Umarlam choc musze zyc dalej...
MoniaN przytulam Cie mocno cudowna kobieto !
Odpowiedz
Znowu tam jestem.
W najglebszym i najdalszym kacie doliny ciemnosci.
Nie wiem, ktora sciezka mam isc.
Kazda boli. Kazda wbija noz w krwawiace serce.
Kazda zalewaja lzy zalu i tesknoty.
Kazda wsluchuje sie w moj niemy krzyk.
Bladze i bladze.
W ktora strone isc..?

Przyjdz Kwiatuszku, prosze.. Przyjdz na moment i otul moje rece.. Spraw by powietrze w moich ramionach choc na chwile nabralo cielesnosci.. Tak bardzo mi Ciebie brakuje.. Sad
Odpowiedz
Wojtulku.. Ostatnio mam gorszy czas. Smutek poteguje tesknote. Tesknota poteguje otepienie. To moje otepienie pobudza moja wyobraznie. Widze pewnie to, co chce widziec. Patrze w jeden punkt bardzo dlugo, jak zawieszona w czasie, i widze przerozne obrazy. Ostatnio bardzo czesto chce widziec zamiast wierzyc. Chce poczuc ta dziecieca pewnosc. Najpierw zobaczyc a potem uwierzyc. Mysle sobie o tym gdzie jestes. Jak tam wyglada..? Wyobrazam sobie wielki budynek w pastelowych kolorach z ogromnym ogrodem w ktorym mozna znalezc piekny plac zabaw i boisko do gry w pilke. W srodku tego domu jest bardzo kolorowo. Sciany maja rozne barwy teczy a w kazdym kacie mozna znalezc ukochana zabawke. Sa pluszaki i auta. Jest mnostwo klockow i pilek. Sa lalki dla dziewczynek i roboty dla chlopcow. W kacie przy stolikach mozna usiasc i przeniesc swoja wyobraznie na kartke papieru kolorujac przepiekne obrazy. Na zewnatrz swieci slonce i ptaszki spiewaja cudowne piesni. Dookola jest pelno balonow i baniek mydlanych. Z kazdego najmniejszego kata tej krainy slychac smiech szczesliwych dzieci. Nad Wami czuwaja starsi i pilnuja abyscie nie przegapily tego waznego momentu. Czasu kiedy przychodza do Was rodzice. Jakby w przedszkolu po calym dniu nauki i zabawy. Przeciez nie odczuwacie tego czasu ziemskiego. Dla Was to tylko chwila bez rodzicow. Tak bardzo bym tego chciala. Badz co badz, kiedy nadchodzi ten moment Wasz opiekun bierze dziecko za reke prowadzac je przed dlugi i kolorowy korytarz. A tam juz jest - mama badz tata. I wtedy oboje biegniecie do siebie przemierzajac ta kolorowa przestrzen. Biegnac patrzycie juz sobie tylko w oczy by zaraz zatonac w uscisku ramion tego, ktory moze juz uslyszec "tak bardzo Cie kocham".. Chce abys byl szczesliwy i usmiechniety. Chce wierzyc, ze tak jest i tak bedzie ale tak bardzo chcialabym to takze zobaczyc. Chcialabym miec pewnosc, ze czekasz na mnie z promiennym usmiechem, ze masz swoja ulubiona zabawke; ze smiejesz sie biegajac za bankami mydlanymi; ze masz swoich kolegow z ktorymi bawisz sie w chowanego; ze nie znane Ci sa: smutek i placz; ze nie wiesz jak to jest tesknic za mna bo Ty wiesz, ze ja zaraz do Ciebie przyjde.. Tak bardzo chcialabym zobaczyc radosc w Twoich oczach i promienny usmiech, ktory rozswietla wszystko wokol. Zobaczyc choc przez chwile, choc na moment. Tak bardzo Cie kocham i strasznie za Toba tesknie. Z wielkim smutkiem patrze na Twoje zdjecie a zarazem z wielka radoscia i miloscia. Ciesze sie, ze moglam Cie zobaczyc tylko dlaczego dane mi bylo widziec na Twojej twarzy tylko smutek..? Widziec krwawe lzy i ogromny bol..? Dlaczego moglam zobaczyc tylko Twoja smierc..? Nie bylo zycia w Tobie choc ja tak przerzaliwie go szukalam. Nie znalazlam. Ujrzalam tylko Twoj smutek, ktory wdarl sie do mojego serca i zmieszkal w nim za zawsze. Nigdy nie wybacze sobie Twojego nieZycia. Tak strasznie mocno Ciebie tutaj nie ma.. Tak strasznie mocno chcialabym Cie przytulic.. Kocham Cie Synku niewyobrazalnie mocno..
Odpowiedz
Monia :"(
Odpowiedz
Wruszajace słowa. Jesteś wspaniałą Mamą...
Odpowiedz
Co dzień ból miesza sie z tęsknotą.. Tęsknota z bólem.. I pytanie ile jeszcze tak przetrwamy??

Ps. On wie jak ogromna jest Twoja miłość do Niego..
Odpowiedz
Moniu, chciałabym coś, cokolwiek, ale nie mogę nic.. Świadomość tej niemocy jest straszna.

Jesteś wspaniałą mamą dla oby swoich synów. Obu dałaś/dajesz ogrom swojej miłości pomimo tego, że każdemu w inny sposób.
Każdy Twój wpis jest przepełniony wielki smutkiem, ale też w każdym z nich czuje ogrom miłości.
Każdemu dziecku, które pojawi się bądź jest na świecie życzę tak samo wspaniałej i kochającej mamy jaką jesteś Ty.

Życzę Ci dużo sił zwłaszcza w tym znienawidzonym przez nas miesiącu.
Niewiele mogę, ale pozwól, że chociaż tak mentalnie będę Cię trzymać za rękę.

[*] dla Wojtusia
Odpowiedz
Rok temu 7 luty byl ostatnim dniem w ktorym czulam Twoje ruchy.
Zasnelam jeszcze jako szczesliwa mama.
Nie wiedzialam, ze kiedy nadejdzie jutro, moj szczesliwy swiat zniknie na zawsze.
Nie wiedzialam, ze z nim odejdziesz Ty.
Zasnelismy razem lecz obudzilam sie juz sama...
:"(

Tak okropnie tesknie Wojtulku..
Odpowiedz
Moniu kochana, nie powinno się to zdarzać, a już na pewno nie na takim etapie ciąży.. To jest dla mnie nie do wyobrażenia.
Bardzo mi przykro, że doświadczyłaś jednej z największej tragedii, ktora może dotknąć Matkę.
Odpowiedz
Moniu, jestem.
(*) dla Wojtusia
Odpowiedz
Rok temu moj swiat zawalil sie bezpowrotnie.
Rok temu umarlam razem z Toba.
Zlamane serce, puste ramiona i mokre policzki..
Gdzie jestes.. Synku Moj..?
Tak bardzo chcialabym Cie przytulic..
Tesknie..Sad
Odpowiedz
Te rocznice tak okropnie bolą. Choć uczymy się żyć, kiedy przychodzi dzień gdy Dziecko by skończyło rok, dwa, pięć, wszystko potrafi runąć jak domek z kart.

Mój Alanek w czwartek będzie kończył swoje Niebiańskie dwa latka.

Może się razem bawią tam na górze?

Dużo siły na te trudne dni Monia... mocno Cię ściskam. Bardzo mocno.

Dla Wojtulka (*)
Odpowiedz
Gdybym mogła przytulić.. Choć nic nie jest w stanie ulżyć Twojemu cierpieniu.. Nic nie zastąpi Jego maleńkich ramion ktore dalyby ukojenie...
Odpowiedz
Moniu, jestem dzisiaj z Toba bardziej niz zwykle, chcialabym Ci oddac cala moja sile, abys przetrwala ten dzien.
Wojtusiu dla Ciebie [*]
Odpowiedz
Tak to dzis. Dzis sa/ dzis bylyby Twoje pierwsze urodzinki. Powinnismy biegac wokol Ciebie, przytulac i calowac. Powinien byc tort z jedna swieczka na srodku, mnostwo gosci ktorzy Cie kochaja i wspaniale prezenty, ktore zmaluja usmiech na Twojej twarzy. Po takim dniu pelnym wrazen pewnie juz slodko bys chrapal a ja bylabym z Ciebie taka dumna.. Nie mam nic. Pusto i cicho. Boli. Mokro od lez. Smutek zamiast radosci. Sen, ktory trwa. A raczej koszmar, ktory nigdy sie nie skonczy. Rzeczywistosc bez Ciebie oderwana od rzeczywistosci. Nicosc. Jeszcze rok temu mialam Ciebie w ramionach. Jeszcze wtedy otumaniona wierzylam, ze poruszysz paluszkiem i bedziesz ze mna. Czekalam. Wpatrywalam sie w Ciebie jak w obrazke oczekujac na Twoj gest. Przeciez mama Cie tak bardzo kocha i tak prosi abys zostal wiec czemu mialbys odchodzic. Moga mowic, ze Ciebie juz dawno ze mna nie ma. Niech mowia. Ja wiem, ze jestes. Widze i wierze.. Przegralam.. Bylam tam z Toba.. Kolysalam i ocieralam Twoje krwawe lezki. Glaskalam Ciebie po mieciutkim policzku. Spiewalam Ci kolysanke. Tulilam do piersi. Miales takie cudownie gladkie raczki. Malenkie stopki, ktore miescily sie w mojej dloni. Sliczne czarne wloski. Nosek taki zgrabny jak u Twojego braciszka. Brzuszek, ktory tak bardzo chcialam nakarmic. Byles ze mna - Ty, Moj Wojtulek.. Gdzie jestes dzisiaj? Dlaczego nie widze Twojego usmiechu? Dlaczego nie slysze Twojego glosu? Dlaczego nie moge Ciebie przytulic? Dlaczego Ciebie tutaj nie ma? Dlaczego strych jest wypelniony Twoimi rzeczami pelnymi kurzu? Dalczego nasz dom nie tetni Twoim szczesciem, naszym szczesciem? Dlaczego nasz dom nie tetni Twoim zyciem? Czy my naprawde zasluzylismy na taka dluga i bolesna rozlake..? Nie wierze. W szczesliwe zycie juz nie wierze. Szczescie odeszlo razem z Toba. Zabrales takze i mnie ze soba.
Tak to dzis. Rok temu umarlam. Juz nie bylo wiary. Juz nie bylo nadzieji. Umarlam razem z Toba.

Czy Ty wiesz ile dalabym za jeden Twoj usmiech? Za jedna sekunde w ktorej zobacze zycie w Tobie, uslysze Twoj glos..
..Ujrzec Twoja twarz.
Ujrzec ja bez smierci..

Czekam. To czekanie jest okropne i boli ale czekac bede. Kiedys wtulisz sie w moje ramiona a ja poczuje zapach Twoich wloskow i do ucha powiem Ci jak bardzo Cie kocham. Zawsze bede kochac. Brak slow na to aby opisac moja milosc do Ciebie, moja tesknote..

Dzis powinnam zaspiewac Ci "sto lat".. Nie wiem co moge zamiast.. Nawet byc nie moge..
Przepraszam Synku, tak strasznie przepraszam..

(*) Wojtulek
Odpowiedz
Tak bardzo wierzę że gdzieś tam słyszyTwoje "100 lat" śpiewane przez łzy...
Odpowiedz
Rok temu jeszcze trzymalam Cie w ramionach Synku.
Rok temu kazali mi opuscic sale i zostawic Ciebie w tej zimnej kolysce.
Minal rok a boli jakby bylo to dzis. Z ta roznica, ze dzisiaj nie moge Cie przytulic i ucalowac.
Tesknie za Toba, za calym Twoim swiatem..
Odpowiedz
Wojtusiu gdziekolwiek jesteś daj znak mamie (*)
Odpowiedz
Brak sil..
Brak slow..

Wojtulku Moj (*)
Odpowiedz
Czy ktoras z Was moze o sobie powiedziec, ze jest szczesliwa? Nie swiezo po stracie, juz jakis czas po..
Nie da sie, prawda?
Nie mozna juz nazwac zycia szczesliwym kiedy Ich tutaj nie ma, kiedy nie ma naszych Dzieci..
Juz zawsze bede inwalidka. Nie bez reki czy nogi ale z polowa serca pelnego bolu..
Tesknota wbija mnie do ziemi i nie pozwala na najmniejszy ruch w strone swiatla.

Kocham Cie Wojtusiu Moj, tak bardzo Cie kocham :*
Odpowiedz
skłamała bym gdybym napisała że nie jestem szczęśliwa mając drugiego synka (swoją drogą też Wojtek) czemu On winien/? daje mi codziennie wiele radości jest balsamem na moje złamane serce... oczywiście w pełni szczęśliwa nie będę nigdy bo zawsze będzie kogoś brakować ale szczerze wierzę że się spotkamy po drugiej stronie i On nie chce żeby Jego brat miał życie z wiecznie załamana matka, mój drugi Synek zasługuje na wszystko co najlepsze , Twój Synek też chce mieć czasem wesołą i uśmiechniętą mamę...wiem że przez łzy..ale dla tych którzy są tu z nami warto . żałoba po stracie dziecka jest do końca życia, u mnie już dwa lata ale śmieję się uśmiecham, bawię z młodym, wygłupiam- dla niego chcę być taka i chcę żeby Filipek w Niebie taką mnie widział... a w nocy mogę popłakać w poduszkę gdy już mały śpiWink
Odpowiedz
Nie da się... Tak do końca nigdy. Już zawsze towarzyszyć nam będzie brak maluszków i tesknota za nimi.
*
Odpowiedz
Szczęśliwa nie, nie wiem co to znaczy.Ale można w pełni korzystać z życia, wyciskac je jak cytryne, doceniać każdą chwilę i dzień bo nigdy nie wiadomo co sie jeszcze może zdarzyć.
Odpowiedz
Ja jestem szczęśliwa. Wierzę, że moje dzieci też. Kocham je bardzo, ale pogodziłam się z rozłąką, na czas (nie)długi. Zawarłam pokój z moim życiem, z tym, co mi przynosi, choć proste to nie było, oczywiście.
Myślę, że nie wszyscy czują, jak ja, ale wydaje mi się, że sama nie jestem.
Odpowiedz
Ja jestem. To chyba kwestia tego na czym się człowiek skupia. Można tęsknić, płakać nawet.. i nadal tak ogólnie być szczęśliwym, doceniać wszystko dobre co się w życiu zdarza.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości