słowa pocieszenia od duchownego
#1
Moje drogie, zwłaszcza te, którym nie było dane pochować swoich maluszków i nie znają ich płci. Otrzymałam od pewnego księdza słowa pocieszenia, którymi chciałabym się z wami podzielić.
Może i Wam przyniosą ulgę (fragment maila):
"Jest absolutnie pewne, że nie ma mowy o żadnym grzechu: nic tu nie zależało od Pani, ani śmierć dziecka ani niemożność pogrzebania i opłakania straty na cmentarzu. Wiem, że personel medyczny nie radzi sobie z takim i sytuacjami: to ich przerasta bardzo często. Natomiast na pewno ma głęboki sens Pani modlitwa na grobie na cmentarzu na Grudziądzkiej: ten grób jest przypomnieniem wszystkim, ze żadne dziecko, żadna istota ludzka nie jest zapomniana i nawet jeśli rodzice nie zdążyli nadać imienia, to to dziecko u Pana Boga ma swoje imię, jest przez Niego przyjęte."
...........................................................................................
Grób o którym pisał to Pomnik Dzieci Utraconych, na którym palę świeczkę zamiast na grobie swojego maluszka.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości