żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#24
Pierwszy dzień w pracy po 3 tygodniach "urlopu" tak przynajmniej myślą wszyscy w kolo, choć zamiast urlopu były to 3 tygodnie walki z bólem, cierpieniem i rozpaczą.. Walki z pustka którą po sobie zostawiles.. Gdy odpowiadalam na te wszystkie pytania na temat urlopu, pobytu w szpitalu (bo wszyscy myśleli ze to problemy z torbielami) głos mi się łamał, a musiałam udawać ze jest dobrze.. Co mam odpowiedziec na pytania jak bylo w szpitalu? Wypoczelas na urlopie? Miałam ochotę wybiec i juz nigdy nie wrócić a musiałam sztucznie sie usmiechac.. Najgorsze jednak było kiedy musiałam pogratulowac osobiscie koleżance z pracy która idzie na l4 bo jest w 8 tyg ciazy... A miało być inaczej.. To ja miałam juz nie wrócić z urlopu tylko iść na l4, to mi mieli gratulowac.. Kiedy mnie przytuliła rzucila jeszcze: " pomysl o tym samym bo jak masz jakieś problemy z torbielami to moze byc ciężko". Łzy naplynely mi do oczu a ona myślą ze to wzruszenie z jej szczęścia... Gdyby wiedziała jak bardzo to boli.. Chcialam jej tylko powiedzieć dbaj o siebie bo ja też się cieszylam do 9tyg.. Ale nie mogłam tego zrobić.. Nie życzę nikomu tego przez co przeszlam i wiem ze jej bedzie dane cieszyć się tym szczęściem przez całe 9 mcy. Ponad 300 maili do odczytania a ja odklikalam je tylko bo nie moglam na niczym sie skupic, walczylam z tym zeby nie zalac sie łzami.
To był naprawde ciężki powrot do rzeczywistosci. Powrot do rzeczywistosci bez Ciebie mój Aniolku. Czy Będę umiala jeszcze zyc normalnie? Czy dam rade przetrwac?
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Tue, 28 Lipca 2015, 08:19:17

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości