żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#56
Rozumiem Twój ból, ja od tygodnia przechodzę to samo Sad równo tydzień temu o tej godzinie zaczęło się moje wywołane poronienie. Brak bicia serduszka zdiagnozowano cztery dni wcześniej w 10 tygodniu ciąży Sad samo poronienie to był koszmar - wymioty, biegunka, omdlenia, i przeszywający ból w podbrzuszu. Bóle parte doprowadzały mnie do łez i poczucia głębokiego bezsensu, gdyż takie skurcze mają prawo racji bytu tylko, jeśli na końcu dają życie. Wtedy jest sens takiej męki ... a to co się działo było bezsensu. Twój wątek w pełni oddaje to czuję. I też chcę zrobić sobie tatuaż, bo czuję się przez tę stratę napiętnowana i to ma być tego wyraz. Sam zabieg nie zostawił na mnie śladu, ciąża również. W normalnej sytuacji miałabym rozstępy, nadwagę... zostały mi zdjęcia usg, ale chcę mieć naznaczone ciało, tak jak mam naznaczoną duszę...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez PęknięteSerce - Fri, 18 Września 2015, 14:04:12

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości