żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
Witam wszystkich. Niestety wczoraj musiałam pożegnać się z moimi aniołkami - dwoma na raz,więc jak dla mnie ból podwójny...Ból nie do opisania i ta pustka w sercu,w brzuchu...Już nigdy nic nie będzie takie samo...Jak dalej żyć ze świadomością,że dwoje dzieci odeszło?Jak pokonać ten okropny żal i ból,którego nikt nie rozumie. Czy ten ból kiedyś minie,czy zacznę znowu cieszyć się tym,że świeci słońce. Nie powinnam narzekać - mam w domu synka - zdrowego ,pięknego,uśmiechniętego dwulatka...ale miał mieć rodzeństwo a teraz będzie sam...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez Niuniezz - Wed, 03 Sierpnia 2016, 09:48:21

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości