Co dalej?
#26
Dziś Dzień Matki, to miał być też pierwszy mój Dzień Matki...
Nie mogę znieść widoku kobiet w ciąży, matek z małymi dziećmi, po prostu nie mogę. Jestem pełna myśli, o jakie bym się nie podejrzewała i których nie chcę, a one samo przychodzą. Wolę zostawać w domu, nie wychodzić żeby unikać tych wszystkich przypadkowych spotkań. Mam wrażenie, że wszyscy uznali, że po wyjściu ze szpitala jest "po wszystkim", że nic się nie stało. A ja dopiero teraz czuję co się stało i że nigdy nie będzie jak było...
Odpowiedz
#27
karo gdyby Twój stosunek do kobiet w ciąży był pojedyńczym przypadkiem to można by myśleć że coś jest nie tak.
Ale uwierz mi, że każda z nas przez to przeszła.
Zawsze w takiej chwili myślałam :" Boże nie pozwól żeby moje myśli dotarły do tej kobiety i jej dziecka "
Ponieważ nie panowałam nad tym, oddawałam za każdym razem sile wyższej, to co dzieje się w mojej głowie .
Jeśli chodzi o najbliższych to niestety bardzo często tak jest ,że kiedy oznajmiamy światu że jesteśmy w ciąży telefon dzwoni kilka razy dziennie a po już nie bo....i tu jest wiele usprawiedliwień lub ich brak.

karo dzisiaj jest Twój dzień ,Dzień Matki
Odpowiedz
#28
Karo... mam nadzieje, że trzymasz się dzielnie i zaglądasz tu czasem... Chcę dać Ci znak, że pamiętam o Tobie i przesyłam ciepłe pozdrowienia... nie gniewaj się za słowa 'dzielnie', sama wiem, że nie do końca są trafne... u mnie, po 3 miesiącach od dnia zabiegu jest raz lepiej, raz gorzej... czasem niespodziewanie przychodzą łzy i wielki ból, czasem wiem jak się uśmiechać a nawet żartować... wszystko zależy, sama nie wiem od czego... Ale wiem jedno, przeżyć każdy kolejny dzień to sukces... krok po kroczku... do przodu... Pozdrawiam Cię Heart
Odpowiedz
#29
maluchu, opiekuj się stamtąd, gdzie jesteś, swoim bratem lub siostrą, niech zostanie z nami.. i mamą też, jeśli będziesz miał trochę czasu Smile
Odpowiedz
#30
Nasze Aniolki na pewno patrzą na nas z nieba i sie usmiechaja, wieRze , ze jest im tam dobrze. Musimy w to tylko wierzyć.Przytulam.
Odpowiedz
#31
[*] dla Twojego Maleństwa.
Odpowiedz
#32
Dziękuje Wam za pamięć. Czasem zastanawiam sie, czy ktos oprocz mnie o nim pamięta.
Odpowiedz
#33
Pamiętamy i nigdy nie zapomnimy. I myślę, że czekamy na spotkanie z Nimi tam na górze...
Odpowiedz
#34
Dziś miałeś być z nami. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć, że Cię z nami nie ma, może mogłam coś jeszcze zrobić, nie wiem. 20 grudnia mieliśmy być już razem...
Odpowiedz
#35
Ka_ro, jeśli byłoby coś jescze do zrobienia to na pewno byś to zrobiła. Przytulam...
Odpowiedz
#36
Te wszystkie daty, których już nigdy nie będzie.. Te wszystkie rocznice i święta, które zamiast radości przynoszą tylko łzy..
Odpowiedz
#37
Dla Twojego Aniołka (*)
Odpowiedz
#38
Dziękuję Wam, dziewczyny.
Odpowiedz
#39
Przytulam. Dla Aniolka[*]
Odpowiedz
#40
(Sun, 20 Grudnia 2015, 10:13:09)ka_ro napisał(a): Dziś miałeś być z nami. Do tej pory nie mogę sobie wybaczyć, że Cię z nami nie ma, może mogłam coś jeszcze zrobić, nie wiem. 20 grudnia mieliśmy być już razem...

jesteś grudniówką.... jak ja.
Może nasze Dzieci obchodziłyby urodziny w tym samym dniu?
Moje byłoby starsze od Twojego o 5 lat.

Ściskam Cię.
Dla Twojego Dziecka [*]
Odpowiedz
#41
Te grudnie już chyba nigdy nie są takie jak kiedyś, prawda? Czy z czasem boli mniej, czy po prostu inaczej?

5 lat... teraz wiem, że mój maluch ma tam fajnego starszego przewodnika :)
Odpowiedz
#42
Cóż, Ka_ro....
Tak, te grudnie już nie są takie, jak kiedyś...
Boli mniej, boli inaczej, ale..... boli.....


Robiłam dziś na targu zakupy. Po drugiej stronie lady znajoma twarz. Na koniec życzę spokojnych, dobrych Świąt i w odpowiedzi słyszę: "nawzajem..." oraz: "poznałam....". Ja też.... uśmiechnęłyśmy się do siebie. Wiem, kto to - dobra znajoma mojej mamy. A w sercu..... ból.
Odpowiedz
#43
Dziś pierwsza rocznica dnia, w którym zostałeś poczęty.. i chociaż jeszcze wtedy o tym nie wiedziałam, teraz wiem, że będzie to zawsze jeden z tych najważniejszych dni w moim życiu.
Odpowiedz
#44
Mija równo rok, od kiedy z tatą dowiedzieliśmy się o Twoim istnieniu. Pamiętam ten test o 6 rano i tak wielką radość.. Nie wiedziałam wtedy, że będziesz z nami tak krótko, ale dziękuję Ci za ten piękny miesiąc. Wiem, że gdzieś tam jesteś i opiekujesz się nami, Aniołku.
Odpowiedz
#45
19 maja - dzień, w którym ostatecznie musiałam się z Tobą rozstać na zawsze. Maj już zawsze będzie się tak kojarzył. A ja zawsze będę o Tobie pamiętać.
Odpowiedz
#46
Karo, ten i nastepne maje będą ciężkie ale jeszcze kiedyś pójdziesz na "rocznicowa" kawę z przyjaciółka albo na spacer po parku i tak po prostu się rozesmiejesz pamietajac jednoczesnie ze to TEN dzien. Przytulam...
Odpowiedz
#47
Dziękuję :)
Odpowiedz
#48
Myślę o Tobie codziennie, nie tylko dziś. Od kiedy jest z nami Twój brat dużo bardziej tęsknię bo wiem, ile straciliśmy. Dziękuję, że byłeś choć przez chwilę.
Odpowiedz
#49
Parę dni temu Twoja Babcia powiedziała, że mówiła Dziadkowi, że gdyby nie pojawił się Twój brat na świecie, to Ty miałbyś na święta już roczek... Nie chciała mi tego mówić, ale zdecydowała się bym wiedziała, że o Tobie pamięta. To miłe. Chociaż fizycznie tylko jeden z Was jest z nami na miejscu, w sercu jesteście oboje.
Ale grudzień nadal nie napawa optymizmem.
Odpowiedz
#50
Kolejny 20 grudnia. Kolejny rok, kiedy nie ma Cię z nami. Pamiętam codziennie.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości