Reportaż TVN24
#1
Dzień dobry,
Jestem dziennikarzem TVN24 i poszukuję bohaterki do reportażu. Chciałabym porozmawiać z kobietą, która po poronieniu zmagała z trudnościami przy organizacji pogrzebu. Np. nie mogła odzyskać ciała nienarodzonego dziecka od szpitala by móc zorganizować pogrzeb.

Jeśli któraś z Pań zgodziłaby się porozmawiać, proszę o kontakt telefoniczny lub sms, oddzwonię.

Magdalena Gwóźdź
519 520 511
Odpowiedz
#2
Szanowna Pani Redaktor,

Cieszy mnie, że chciałaby Pani poruszyć publicznie to zagadnienie.

Obecnie największym problemem kobiet po poronieniu jest brak możliwości otrzymania karty martwego urodzenia, jeśli szpital twierdzi, że nie można ustalić (określić) płci dziecka. Szpitale nagminnie łamią prawo i naruszają prawa obywatelskie kobiet, które po śmierci dziecka (niezależnie od długości trwania jego życia) mają prawo do otrzymania aktu urodzenia ich dziecka.
A jedynie ten dokument uprawnia do otrzymania zasiłku pogrzebowego - bez aktu urodzenia pogrzeb dziecka trzeba dokonać na własny koszt (np. w Krakowie na cmentarzu komunalnym to jest kwota w granicach 1200zł!).

Podaję przykładowe zapytanie, jakich otrzymuję sporo z racji prowadzenia strony poronienie.info


Cytat:Poroniłam w 8 tygodniu ciąży, lekarz stwierdził ciąże obumarłą, dostałam skierowanie do szpitala w piątek. Do szpitala przyjęto mnie w sobotę rano, lekarz zrobił usg i potwierdził diagnozę brak tętna. Poroniłam samoistnie już będą w szpitalu. Odebrałam dziś wypis: "Pacjentka przyjęta na oddział z powodu ciąży obumarłej. Po dokonaniu badań dodatkowych diagnozę potwierdzono. W trakcie pobytu w szpitalu doszło do poronienia niekompletnego. Podano prostaglandynę. Kontrolne USG narządu rodnego. Stwierdzono poronienie kompletne." Przy odbiorze wypisu poprosiłam o wystawienie karty urodzenia dziecka martwego. Szpital odmówił, tłumacząc, że w wydzielinach, które przekazałam, nie znaleziono szczątek płodu.
Nie wiem jak mam to rozumieć, czyli byłam w ciąży czy nie?

Czy to jest zgodne z prawem, że pielęgniarka na podstawie obejrzenia wydzielin, bez dokonania żadnych badań może stwierdzić, że nic tam nie ma?


Aktualnie Rzecznik Praw Obywatelskich próbuje tłumaczyć Ministerstwu Pracy, że ich idiotyczne przepisy dyskryminują kobiety po martwym urodzeniu dziecka na etapie wczesnej ciąży, ponieważ nie mogą one bez aktu urodzenia otrzymać ani zasiłku pogrzebowego ani urlopu macierzyńskiego.

http://rpo.gov.pl/pl/content/do-mpips-ws...go-dziecka

To jest problem, który dotyczy kilkunastu, bądź nawet kilkudziesięciu tysięcy kobiet rocznie.

W związku z treścią ustawy prawo o aktach stanu cywilnego (art. 54 ust. 3 zdanie trzecie: "Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, karty martwego urodzenia nie przekazuje się.") obecnie coraz częściej w szpitalach w tajemniczy sposób znikają ciała dzieci martwo urodzonych.

A może to po prostu chodzi o to, że nie ma dziecka - nie ma płci - nie ma karty martwego urodzenia?

Co ma powiedzieć matka, która ma wynik badania USG, gdzie zarejestrowano bicie serca dziecka, po czym po poronieniu kilka dni później dowiaduje się, że nie ma dziecka bo "nic nie znaleziono"? To w końcu biło serce dziecka czy lekarz wykonujący badanie USG miał jakieś omamy?

Szpital nie ma prawa twierdzić, że płeć dziecka nie jest możliwa do ustalenia, dopóki szpital nie wykona badania genetycznego, ponieważ nie istnieje żaden akt prawny, który stanowiłby, że na potrzeby wydania karty martwego urodzenia szpital ustala płeć jedynie metodami makroskopowymi, czyli "naocznie". 

A tymczasem sytuacja wygląda tak, że kobieta po poronieniu jest poddawana przez szpital szantażowi "wydamy kartę martwego urodzenia, jeśli zrobi pani we własnym zakresie badanie genetyczne płci" (koszt rzędu 500zł). 

Taki szantaż jest bezprawny, jak zresztą każdy szantaż, a tymczasem szpitale stosują go nagminnie, tłumacząc się tym, że NFZ nie refunduje szpitalowi kosztów badania genetycznego płci dziecka martwo urodzonego.

Czy obywatel zobowiązany do złożenia zeznania podatkowego do "skarbówki" może odmówić złożenia zeznania informując urząd skarbowy "nie umiem wypełnić formularza a więc złożę zeznanie dopiero wtedy, gdy ktoś opłaci mi koszty doradcy podatkowego, który pomoże mi wypełnić zeznanie podatkowe"?

Pomijam już nawet kwestię zupełnej bezduszności prawa, które zmusza kobietę po poronieniu do poznania naturalnie nieznanej płci swojego dziecka, jeśli matka dziecka chce skorzystać czy to z prawa do urlopu macierzyńskiego czy to z zasiłku pogrzebowego aby mieć środki na pochówek dziecka - jeśli czuje potrzebę dokonania takiego pochówku we własnym zakresie, czy też po prostu chce mieć aktu urodzenia jej dziecka - jako symbol, że ono choć przez chwilę było, że istniało...

Żyjemy w chorym kraju z chorymi regulacjami prawnymi nastawionymi wrogo wobec obywateli - sytuacja prawna kobiet po poronieniu jest tego najlepszym przykładem.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości