badanie histopatologiczne - cel wykonywania
#1
Przepraszam jeśli ten wątek się gdzieś już pojawił, jednak nigdzie go nie znalazłam. Mam pytanie, ponieważ część z was po stracie dziecka pisze o badaniu histopatologicznym. Czy to badanie odbywa się zawsze? Czy szpital/lekarz powinien mnie poinformować o tym badaniu/że będzie wykonywane? Jak to jest, podzielcie się proszę jak było w waszym przypadku.
Nigdy nie słyszałam wcześniej o tym nic kompletnie.
Odpowiedz
#2
Badanie histopatologiczne jest postępowaniem rutynowym właściwie przy każdym pobraniu tkanek pacjenta (nie tylko w przypadku poronienia). Ponieważ jest to tak powszechne, lekarz niekoniecznie mógł o tym powiedzieć. Na wyniki (nie wiem jakie"moce przerobowe" ma zakład/pracownia patomorfologii/histopatologii tego szpitala) czeka się ok 2 tygodni i tu też w zależności od struktury organizacyjnej, wynik jest podpięty pod wypis, bądź trzeba się po niego samemu zgłosić.
Samo badania najprawdopodobniej nie wniesie wiele do Twojej wiedzy o przyczynie straty, ale o tym możesz sobie poczytać chociażby tutaj https://www.poronienie.pl/forum/showthre...2umaczenie
Odpowiedz
#3
To skoro prawie zawsze jest robione i nic ono nie daje, w takim razie po co?
Odpowiedz
#4
Żeby wykluczyć chociażby stan nowotworowy( w przypadku ciąży np. zaśniad, raka kosmówki )czy zapalny wymagający leczenia. W przypadku wykrycia nieprawidłowości pozwala poznać jej charakter- to też jest konieczne dla przyszłej terapii i rokowań.
Odpowiedz
#5
"Samo badania najprawdopodobniej nie wniesie wiele do Twojej wiedzy o przyczynie straty"
Dlaczego miałoby mi nic nie dać?

"Żeby wykluczyć chociażby stan nowotworowy( w przypadku ciąży np. zaśniad, raka kosmówki )czy zapalny wymagający leczenia. W przypadku wykrycia nieprawidłowości pozwala poznać jej charakter- to też jest konieczne dla przyszłej terapii i rokowań."

Skoro piszesz o wykluczaniu chorób/nowotworów to jest to chyba coś istotnego. Powinnam wiedzieć o takich rzeczach, tak myślę, by móc ewentualnie zapobiec w jakiś sposób o ile to możliwe przy następnej ciąży.
Przepraszam, ale po prostu nie rozumiem Twojego punktu widzenia Wink
Odpowiedz
#6
Nie wniesie, bo statystycznie zaśniad stwierdza się w 1 na 1000 ciąż, a kosmówczak to maksymalnie 4% ciąż pierwotnie zaśniadowych.
Poczytaj wątki o wynikach badań histopat., chociażby ten https://www.poronienie.pl/forum/showthread.php?tid=6 ,a sama się przekonasz jaką wiedzę o stracie (dodam, że najczęściej żadną) to badanie dostarczyło.

Nie zamierzam się z Tobą licytować na "punkty widzenia"- odpowiedziałam możliwie prosto, ponieważ zadałaś pytanie sugerujące, że w sprawach tych badań jesteś kompletnym laikiem. Jeśli życzysz sobie dokładniejszych odpowiedzi na poziomie akademickim- proszę bardzo, pytaj.
Odpowiedz
#7
Owszem jestem laikiem i dopiero teraz po powyższym poście zrozumiałam, że badania są tak naprawdę bezsensowne. Kompletnie na temat takich badań nic nie słyszałam, stąd moje pytania. Czy to dziwne, że chciałam wiedzieć i Cię zapytałam o ponowne wytłumaczenie? W końcu jestem tylko zwykłą dziewczyną, która straciła dziecko i pomyślała, że te badania mogą być ważne. Błąd.

A co punktu widzenia, skąd przyszło Ci do głowy, że chcę się licytować? Chciałam tylko pomocy, żebyś mi to wyjaśniła może w inny sposób, bardziej dla mnie zrozumiały.
Odpowiedz
#8
Karolino, kluczem jest słowo "najprawdopodobniej" w kontekście "przyczyna straty".
To badanie się wykonuje rutynowo, w pewnej niewielkiej liczbie można wykryć np. wspomniany zaśniad czy kosmówczaka. Oczywiście, że warto zbadać. Ale najczęściej badanie nie ujawnia przyczyn poronienia i chodzi o to, żebyś za bardzo się na to nie nastawiała. Czasem potem jest jeszcze trudniej znieść rozczarowanie, że wciąż nie wiadomo...
Z drugiej strony diagnoza zaśniadowa także nie należy do najlżej przyjmowanych, ponieważ nie tylko oznacza utratę dziecka, ale i dalsze (przez jakiś czas) zagrożenie dla zdrowia matki, wyłączenie na dłużej niż zwykle ze starań oraz wyższe ryzyko kolejnego poronienia nie tylko "ogólnie", ale także wskutek powtórzenia się zaśniadu.
Bywają także wyniki wątpliwe co do wystąpienia samego zaśniadu - nie wiadomo do końca, był czy nie. Stąd lepiej nie nastawiać się psychicznie na jasną przyczynę poronienia ujawnioną w samym badaniu histopatologicznym - najprawdopodobniej jej w ten sposób nie poznasz, bo to badanie samo w sobie najczęściej jej jednak wprost nie wskazuje.
Odpowiedz
#9
Z tego co piszesz, zmieniam chyba zdanie, że może jednak warto zrobić to badanie. Jestem realistką, więc staram się nie przywiązywać do rzeczy, w tym przypadku badań, które mogą mi dać nadzieję.
DzikaMysz powiedz proszę, jeśli nikt w szpitalu nie poinformował mnie o tym badaniu, czy będą je wykonywać czy nie powinnam o nie spytać? Jeśli go nie zrobili to teraz po 5 dniach chyba już bez sensu, bo wynik pewnie będzie nieprawidłowy.
I czy mówiąc o diagnozie zaśniadowej, żeby ją zdiagnozować muszę wykonać specjalne badania czy raczej jej nie uda się wykryć?
Odpowiedz
#10
Możesz spytać, dla pewności, dlaczego nie. Może dzięki temu dowiesz się także, na kiedy przewidywane są wyniki. Średnio to jest około 2 tygodni, ale bywają szpitale o krótszym i dłuższym czasie oczekiwania.

Regułą jest, że jeśli było łyżeczkowanie lub kobieta roniła naturalnie, ale w szpitalu - to szpital ma materiał do badań i wykonuje je rutynowo. Czasem może się stać inaczej, ale to rzadkość. Najczęściej po całkowitym poronieniu w domu, bez późniejszego łyżeczkowania.
Jeśli mieli materiał, to jest zabezpieczony do badań, bo one nie muszą być wykonane od razu dosłownie. Problemem byłoby więc raczej to, że materiału by nie zachowano i do badań by nie poszedł wcale. Mało realne, ale pomyłki się wszędzie mogą zdarzyć. Jeśli będziesz spokojniejsza - sprawdź.

Co do zaśniadu, to jest to właśnie jedna z nielicznych przyczyn straty, którą to badanie może wykazać.
Jeśli miałaś zaśniad, to w wynikach taka informacja będzie. Taka dwuznaczna, że trudno było ocenić - też zostanie wpisana, ale ona jest o wiele rzadsza. Najczęsciej jednak wiadomo, czy zasniad był czy nie. Jeśli jednak histopatolog stwierdzi, że zaśniadyu na pewno nie było, to o nim przypuszczalnie wcale nie wspomni. Czyli brak takiej informacji to też dobra informacja. Dodatkowych badań pod tym kątem się nie robi wtedy. Natomiast przy zaśniadzie stwierdzonym lub podejrzewanym - tak. Np. bada się poziom betaHCG, niekiedy wykonuje rentgen płuc itd. Kobietę po ciąży zaśniadowej powinien prowadzić także onkolog.
Dzisiaj nie warto aż o onkologu gdybać, dopóki tych wyników nie masz - na szczęście zaśniad nie jest bardzo częsty. Ale istnieje i na Forum mamy kobiety, którym zabrał dzieci.
Odpowiedz
#11
Miałam zabieg łyżeczkowania właśnie w piątek, ale moja ciąża obumarła wcześniej. Prawdopodobnie 1,5-2 tygodnie przed zabiegiem, tak twierdzą lekarze. Czy to ma wpływ na materiał do badania? Jutro jadę do szpitala dowiedzieć się kilku rzeczy, wiesz kogo mogłabym spytać czy takie badanie było robione? Lekarza, który "mnie prowadził" w szpitalu, wypisał mnie?
Odpowiedz
#12
Na kwestie zaśniadowe nie będzie miało wpływu.
Najlepiej się dowiedzieć byłoby w samym zakładzie anatomopatologii, w którym badanie robią - czy jest tam materiał od Ciebie, bo musi być imienny.
To zależy od szpitala, jakie ma komórki i oddziały, więc Ci nie podpowiem, jak się to dokładnie odbywa w Twoim szpitalu organizacyjnie. Jednak każdy lekarz z oddziału ginekologiczno-położniczego powinien umieć odpowiedzieć na pytanie, czy i do jakiej komórki organizacyjnej szpitala idą materiały do badań histo po łyżeczkowaniu i w jaki sposób otrzymasz wyniki. Tam się można dodatkowo upewnić, ale to już w praktyce musisz sprawdzić sama, jak u Was to wygląda, jeśli nie chcesz czekać w ciemno.
Odpowiedz
#13
Rozumiem i bardzo dziękuję za pomoc i wyjaśnienie. Teraz wiem o co pytać.
Odpowiedz
#14
A czy takie badania potwierdzą mi grupę krwi dziecka?Martwię się ponieważ mam konflikt serologiczny
Odpowiedz
#15
Nie. Grupa krwi dziecka jest "potwierdzana" poprzez pobranie tejże krwi i zrobienie krzyżówki. Należy podkreślić, że niektóre grupy krwi ustalają się w ciągu pierwszych dwóch lat życia, z uwagi na późniejszą ekspresję antygenów o grupie decydujących. Nie wiem, która to Twoja ciaża, ale jeśli pierwsza, to konflikt serologiczny nie ma znaczenia/ nie wpływa na tą konkretną ciążę.
Odpowiedz
#16
To była moja pierwsza ciąża.Kolejna może być zagrożona tak?
Odpowiedz
#17
I tak i nie. Zależy czy podano Ci immunoglobinę anty-D, czy ewentualny konflikt dotyczy tylko układu Rh i wiele innych.
Bardzo proszę, żebyś kolejne pytania zadawała w wątkach o konflikcie (jeśli chcesz o niego pytać), bo ten temat o nim nie traktuje.

https://www.poronienie.pl/forum/showthre...rologiczny
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...ologicznym
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...rologiczny
https://www.poronienie.pl/forum/showthre...rologiczny

posty do późniejszego przeniesienia / edycja animatua
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości