żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
Ziarenko jakże podobnie się czuję. Trzeba wstawać rano i zakładać maskę "nic mi nie jest", robię tak codziennie. Tak łatwiej otoczeniu, nam też bo przecież nie chcemy żeby ludzie się od nas odsuwali. Ale potrzebuję rozmowy, tylko jak to pogodzić. Zostaje psycholog, te wizyty to jak oczyszczanie zakażonej rany. Uciekam przed tym, odwlekam, ale gdy już przez to przejdę to czuję poprawę. Rana nadal jest ale nie sączy już jadu do środka.
Chciałabym napisać coś mądrego, coś co Ci pomoże, Ty tak umiesz bo czytam Cię często, ale mi nic nie przychodzi do głowy.
Popłaczę z Tobą.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez Eunice - Wed, 17 Lutego 2016, 22:14:45

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości