żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#5
..I już nic nie będzie tak jak dawniej... Herbata nie będzie już taka słodka, czekolada tak czekoladowa, lody tak zimne, nawet słońce przygaśnie... Wiesz co jedynie się nie zmieni? Moja tęsknota za Tobą...

I wszystko musi wrócić do normy.. tylko jak? Nie, nie załamię się, muszę być silna dla męża, on też cierpi, nie może widzieć jak ciągle płaczę, nie zniesie tego.. więc płaczę w samotności kiedy nikt nie widzi.. Chciałam dziś zrobić obiad ale nic mi nie wychodzi.. rozlałam mleko, upadł mi garnek, w nerwach wyrzuciłam wszystko z lodówki i rzuciłam się z płaczem na łóżko. Ale mąż jest przy mnie, rozumie że cierpię i mocno mnie wspiera. Dziś jadę na cmentarz do taty, wiem, że dziadek zaopiekuje się naszym maleństwem tam w niebie. Postawię aniołka i to będzie moje jedyne wspomnienie o Tobie kochanie... Nie jestem w stanie trzymać zdjęć z usg, to za bardzo boli.. Chciałabym zostawić tą pamiątkę na resztę życia ale nie potrafię. Na razie nie jestem w stanie otworzyć Twojego albumu z opisami szczęścia pod zdjęciami usg. To jest zbyt trudne, jeszcze nie teraz. Od momentu pierwszego usg zaczełam pisać dla Ciebie pamiętnik, żebyś kiedyś przeczytał jak wielką byłeś dla nas radością. Pamiętnik skończył się na ostatnim usg kiedy dowiedzieliśmy się, że Twoje serduszko przestało bić. Wtedy skończyło się wszystko.. Ty wiesz aniołku że w naszych sercach zostaniesz na zawsze i nic nie będzie w stanie Cię z niej wymazać. Zawsze będziemy wracać do Ciebie wspomnieniami i zastanawiać się jakby to było gdybyś był z nami. Teraz muszę jak najszybciej się zregenerować i zacząć starania o rodzeństwo dla Ciebie. Wierze że następnym razem się uda i Pan Bóg pozwoli nam zostać rodzicami a Ty aniołku zawsze będziesz patrzeć na nas z nieba i dodawać nam siły w trudnych chwilach, których tyle będzie przed nami... Tylko czy dam rade jeszcze żyć normalnie, czy to będzie można nazwać życiem?

-Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada... Każde uczucie zaczyna się i nie kończy i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty... Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia... Być tam, gdzie się nie może być, mieć to czego się nie posiada, dotykać kogoś, kogo już z nami nie ma.... Od takiej tęsknoty nigdy nie ma ucieczki...

dziękuję za słowa otuchy...
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez ziarenko - Mon, 06 Lipca 2015, 11:19:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości