaym teraz Twoje male pachnace cialko.
Nie zapomnialam. 
Kocham I tesknie.
Odpowiedz
#10
Tesknie stale I wciaz. Jstes gdzies tam? Czekasz na mnie? Tylko Twoj braciszek mnie jakos trzyma przy zyciu cala reszta sprawia ze mam ochote sie poddac.
Odpowiedz
#11
Też tak mam gdyby nie córeczka to chyba ciężko było by mi się cieszyć z czegokolwiekSad
Odpowiedz
#12
Ja to chyba nawet dla Synka nie jestem wystarczajaco dobra ostatnio..

Kropeczko pamietam. Rok temu jeszcze nie wiedzialam ze jestes ale bylas. Szkoda ze tak krotko..
(*)
Odpowiedz
#13
(Tue, 04 Października 2016, 20:05:57)Agi napisał(a): Ja to chyba nawet dla Synka nie jestem wystarczajaco dobra ostatnio..

Kropeczko pamietam. Rok temu jeszcze nie wiedzialam ze jestes ale bylas. Szkoda ze tak krotko..
(*)

Agi to wszystko takie trudne dla Matki .Ciągle czujemy się wystarczająco niedobre a przecież kochamy swoje dzieci i TY też .Nasze Aniołki są w Naszych sercach na zawsze  i nie sposób zapomnieć .Tylko Matki serce to zrozumie /nie obrażając drugiego odpowiedzialnego,troskliwego rodzica/   Każda z Nas zadaje sobie pytanie dlaczego zabrano Nam najcenniejszy dar i każda zinterpretuje inaczej w/g własnej sytuacji.  Nie ma słów pocieszających Mamę co najwyżej wsparcie w tych trudnych chwilach z osobami rozumiejącymi Twój ból .Mogę choć tyle zrobić  bo w realnym  świecie byłoby inaczej .
Dla Twojego Aniołka
Odpowiedz
#14
Dziekuje Mrowko.

Placze za Toba dzisiaj bardzo Kruszynko. Twoj Braciszek spi wlasnie obok mnie a ja mysle sobie ze powinna byc Was dwojka przy mnie w tej chwili.
Dlaczego to boli coraz bardziej zamiast coraz mniej?
Odpowiedz
#15
Kruszynko. Zbliza sie czas kiedy dowiedzialam sie ze Cie nosze pod sercem. Trudno mi pominac tamten czas bez bolu. Kocham Cie.

Czuwaj nade mna. Nad nami.
Odpowiedz
#16
Kocham i pamietam
(*)
Odpowiedz
#17
Kochane malenstwo moje.
Dolaczyl do Ciebie kolega lub kolezanka. Zaopiekuj sie prosze tym Aniolkiem
I czuwaj nad swoim mlodszym rodzenstwem ktore rosnie pod moim sercem. 
Kocham i pamietam
(*)
Odpowiedz
#18
Mysle czesto o Tobie Kropeczko. 
Kocham i pamietam (*)

Czuwaj nad nami.
Odpowiedz
#19
Rok temu musialam sie z Toba pozegnac. To byl najtrudniejszy i najgorszy dzien w moim zyciu.
Kocham i pamietam (*)

Czuwaj nad nami.
Odpowiedz
#20
[*] dla Kropeczki.
Odpowiedz
#21
(*)
Odpowiedz
#22
Po lepszym okresie znow jest trudniej.
Glowa wariuje.

Kocham i tesknie (*)
Czuwaj nad nami.
Odpowiedz
#23
Skarbie wiem ze dzisiaj jestes z nami.
Kocham (*)
Odpowiedz
#24
Pamietam.
Kocham i tesknie
(*)
Odpowiedz
#25
Jak ja dobrze wiem jak boli strata...na każdym etapie...wiem co czujesz, choć nie mam słów pocieszenia...
Dla okruszka [*]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości