już prawie miesiąc
Kiniu,ja badałam się na prawie wszystko. Nie mam zespołu. Na moderatorki się nie denerwuj, są bardzo wyczulone na "skróty myślowe i slogany" . Pobedziesz z nami dłużej to nauczysz się też "wrażliwości" na pewne schematyczne stwierdzenia. Tak myślę.
Odpowiedz
Jutro kolejny 20. Jakoś ta data najbardziej utkwiła mi w pamięci, pewnie dlatego że była pierwsza. Ale przecież był też 22, 14, 29. Pamiętam o Was wszystkich choć nie celebruje już tych dat, często przemijają niezauważone. Może jest ich za dużo a może jestem złą matką. Nie wiem. Czy mam prawo w obliczu obecnej "niewiedzy" narażać naszą rodzinę na kolejną nową datę?
Odpowiedz
Franiu przytulam mocno.Ja mam tak samo-choć największą traumę przeżyłam po pierwszej stracie to ta druga data budzi we mnie najmocniejsze,skrajne uczucia.Może to taki system obronny ?
Franiu nie wiem czy którakolwiek z nas ma prawo,to już dylemat moralny-dla mnie za trudny żeby szukać odpowiedzi.Ale będę się modlić abyś znalazła siłę, byś umiała znaleźć odpowiedź i podjąć tę właściwą dla Ciebie decyzję.
Odpowiedz
Frania przytulam
(*)(*)(*)(*)
Odpowiedz
Dzieki dziewczyny. Dzis z opoznionym zaplonem wyszly emocje po piatkowej wizycie. Jest mi strasznie zle.
Odpowiedz
Franiu, co wydarzyło się podczas piątkowej wizyty?
Odpowiedz
Dziekuje ze pytasz. Pisalam z dziale medycznym- translokacje chromosomowe. Stad by mi pewnie przeniesiono.
Odpowiedz
Przeczytałam. Wyobrażam sobie, jaki mętlik masz w głowie. Albo nie, pewnie nawet sobie nie wyobrażam, tylko tak mi się wydaje.
Zupełnie nie wiem, co napisać.
Wszystkie słowa wydają się takie banalne...
Odpowiedz
Walczymy kochane szkraby, walczymy o to zeby mial kto was odwiedzac na cmentarzu kiedy nas zabraknie. Ale to juz ostatni raz, nie znioslabym was tam wiecej na gorze zostajac tu na dole. Badzcie z nami. Prosze...
Odpowiedz
Franiu mam nadzieję że Twój post to nowa nadzieja, światełko dla Twoich dzieci [*]
Odpowiedz
Zaczelismy szczepienia w lodzi. Na starania wroce pewnie w grudniu. Boje sie straty bardziej niz kiedykolwiek.
Aniołki moje *
Odpowiedz
Franiu moja dzidzia też wylądowała w toalecie, nie miałam pojęcia jak to wszystko będzie wyglądało. powiedziano mi tylko że dostanę bardzo obfitą miesiączkę, ale to było jak u rzeźnika. Gdybym wtedy widziała to co wiem teraz...
Bardzo mi przykro Sad
Przytulam
Odpowiedz
Moje kochane gdzie jesteście?
Odpowiedz
Frania ?
(*) dla Twoich Aniołków
Odpowiedz
Gdzieś, jakoś teraz. Nie wiem, nie pamiętam dokładnie. Konczyłobyś 2 lata. TY, moje piersze dziecko. Nie widze cie przez tą mgłę, ale czuje. Miłego świętowania. Bądzcie grzeczne.
Odpowiedz
Puszka otwarta, demony na wolności. Ignasiu to już rok. Przepraszam.
Odpowiedz
Franiu, ten czas tak gna.... 
Dla Ignasia i wszystkich Twoich dzieci (*)
Odpowiedz
Dziękuję.
Odpowiedz
Nadchodzi początek końca.
Odpowiedz
Franiu... Tak bym chciała móc powiedzieć coś, co miałoby jakąś wartość i sens, ale nie znajduję słów  przepraszam. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że mi tak przykro i że wiem jak to jest cierpieć ponad siły i kolejny raz stracić nadzieję.
Odpowiedz
Spisałam je już na straty choć nie nastąpiło jeszcze to co ostateczne. Ale ja już wiem że to koniec. Czuje to całą sobą.
Odpowiedz
Objawy czy odczucie?
Odpowiedz
Śluz podbarwiony krwią albo brązowy. Pobolewanie brzucha. Piersi od początku nie bolały tak mocno jak w innych ciążach. Mówiłam sobie nie nastawiaj się, i się nie nastawiałam, nie cieszyłam. I tak boli. Chyba najbardziej to że to była ostatnia próba. Nie mamy siły już więcej cierpieć.
Odpowiedz
Wiem. Pamiętam. Poczekajmy. Który to byłby tc?
Odpowiedz
5 i 1 dzień

Historia zatacza koło. Jak 2 lata temu.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości