żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
Dziś dowiedziałam się, że druga koleżanka z pracy jest w ciąży-7 tydzień. Tak bardzo sie cieszy. Już poinformowała wszystkich pracowników i szefa. Co mogę jej powiedzieć- że to DOPIERO 7 tydzień i że jeszcze wszystko może się zdarzyć?? Wiem, że u niej wszystko będzie dobrze, że nie skończy sie cierpieniem, jej na pewno sie uda.. Ja nie mialam szczęścia jak zawsze, ze wszystkim.. Żyje beztrosko ciesząc sie swoim szczesciem, jestem pewna, że ani przez chwile nie pomyslala że coś może pójść nie tak.. Ja też nie myslalam, bo przecież poronienia nie istnieją.. Ciesze się że ona żyje w takiej nieświadomości, że może spokojnie zasypiać.. Nie cieszysz sie?- spytała. Nie potrafilam nic odpowiedzieć.  Na szczęście inna kolezanka zaczęła jej gratulowac. Zamknęłam sie w łazience nie mogąc powstrzymać łez. Wciąż pojawiają się w głowie pytania dlaczego innym kobietom się udaje? Dlaczego dzieci mają te, które wcale ich nie chcą? Dlaczego mnie zawsze musi przytrafiać się wszystko to, co najgorsze? Wiem, że to głupie, ale zawsze pozostanie to pytanie: DLACZEGO?????
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Mon, 02 Listopada 2015, 19:19:53

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości