mój mały WIELKI bohater
#26
Boże już nie wiem jak żyć.. już brak mi sił.. wczoraj mnie dobiłeś.. upadłam i nie umiem się podnieść..

Staram się tylko i wyłącznie dla mojego M żyć.. tylko dla niego.. ale nie wiem na ile dni jeszcze starczy mi sił..

Synku nigdy się nie pogodzę z tym że ciebie nie ma .. nigdy sobie nie wybaczę że nie byłam w stanie dać Ci żyć..
Odpowiedz
#27
Kamilo czytam, czytam i płyną moje łzy... Wczoraj minęła 2 rocznica narodzin i śmierci mojego syna... Byłam w 24 tc. Pamiętam jak krzyczałam nad jego grobem, że chcę go z powrotem...Trochę inne sytuacja niż Twoja, ale czy to ważne? Zazdroszczę Ci wiesz? Zazdroszczę tej opieki szpitala. Zazdroszczę, że widziałaś swojego syna... Mi nie starczyło na to odwagi, nikt mi nie doradził bym spojrzała... i choć minęły 2 lata nie potrafię sobie tego wybaczyć. Wróciłaś do pracy? Podziwiam Cię więc. Bo ja się rozsypałam. Zamknęłam w sobie na kilka miesięcy. Długo nie wychodziłam z sypialni. Nie wiem czy było to dobre czy złe. W ten sposób przeżyłam.

Chcę Ci napisać, doradzić... żebyś jednak nie dusiła w sobie tych emocji. Wiesz, nie musisz być teraz silna. Masz prawo płakać, masz prawo się śmiać, masz prawo zachowywać się nieracjonalnie, nieprzewidywalnie, masz prawo krzyczeć. I pisać tutaj ile tylko potrzebujesz. Jest mi przykro. Jest mi ogromnie przykro, że musiałaś doświadczyć takiej tragedii. Tutaj każda z nas rozumie Twój ból. Życzę Ci z całego serca by Niebo obdarowało Was dzieckiem, którego pragniesz. Mam nadzieję, że Twoje Aniołki będą czuwać. Wiem, że jest Ci teraz szczególnie ciężko. Wchodzisz w etap, kiedy na prawdę dociera co się wydarzyło... Tak mi się wydaje, po tym co piszesz... To bardzo trudny moment. Przed Tobą wiele takich trudnych chwil, chwil nad przepaścią, gdy będziesz myślała, że to już koniec, że więcej się nie podniesiesz. I wiesz co? Podniesiesz się. Dla męża, dla siebie, dla przyszłości.

Co do słów lekarza, nie poddawaj się od razu. Gdy wszystko minie, zróbcie z mężem badania, skonsultujcie z innym lekarzem. Kto wie co przyniesie życie? Tulę Cię mocno i życzę dużo cierpliwości dla własnych uczuć i emocji.
(*) dla Twoich Aniołków.
Odpowiedz
#28
Aneta tak bardzo mi przykro że Ciebie też to spotkało (*) to dla Twojego Kacperka ..
I jest mi też przykro że nikt Ci nie doradził żebyś go zobaczyła, bo ja nie żałuję .. nam w sumie nikt tego nie mówił sami od początku jakoś tak wiedzieliśmy że chcemy go zobaczyć może ze względu na wcześniejsze poronienia .. chociaż w trakcie porodu mąż zwątpił ale tylko na chwilę .. jednak nie możesz o tym za bardzo myśleć bo można zwariować .. ja go widziałam a żałuję że nie miałam dla niego nic .. ani pieluszki ani kocyka nic co byłoby jego .. i jest mi z tym ciężko .. żałuję również że ja mam z nim zdjęcie a mój mąż nie .. i tak bardzo to przeżywam że śni mi się po nocach .. uważam i jestem wściekła na siebie że za mało go wtedy przytulałam i całowałam tylko trzymałam i się patrzyłam .. ale uważam też że to jest taka sytuacja że człowiek nie myśli do końca i nie wiadomo jakby się starał to później i tak będzie sobie wyrzucał że coś zrobił źle.. więc myślę też że my jako mamy robimy wszystko co tylko jesteśmy w stanie w danej chwili zrobić i robimy to jak najlepiej .. ważne jest to że mamy nasze dzieci w swoich serduszkach i o nich pamiętamy..

I powiem Ci że mimo iż niby szybko zaczęłam żyć z dnia na dzień zwłaszcza od tej ostatniej środy ( która okazała się granicą chyba nie do przejścia ) jest coraz gorzej .. już nie potrafię udawać że jest dobrze .. jest coraz gorzej i coraz częściej to pokazuję ..


Dzisiaj dokładnie o 21:00 minie 4 tygodnie odkąd Cie skarbie zobaczyłam a nie usłyszałam Twojego płaczu - o 3 miesiące za szybko się spotkaliśmy i na tak krótko .. i chcę Cie przeprosić kochanie w imieniu moim i tatusia że dzisiaj podczas tej naszej małej smutnej rocznicy będziemy na spotkaniu ze znajomymi .. bardzo Cie przepraszam ale musimy iść bo już nie dam rady siedzieć w domu i płakać .. tatuś mówi że już sobie ze mną nie radzi więc postanowiłam pójść tam dla niego .. ale obiecuję że będę Cie mieć cały czas w myślach i serduszku .. zresztą ty wiesz że mam Cie w myślach praktycznie cały dzień nawet w nocy mi się śnisz..

A zaraz po obiadku pójdziemy zapalić Ci światełko .. tak bardzo Cie kocham, tęsknie i wariuję bez Ciebie .. KOCHAM CIE synuś :*
Odpowiedz
#29
4 tygodnie temu Synku gdzieś o tej godzinie musiałam podjąć decyzję żeby Cie już oddać .. była to ciężka decyzja .. przepraszam że tak szybko że tylko chwilę byliśmy razem ale czułam że to jest ten moment że później już będzie tylko gorzej ..

Uświadomiłam sobie Synku dzisiaj też że moje życie już nigdy nie będzie takie same jak ponad 4 tygodnie temu .. nawet jeśli czas uleczy trochę rany nigdy już nie będzie tak samo .. Boże ja go tak bardzo KOCHAM .. tak bardzo go chcę z powrotem ..
Odpowiedz
#30
Kochana tak dobrze wiem co czujesz. Piszesz o moich emocjach sprzed sześciu miesięcy.
To nie jest łatwy czas. To najgorsze momenty naszego życia.

Ale ja wierzę w nas. W naszą siłę. W naszą miłość do naszych dzieci.
Wierzę, że są gdzieś obok nas i dają nam siłę na każdy kolejny krok, oddech, na każdy kolejny dzień, tydzień, miesiąc...

Dużo sił Ci życzę.
Odpowiedz
#31
Synku dokładnie miesiąc temu gdzieś o tej godzinie tego przeklętego  20 marca usłyszeliśmy tą potworną wiadomość ..  "przykro mi ale doszło do zatrzymania akcji serca"..  

Po tym czasie chciałabym Cie tak bardzo mocno przeprosić .. wiem już że jestem złą mamą i złą kobietą .. dokładnie pamiętam to co wtedy czułam i dopiero to dzisiaj do mnie dotarło .. czułam że tak się to skończy .. mimo iż jeszcze nic nie było przesądzone ja wiedziałam że odejdziesz .. i czuje się winna że gdybym wtedy może myślała że będzie inaczej to by tak było .. a ja zła matka pomyślałam że przestanie Ci bić serduszko .. i tak jakby wedle mojego życzenia tak się stało ...  tak bardzo Cie przepraszam .. Jestem również złą kobietą bo dzisiaj przeszło mi przez myśl że życzę mojej koleżance którą dzisiaj spotkałam a też  jest w ciąży żeby spotkało ją to samo  .. oczywiście po chwili dotarło do mnie to i przeprosiłam i poczułam się okropnie  .. ale jak można tak w ogóle pomyśleć ?! Tylko zła kobieta a co się z tym wiąże zła matka może tak pomyśleć .. Więc wiem teraz też że zasłużyłam sobie na to że Bóg mi Cie zabrał .. to jest kara za takie myśli bo tak myślą tylko źli ..

Czuję się coraz gorzej .. zaraz po Twoim odejściu miałam siłę do życia, do wychodzenia, oddychania .. a teraz nie mam siły na nic ..

Uświadomiłam sobie również że nie mam po co żyć .. co by mnie już w życiu nie spotkało będzie tylko gorzej .. więc po co żyć .. jedyne co mnie tu trzyma to Twój tatuś .. który cały czas powtarza że muszę żyć dla niego ..ale jak długo tatuś da radę tak mnie ciągnąć do życia ..

Mimo wszystko wybacz mi .. Dzisiaj na cmentarzu poczułam Twoją obecność .. gdy uklękliśmy przy Twoim grobku za chmurki wyszło słoneczko oświetlając  Twój grobek i dopiero gdy wstaliśmy ono zaszło .. poczułam się jakbyś przez tą chwilę był razem z nami .. KOCHAM CIE SYNEK I PRZEPRASZAM :*
Odpowiedz
#32
Kochanie dzisiaj mija dokładnie miesiąc jak przyszedłeś na świat .. ten przeklęty 21 i ta przeklęta 21 godzina .. spotkaliśmy się o jakieś 3,5 miesiąca za wcześnie ..

Tak bardzo mocno Cie kocham .. nie wyobrażalnie mocno .. codziennie oglądam Twoje zdjęcia i nie mogę się napatrzeć jaki byłeś piękny .. wyjątkowy .. Nigdy nie pogodzę się z Tym że Ciebie już nie ma .. KOCHAM CIE skarbie bardzo mocno i mam nadzieję że jesteś tam szczęśliwy bardziej niż z mama i tatą tu na ziemi ..

I jednocześnie mocno proszę Cie pomóż nam tu żyć .. bez Ciebie ..
Odpowiedz
#33
Boże nie chcę tak żyć .. długo tak nie dam rady ..

Chwilę jest dobrze.. żyję .. mam wrażenie że jeszcze będzie dobrze, że dam radę .. a w drugiej, w ciągu jednej sekundy mój świat się wali .. i wiem że nie dam rady .. chcę mojego syna .. chcę go .. tu.. teraz.. natychmiast

A wiem że będzie jeszcze gorzej .. pomału nadchodzi ten czas.. ten dzień kiedy mieliśmy być razem .. kiedy miałeś przyjść na świat .. kilka dni później urodzi się Twój kuzyn .. a ja już wiem że więcej nie dam rady .. Nie chcę tak żyć jak na huśtawce raz w górze raz w dole .
Odpowiedz
#34
Kamilo, na tej "huśtawce" jestem od wielu miesięcy. Czasami buja się troszkę mniej ale są takie chwile gdy tracę orientacje gdzie górą, gdzie dół. Minął prawie rok a ja nadal krzycze czasami ze chce go z powrotem. Tylko juz sie przyzwyczajam do myśli ze tego "z powrotem" nie będzie. O tyle jest łatwiej - ze sie przyzwyczajam... Przytulam.
Odpowiedz
#35
Tak mocno Was kocham moje dzieci Sad Wszystkie bez wyjątku .. bez znaczenia jest to ile byliśmy razem ..
I równie mocno tęsknie i nigdy nie przestanę .. czy ten ból chociaż troszkę się kiedyś zmniejszy ? Sad
Dalej stoję w miejscu .. czas jakby się zatrzymał i nie chce iść dalej Sad
Odpowiedz
#36
Kamila, wysyłam Ci ciepło i miłość <3
Odpowiedz
#37
Synku mój kochany .. wybieram Ci z tatusiem pomniczek .. tylko nie możemy się zdecydować jaki byś chciał.. mam nadzieję że spodoba Ci się ten który wybierzemy .. chociaż ja i tak nie potrafię tego zrozumieć .. miałam Ci teraz wybierać i kupować łóżeczko i wózek a nie pomniczek Sad Chyba nigdy się z tym nie pogodzę że tak się stało .. może to jakoś przyswoję ale nigdy nie zaakceptuję .. Sad

Tak bardzo Cie synku mocno kocham .. nie wyobrażalnie mocno .. i proszę Cie miej mnie w opiece abym znalazła gdzieś siły do dalszej walki .. do życia .. Sad

Razem z Twoim odejściem skarbie .. moje serce posypało się na milion kawałków i już nigdy nie znajdę wszystkich części żeby je posklejać ...

Proszę Cie skarbie miej swojego dziadka w opiece .. i nie zabieraj mi go jeszcze do siebie..
Odpowiedz
#38
Biedactwo...przytulam bardzo mocno...
Odpowiedz
#39
(Tue, 05 Maja 2015, 17:21:36)iwonka76 napisał(a): Biedactwo...przytulam bardzo mocno...

Bardzo mi przykroSad rozumiem Twój ból. Życzę Ci dużo siły i wytrwałości, bo w takich sytuacjach tylko tego nam potrzeba.
Odpowiedz
#40
Kochanie Twój tatuś zrobił mamusi śliczny prezent zawieszkę z Twoim imieniem no i z tą "przeklętą" datą, datą Twojego przedwczesnego przyjścia na świat .. jest przeklęta ale i jednocześnie " najszczęśliwsza" w moim życiu .. mimo iż się nigdy nie pogodzę że Bóg mi Ciebie tak szybko zabrał i gdy się poznaliśmy to już Twoje serduszko nie biło, ale cieszę się że w ogóle miałam okazję Cie poznać, zobaczyć, przytulić i ucałować .. Tak bardzo Cie kocham .. dzięki niej będę chociaż symbolicznie miała Cię zawsze przy sobie ..
Jest też druga zawieszka z symbolicznymi gwiazdkami dla Twojego rodzeństwa z którym nigdy nie miałam okazji się poznać .. ale ich też zawsze mam w sercu i też będę mogła mieć ich przy sobie ..

Kocham Cie synku .. i znowu Cię proszę daj mi siły do walki i życia .. do pokonywanie tych przeszkód które jeszcze są przede mną i Twoim tatusiem który też bardzo Cie kocha .. więc jemu też dodaj sił .. tak bardzo TĘSKNIE .. nie ma dnia i chyba nawet godziny żebym o Tobie nie myślała ..
Odpowiedz
#41
Boże co ty mi zrobiłeś .. ja tak bardzo tęsknie ..wariuję .. zaraz oszaleję ..

Życie nie ma sensu .. nie daję rady .. ja chce do Ciebie skarbie ..
Odpowiedz
#42
Nie wiem co Ci napisać. Bardzo mi przykro, że Twoje dzieciątko odeszło. Życzę Ci siły.
Odpowiedz
#43
I znowu dzisiaj jest ten przeklęty 21 i zbliża się ta przeklęta 21 godzina .. to już dwa miesiące jak Ciebie skarbie ze mną nie ma .. a ja wspięłam się trochę w górę, a dzisiaj znowu opadam .. chyba jeszcze niżej niż byłam ..

Uświadomiłam sobie dzisiaj że to ja Cie zabiłam .. gdybym poszła dwa tygodnie wcześniej do lekarza pewnie byś żył .. a ja nie wiem na co czekałam .. nie umiem z tą świadomością żyć..

A co będzie gdy przyjdzie 30.06 .. nie wiem ..
Odpowiedz
#44
Kamila, przeczytałam dokładnie Twój wątek..
kochana, to co się stało, to nie jest Twoja wina...
od początku otaczałaś Synka miłością, on to wie!

myślałaś może o skorzystaniu z pomocy psychologa lub psychiatry?
żałoba po śmierci dziecka to długa i trudna droga,
czasem dobrze mieć przewodnika...

przytulam mocno!!
Odpowiedz
#45
Kamilko, tak bardzo rozumiem Twój ból, żal, smutek, gniew...
Kochana na wstępie zapewniam Cię, że nie było tutaj Twojej winy, nie było, słyszysz? :* przytuliłabym Cię w tym momencie Kochana.
Zrobiłaś wszystko co mogłaś, dałaś synkowi miłość, pokochałaś od dwóch kreseczek i kochasz do dziś.
Wiem, że ta miłość jest bardzo trudna a wręcz bolesna, bo Twojego Synka nie ma przy Tobie ciałem Sad
Ja też wiele razy pytałam się Boga dlaczego, ale są pytania bez odpowiedzi Sad
Kochana pamiętaj, że możesz napisać do mnie meila w każdej chwili.
Przytulam bardzo mocno.
Odpowiedz
#46
asza .. myślałam o psychologu .. ale doszłam do wniosku, że co on może mi pomóc... Sad

Synku ja tak bardzo Cie Kocham :* I was wszystkie wy moje dzieci .. chodź nie mieliśmy okazji się poznać .. ale mam nadzieję że brat się wami opiekuję bo jest tak jakby najstarszy a za jakiś czas się wszyscy tam spotkamy .. i już na zawsze będziemy razem ..
Odpowiedz
#47
Kamilko przytulam Cię bardzo bardzo bardzo mocno.
Odpowiedz
#48
Kamila, może pomóc. Czasami przed taką nieznaną osobą łatwiej się otworzyć, poukładać wszystko w głowie.. Tylko trzeba dobrze trafić. Na mądrego psychologa.
Odpowiedz
#49
asza może za jakiś czas się wybiorę ..

Synku to ty miałeś być dla mnie prezentem na Dzień Mamy .. jeszcze powinieneś być w moim brzuszku ale Twoje kopniaczki byłyby najwspanialszym prezentem .. a to ja Ci dzisiaj zaniosłam światełko na Twój grób .. to NIE tak miało być Sad Sad

Kocham Cie nie wyobrażalnie mocno .. i Twoje rodzeństw też ;*
Odpowiedz
#50
Skarbie dzisiaj jest Twój Dzień .. i wiedz że bardzo Cie kocham i nigdy nie przestanę .. przyjmij w tym dniu ode mnie życzenia które tylko tak mogę Ci złożyć, a zamiast zabawki kupi Ci tatuś aniołka .. takiego małego jak ty ..

I proszę dodaj nam sił do tych trudnych dni które przed nami .. bo nikt nie rozumie jak bardzo boli Twoje odejście ..
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości