Nie mam już marzeń
Karolko? Bywasz tu jeszcze?
Odpowiedz
Bardzo dawno mnie tutaj nie było. Na etapie życia, w którym obecnie jestem nie mogłam czytać o tych wszystkich tragediach, o bólu i cierpieniu. Nadal nie zapomniałam o moich dzieciach i wiem, że nigdy nie zapomnę. Moje bliźniaki niedługo miałyby roczek. Wiem, że gdzieś tam z nieba patrzą na swoją mamusie i mają nas w swojej opiece. Ja zawsze będę ich kochać i o nich pamiętać. Mój mini pamiętnik nazwałam "Nie mam już marzeń" i wówczas faktycznie już ich nie miałam, ale życie jest takie nieprzewidywalne..... jeden mały krocze dzieli mnie od ich spełnienia. Chciałabym, aby moja historia dała nadzieję i wiarę wszystkim tym, którzy już jej nie mają. ...
Odpowiedz
Karolko! ;-) [*] ku pamięci Twoim Aniołkom :-)
Odpowiedz
Dziękuję ZuzankowoMamo

Kochane moje dzieci. Dziś Dzień Dziecka. Tak wiele chciałabym Wam dać. Jedyne co mogę to ofiarować Wam swoją miłość, pamięć i modlitwę. Kocham Was. Mama
Odpowiedz
Nawet nie wiem od czego zacząć. Nie pisałam kilka lat, choć czasem zaglądałam na forum. Myślałam, że temat rodzicielstwa mam już za sobą. Ponad miesiąc temu zdarzyło się w moim życiu coś czego zupełnie nie planowałam i co wydawało mi się już niemożliwe. Dowiedziałam się, że znów jestem w ciąży. Najpierw był wielki strach i łzy. Powoli oswajałam się z myślą, że znów będę mamą i tak pocichutku, bardzo ostrożnie gdzieś tam w duchu zaczęłam się nawet z tego cieszyć i planować przyszłość. Wczoraj straciłam dziecko....znów. Mój Aniołek dołączył do swojej siostry i dwóch braci. Nie płaczę. Nie potrafię. Jestem zła na siebie. Mam wrażenie, że jutro jak wstanę to okaże się, że to był tylko zły sen. Czuje, jakbym zostałam zupełnie sama. Są ludzie wokół mnie, ale większość o niczym nie wie, a mąż rzucił się w wir pracy. Stało się to czego się bałam najbardziej na świecie. Kochane moje dzieci błagam Was opiekujcie się swoim bratem lub siostrą. Mama?
Odpowiedz
Karolko, przykro mi, że umarł Ci Dzieciaczek, znów... i to w momencie, kiedy już dopuściłaś do siebie radość. Dlatego jesteś na siebie zła?
Ja też się po latach bałam, że stanie się najgorsze, i stało się znów. Decyzja była świadoma, ale okupiona strachem, a potem śmierć. Jakbym dostała w twarz, tak się wtedy czułam.
Odpowiedz
Karolko, bardzo Ci współczuję straty kolejnego maleństwa, które tak Cię zaskoczyło swoim pojawieniem się. Nie ma żadnej wątpliwości, że jesteś mamą, bo nią jesteś, choć to bolesne macierzyństwo i ukryte przed większością osób. Ale jesteś mamą swoich dzieci.
Odpowiedz
Karolko, przeogromnie mi przykro. To musiało być niesamowite uczucie po latach, ku zaskoczeniu przyjąć wiadomość o kolejnym Dzieciątku. Wiem jak boli rozbudzona nadzieja. Grom z jasnego nieba a potem pustka, cisza. Aniołek jest już ze swoim rodzeństwem.
Odpowiedz
Karolko, bardzo mi przykro. Znam ból ,który przychodzi po tym, jak na nowo rozbudzi się nadzieja...
Odpowiedz
Karolko, współczuję serdecznie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości