bylo szczescie, nie ma szczescia...
#51
Kulka bardzo współczuje...wiem, że żadne słowa nie pomogą...
Odpowiedz
#52
Wielkie współczucia dla Ciebie Sad
Odpowiedz
#53
Bardzo mi przykro... to prawda żadne słowa nie pomogą, ale wiedz że jesteśmy z Tobą.
Odpowiedz
#54
Sad
Odpowiedz
#55
Kochane moje dzieci anielskie.... (**) mysle o Was codziennie i kocham całym sercem gdziekolwiek jesteście. I tęsknie tak bardzo, z jednym z Was już pewnie czułabym ruchy juz wiedziałabym czy jeteś chłopcem czy dziewczynką.... a została mi tylko pustka i ten żal który chyba nigdy nie minie. Kocham Was (**)
Odpowiedz
#56
Byłam dzis na wizycie kontrolnej u dr, za mna kobieta w 27 tc i za chwile w 20 tc... myslalam, ze rozpłaczę sie z tego żalu... teraz z jednymz Was powinnam byc w 21 tc.... jezu jak to boli, Nie mialam pojęcia jak bardzo....
Odpowiedz
#57
Dziś w tym szczególnym dniu przytulam Was mocno, gdziekolwiek jesteście. do zobaczenia. Bo anioł po to ma dwa srzydła... mam nadzieje ze jest Wam ciepło i bezpiecznie. Kocham Was całym sercem i zawsze będe pamiętać.
Mama
Odpowiedz
#58
Jak by to teraz było gdbyśmy byli wszscy razem ?
Czy tesknicie tak jak ja ? Codziennie patrze w niebo i wysyłam Wam uśmiech, jesli nie możecie być ze mną to z pewnocią jeteście w najbezpieczniejszym miejscu.
Czekam na znak. Dawno Was nie było... i niezmiennie tęsknie.

Mama
Odpowiedz
#59
Tak sobie ostatnio myślałam, czy Oni o nas pamiętają, czy wiedzą, co u nas, czy o nas myślą? I tak sądzę, że mają podobnie do nas - pamiętają, może tęsknią, ale nie wiedzą, co tu się dzieje. Lepiej, żeby nie wiedzieli, niech się nie martwią.
Odpowiedz
#60
PaBi miałam swego czasu obsesje... jakoś mnie prześladowała myśl, że moje dzieci tam są niezaopiekowane co z nimi co z ich duszami, czy są spokojne. Męczyło mnie to bardzo, modlić to ja sie za bardzo nie umiem, ale ile mi umysł pozwolił to po swojemu te modlity odbywałam, raz było lepiej, raz gorzej, ale już dawno znaku żadnego nie miałam i wyczekuje, im bardziej wyczekuje tym bardziej uciążliwe jest że go nie ma...
Jedno jest pewne, moje życie, moje serce, zawsze będzie teśknić za niespełnionym. Jestem mamą, poznałam smak rodzicielstwa podwójnie, mam wspaniałe dzieci, ale myśl o utraconych jest od lat mocna, nieprzerwana, to jakbny ktoś zabrał część, której nie da sie wypełnić niczym innym.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości