żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#52
Dziś mam gorszy dzień Aniołku. Tak, staram się być silna,tak jak obiecałam, staram się żyć ale dziś czuję, że brak mi sił.. Niby dzień mija za dniem, niby już jest lepiej. Pogodziłam się z tym co się stało, nie- nie ze stratą ,bo z tym, że straciłam Cię na zawsze nigdy się nie pogodzę, ale z cierpieniem, które nie pozwalało mi normalnie funkcjonować. Ale dziś wszystko wraca i to tak mocno, tak boli. Może dlatego, że dziś mijają dokładnie dwa miesiące odkąd straciłam Cię na zawsze.. Znów widzę ten obraz usg, gdy Pan doktor próbuję tobą poruszyć aby dostrzec bicie serduszka, znów w uszach rozbrzmiewa ten przerażający wyrok, znów widzę ten szpitalny, długi korytarz, kroplówki, znów widzę krew i czuję jak nieodwracalnie tracę najcenniejszy Skarb. Jest mi słabo, to tak boli. Chyba już zawsze tak będzie. Niezależnie od tego czy minie miesiąc, dwa, rok, zawsze będzie bolało tak samo. Teraz nienawidzę miesiączki,nie mogę znieść widoku krwi bo wszystko powraca. Chyba miałam cichą nadzieję, że się nie pojawi, że znów pojawi się życie pod moim sercem. To chyba rozczarowanie tak mnie zasmuciło. Wszystko mnie dziś drażni. Nie tak miało być. Mieliśmy być już w połowie drogi, abym mogła wziąć Cię w ramiona. Dlaczego Nasza droga tak szybko się skończyła? Chcę Cię znów poczuć mój królewiczu, chcę żebyś wrócił! Tak bardzo Cię proszę! Dlaczego Twoje serce przestało bić, a nie moje? Czuję, że zaczynam wariować... Oddałabym wszystko.. Ty wiesz..
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Fri, 04 Września 2015, 20:34:29

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości