żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#31
Weekend spędzilismy nad wodą. Pogoda w tym roku jest cudowna. Uwielbiam słońce. Mąż zabrał na wypad swojego chrzesniaka. Ostatnio troche go zaniedbał.. Leżałam na leżaku popijajac mrożoną kawe i obserwowałam jak oboje wyglupiaja sie w wodzie. To byl cudowny widok widząc ich szczęśliwych.. Wyglupy, skoki do wody, glosny smiech.. Odmachalam im z uśmiechem na twarzy, a z oczu popłyneły mi gorzkie łzy. Spojrzałam w niebo szukając tam Ciebie... Tak cholernie bolał ten widok... To z Tobą Tatuś miał się wygłupiać, to Ciebie miał uczyć pływać.. Tyle myśli o tym co miało być, a czego już nigdy nie będzie... Tyle planów, nadziei, które odeszły wraz z Twoim odejściem... Podeszla do mnie kolezanka, której nie widziałam kilka lat. Chwile rozmawialysmy. Powiedziała, że mój mąż musi być super ojcem, bo widać, że ma świetny kontakt z synem. Chcialam uciec, zawyć z bólu.. Wiem, że nie chciała źle, skąd mogła wiedzieć, ale tak gleboko wbiła sztylet w moje zranione serce.. Tak, miałabyś Tatusia najlepszego na świecie, miałabyś szczęśliwie dzieciństwo. Tatuś nauczyłby Cię wszystkiego... W domu czekają na Ciebie piłki z Jego ulubionego klubu, czeka też mały klubowy  miś, którego nigdy nie przytulisz do snu.. To tak boli Aniołku- te wszystkie niespełnione marzenia, te dni, które miały nadejsc, a ktorych nie ma..
Tak bardzo tęsknie...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Sun, 16 Sierpnia 2015, 22:07:31

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości