stres jako przyczyna poronienia
#1
witajcie

dawno mnie tu nie było, piszę, bo pewna osoba powiedziała mi, że rodzice mogą być przyczyną poronienia - jeśli nie chcą dziecka...rozumiem, że wg tej osoby kłótnie, złe myśli, niedojrzałość do bycia matką czy ojcem to równa się stres, a stres powoduje poronienie? jak to jest od strony medycznej?

szukam zaprzeczenia tej tezy - że mogliśmy jako rodzice przyczynić się do poronienia, nie wiem czy tu znajdę...czekam na Wasze zdanie w temacie

pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Czemu szukasz zaprzeczenia? To brzmi tak, jakbyś chciała znaleźć nie tyle czystą w miarę obiektywną wiedzę na ten temat, ale argumenty oddalające w Twoim własnym sumieniu zarzut popełnienia grzechu. Choć wkładasz je w usta innych osób, choć inne osoby naprawdę często coś podobnego mówią, szukasz zaprzeczenia. Czyli Ty sama w to wierzysz, Ty sama zaprzeczenia potrzebujesz. Inaczej szukałabyś wiedzy, a kierowałaby Tobą ciekawość, bez tendencji do znalezienia określonego argumentu w jedną czy drugą stronę.

Mogłybyśmy próbować podyskutować merytorycznie o wpływie stresu na ciążę, ale nie tego szukasz w rzeczywistości. To tylko powód pośredni zainteresowania. W rzeczywistości chodzi Ci o grzech i poczucie winy, które staje się Twoim dręczącym udziałem.
Odpowiedz
#3
(Sat, 14 Marca 2015, 18:55:23)Amelia napisał(a): Czemu szukasz zaprzeczenia? To brzmi tak, jakbyś chciała znaleźć nie tyle czystą w miarę obiektywną wiedzę na ten temat, ale argumenty oddalające w Twoim własnym sumieniu zarzut popełnienia grzechu. Choć wkładasz je w usta innych osób, choć inne osoby naprawdę często coś podobnego mówią, szukasz zaprzeczenia. Czyli Ty sama w to wierzysz, Ty sama zaprzeczenia potrzebujesz. Inaczej szukałabyś wiedzy, a kierowałaby Tobą ciekawość, bez tendencji do znalezienia określonego argumentu w jedną czy drugą stronę.

Mogłybyśmy próbować podyskutować merytorycznie o wpływie stresu na ciążę, ale nie tego szukasz w rzeczywistości. To tylko powód pośredni zainteresowania. W rzeczywistości chodzi Ci o grzech i poczucie winy, które staje się Twoim dręczącym udziałem.

Możliwe...ale też obiektywnej prawdy szukam - tzn od strony medycznej - czy stres w ciąży może spowodować poronienie? jaki stres - bo z tego co czytałam to tylko: rozwód, śmierć bliskiej osoby, utrata pracy...więc raczej nie krzyk, czy kłótnie...a jak Wy myślicie?
Właśnie dlatego szukam zaprzeczenia, bo znalazłam tylko takie argumenty odnośnie wpływu stresu na ciążę...a pytam Was, bo może macie inne argumenty medyczne, naukowe o wpływie stresu, do których ja nie dotarłam...

Nie wykluczam, że mogę się mylić. Nie wykluczam też, że mogłam popełnić grzech. Rzeczywiście czuję się dręczona - ale nie wiem czy to nie głupota mnie dręczy czyli niewiedza...i dlatego pytam od medycznej strony o fakty - jeśli jakieś znacie, to podzielcie się ze mną, dzięki...
Odpowiedz
#4
Z medycznego punktu widzenia - to każdy lekarz gin. życzy spokoju w ciąży, zwłaszcza na początku. Są artykuły, gdzie jest napisane, by nie zaczynać jakichś nowych rzeczy, nie potrzebnie się stresować... Choć to już doszło do mnie do mojej psychiki po tym, jak się już stresowałam niepotrzebnie swoimi chorymi myślami, brałam się za robienie czegoś naraz, naraz za dużo emocji....choć przesiaduję w domu, to miałam taką sytuację, że to czego nie zrobiłam wcześniej chciałam zrobić w jednej chwili naraz. Coś mnie niesamowicie nosiło. Nie mogłam ukoić emocji. Ja nawet pytałam się ginekologa, czy mogę brać Nervomix w ciąży - a on, że lepiej nie... Na to ja: to pić melisę? On: że można sobie pić.
Nie wiem, czy ten zbyt duży nakład niepotrzebnie frustrujących myśli naraz i akurat przeżywanie czegoś niepotrzebnie - mogło wpłynąć na to,że ciążę straciłam w 6tygodniu. . . Być może. Być może gdybym nie stresowała się o byle pierdoły? Choć to stresy duże nie były... ale ... kobieta w ciąży ma naprawdę skoki emocjonalne i taaaakie myśli, że szok. Może to po prostu mógł też być zwiastun tego,że w organiźmie najlepiej się nie dzieje? Może brak jakichś witamin, takiego naturalnego uspokajacza? ciąża może nie miała jak się prawidłowo rozwinąć? Choć wiadomo,przyczyną mogła być też w 50% wada zarodka.....
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości