żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
Stale o tym ostatnio myślę, zastanawiam się co zrobić, aby cierpienie, które przeżywamy nie odbiło się na Naszej miłości. Aby ból po stracie, nie odebrał mi jeszcze "Nas". Wiem ,że miłość przezwycięży wszystko, a takie przeżycia tylko zbliżają ludzi.. ale wiem też jak wiele par nie podołało tej trudnej sytuacji. Zdaję sobie sprawę jaki mam dar od losu, który zesłał mi Jego na mojej drodze, doceniam to i jestem wdzięczna, ale w tej chwili nie umiem, nie potrafię myśleć o niczym innym tylko o bólu po stracie i pragnieniu bycia "ziemską" mamą. To uczucie przesłania mi wszystko, może potrzebuję więcej czasu "by się zatrzymać"?...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Tue, 28 Czerwca 2016, 22:57:28

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości