żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej...
#4
(Sun, 05 Lipca 2015, 00:14:31)annina napisał(a): Rozumiem każdy kawałek Twojej historii
Rozumiem Ciebie w pełni
Pamiętam jak leżałam na szpitalnym łóżku a na przeciwko wisiał krzyż .Krzyczałam do Niego,dławiąc sie łzami: coś ty najlepszego narobił,po co ci moje dziecko....???? Do dziś, a minęły prawie dwa lata, nie uzyskałam odpowiedzi i nie rozumiem dlaczego....
przykro mi ze musiałaś do nad dołączyć
przytulam

Gdyby moj Aniolek pojawil sie na swiecie własnie swietowalibysmy jego 11 urodziny. Termin 4 lipca 2004r. Niestety ktos chciał inaczej. A moje serce pełne bolu do tej chwili. Nauczyłam sie z tym zyc. Nie mowie,nie zwierzam sie, ale  bol zostanie na zawsze. Niewzne ile minie dni,miesiecy,lat...ta miłosc zostaje na zawsze,szkoda,ze taka niespełniona,niedokonczona... Kocham kazdego dnia...
Kiedys przyzwyczaisz sie do tego uczucia.
Daj sobie czas...,na rozpacz, na bol,na załobe.Wszystko trzeba przejsc, by kiedys otworzyc sie na nowe perspektywy.
Zycze Ci duzo siły Smile
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: żal, ból, wszysko przy mnie... zamknać oczy i obudzić sie gdzie indziej... - przez justyla8 - Sun, 05 Lipca 2015, 00:38:33

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości