żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
ziarenko przeciez nie tylko Ty widzialas pulsujace serduszko. Byl tam z Toba lekarz i on takze wie, ze Twoje dziecko naprawde istnialo. Poza tym jest jeszcze jego tata. Jesli nie zdazyl zobaczyc to na pewno zdazyl uwierzyc i pokochac. Jestesmy jeszcze my. Takie ciocie, ktore tez wiedza i wierza. I czy to chore co piszesz..? Dla nas raczej nie. Pewnie wiekszosc nas mowi do swoich dzieci bo to daje nam ukojenie.
Co do Twojego meza.. Ludzie rozne bzdury mowia bez przemyslenia. Ile razy zdazylo mi sie powiedziec cos co wedlug mnie nawet jest glupota. Porozmawiaj z nim szczerze i niech to on odpowie na Twoje pytania. Ja moge Ci powiedziec jedno - jestes wspaniala mama i nie jestes winna temu co sie stalo, nie odpowiadasz za smierc. Czy to Ty wybralas taki los dla siebie i Twojego dziecka? Przeciez jak sama piszesz: "oddalabym wszystko, by moc Cie przy sobie zatrzymac"
Przytulam Cie mocno do serca i bede modlic sie za Ciebie.. Za Was wszystkie.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez MoniaN - Sun, 17 Stycznia 2016, 15:09:57

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości