UKOJENIE
#1
Witam..
Pisze pierwszy raz na forum wiec nie bardzo wiem od czego zacząć..
Jestem mama czwórki dzieci ale tylko jedno jest ze mną tu na ziemi.. pierwszego aniołka straciłam w 6 tc potem w 13 tc trzeci w 9 tc co przeżyłam nie muszę chyba Wam opisywać bo każda mama przeżyła i czuje to samo najpierw okropna diagnoza potem horror szpitala a potem straszny ból w sercu nie do ukojenia... szuka się wtedy czegoś co by dało ulgę chociaż na chwile.. mi taką ulgę dawała świadomość ze moje aniołki są już u Boga nie beda nigdy cierpiały na ziemi.. tylko że nigdzie w Piśmie Świętym nie ma wzmianki o tym ze tak może być.. szukałam jakiegos potwierdzenia tego.. trafilam ostatnio na taka książkę którą bardzo polecam! Todd Burpo \"Niebo istnieje... Naprawde\" jest to ksiazka napisana przez ojca chlopca ktory przezyl tak jakby smierc kliniczna i byl w niebie.. spotkal tam swoja siostre ktora umarla w drugim miesiacu ciazy.. opisane jest to na stronie 120 a to sa male fragmenty tekstu \"
-Nie -Colton stanowczo zaprzeczył- mam dwie siostry. Przeciez dziecko zmarło w twoim brzuchu, prawda?(...)
-Kto ci powiedzial ze dziecko zmarło w moim brzuchu? zapytala powaznym glosem
-Ona mamusiu. Powiedziała ze umarła w twoim brzuchu. (...)
-Wszystko w porzadku mamusiu- powiedział.
-Nic sie jej nie stało. Bóg ją adoptował
-Chcesz powiedziec ze Jezus ją adoptował?
-Nie mamusiu. Jego Tata ją adoptował. (...)
Widziałem że Sonja ledwo może sie opanować. Pocałowała synka i pozwoliła mu odejsć się bawic. Gdy wyszedł z pokoju, po policzkach popłyneły jej łzy.
-Naszej dziecinie nic sie nie stało- szeptała - naszej dziecinie nic sie nie stało..\"
Znalazlam w tej ksiazce ukojenie ta pewnosc ze one czekaja tam na mnie... ciezko jest o tym pisac i rozmawiac jeszcze ciezej podjac kolejna probe nie wiem czy sie juz na to zdecyduje ale cokolwiek by sie nie dzialo wiem ze one sa obok mnie mam w niebie trzy anioły które czuwają nad swoimi rodzicami i braciszkiem myslac o tym w ten sposob jest troche lzej...
Pozdrawiam wszystkie Aniołkowe Mamy trzymajcie sie wszystko sie jakos ułoży... :*
Odpowiedz
#2
Sad smutne, ale jak pomyślę, że moje Ukochane Dzieci są szczęśliwe tam i bezpieczne to trochę lżej... tak za nimi tęsknię, oglądałam film, za książką się rozglądam
Odpowiedz
#3
Bardzo mi przykro z powodu smierci Twoich dzieciątek... szczegolnie ze ta strata jest tak świeża minie długo zanim rana sie zagoi ale blizna po niej bedzie bolala juz zawsze Sad ja swoje ostatnie dzieciatko stracilam 19.05.2014 wiec tez nie dawno i dobrze wiem co czujesz... mam nadzieje ze kolejna ciaza zakonczy sie dobrze i tego z calego serca Ci zycze pozdrawiam
Odpowiedz
#4
Książkę przeczytałam razem z mężem po pierwszym poronieniu pomogła uwierzyć że moje dziecko jest szczęśliwe w niebie. Smutna przytulam Cię i światełka dla maluchów (*)(*)(*)
Odpowiedz
#5
Bardzi Ci współczuje. Jednak ja na przykład nie muszę czytac by wierzyć ze moje dziecko jest u Boga.
Odpowiedz
#6
Mnie też to spotkało.ja jestem muzulmanka w islamie takie dzieci to maliki anioły allach zabiera tak tylko te dzieci które bardzo kocha i trafia one do raju.Jest to bardzo ciężkie przeżycie dla mnie najgorsze ale to mnie trochę pociesza
Odpowiedz
#7
Metka bardzo sie ciesze ze wierzysz i ze to doswiadczenie nie naruszylo tego ale niektorzy ludzie po stracie dziecka przechodza kryzys wiary zadaja sobie pytanie czy Bog naprawde istnieje i dlaczego zabral nasze dziecko dlaczego zabiera dziecko tym ktorzy by oddali wszystko za to zeby je miec a daje tym ktorzy je wyrzuca na smietnik..... to trudne pytania i raczej w tym swiecie nie uzyskamy na nie odpowiedzi.. nie napisalam o tej książce dlatego ze nie wierzylam a ona w cudowny sposob zmienila to, to nie o to chodzi ja tez wierze ale czasami potrzebne jest cos takiego takie utwierdzenie w tym niekiedy jest to rozmowa z ksiedzem niekiedy jak w moim przypadku taka ksiazka.. mi to pomoglo i dlatego o tym napisalam byc moze ktos znajdzie w tym ukojenie tak jak ja
Odpowiedz
#8
Boże - daj ukojenie matkom , które straciły we wczesnej bądź zaawansowanej ciąży, swoje dzieci.

To były istoty duchowe, chciały żyć na tym świecie, lecz Ty miałeś dla nich inny plan.

W Niebie są moje dwa Aniołki. Ledwo poczęte.

Kocham. Pamiętam. Zawsze.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości