żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#95
Pierwsza strata miała być przypadkiem, smutną historią  po silnym przeziębieniu. Lekarz zapewnił, że więcej się to nie powtórzy, że mamy się starać i następnym razem będziemy sie cieszyć potomstwem. Uwierzyłam, oboje uwierzyliśmy. Tak bardzo się ucieszyłam, gdy po 3 cyklu pojawiły się upragnione dwie kreseczki. Wierzyłam, że tym razem wszystko będzie dobrze. Tak bardzo chciałam wierzyć. Jednak  gdy tylko pojawiło się plamienie wiedziałam, że smutna historia się powtarza. Lekarz dawał nadzieję, ale ja czułam, że tym razem również się nie uda. To nie tak, że nie chciałam wierzyć, że za szybko się poddałam, po prostu to czułam, od samego początku. Mam żal do swojego lekarza, że po pierwszej stracie nie zalecił dodatkowych badań, że tak szybko dał zielone światło i pozwolił nam uwierzyć, że następnym razem na pewno się uda.  I to zmuszenie do zabiegu, choć wiem, że przy tak wczesnym poronieniu, mogłam tego uniknąć, przecież wszystko samo się oczyściło. Niepotrzebny stres, cierpienie. Teraz czekam na wyniki histo, wiem, że i tak nic nie wniosą... Wiem na pewno, że muszę zmienić lekarza. Już w szpitalu inny, młody lekarz pytał dlaczego po pierwszym poronieniu nie zrobiłam kilku dosłownie badań, które mogłyby wykluczyć przyczynę, abym nie musiała ponownie przez to przechodzić. Choć nie był moim lekarzem prowadzącym widziałam w nim współczuje, chęć pomocy, zainteresowanie moim przypadkiem. Pytał o badania po pierwszym poronieniu, dał wskazówki jakie badania powinnam zrobić teraz. Nawet nie mogłam iść na l4 po zabiegu. Dwa dni po zabiegu pojawiłam się w pracy, jakby nic się nie stało (znów wszyscy myślą, że miałam jakieś kłopoty kobiece ), a przecież  po raz drugi rozsypał mi się świat. Brak nadziei, brak celu, brak sensu życia...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Sun, 25 Października 2015, 11:34:34

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości