oto ja...
Aniu... Twoja Lenka ma cudowna mame... Wiesz? Chodzi mi po głowie pewien fragment książki...
" najbardziej nam żal tego co co ominie..."
Opowiadamy naszym dzieciom o świecie, którego nie mogły same poznać.. To miłość i pamięć
Jest wszystkim co mozna im dać.
Odpowiedz
"Oto jest wspomnień mała garść...
(...)
Niech prowadzą w miejsca te,
gdzie Ci dobrze było...i gdzie źle...
Niech prowadzą Ciebie teraz w miejsca te..."

"Życia mała garść"

Wspominam Cię dzisiaj, moja mała dziewczynko. Moja majowa nadziejo.
Melancholijnie mi.
Odpowiedz
https://www.youtube.com/watch?v=x4FVLfaKZig
Zasłuchałam się...
Odpowiedz
Mocne.
Odpowiedz
Zadziwia mnie, ile siebie można odnaleźć w czyichś słowach.
I jak różnie można interpretować ten sam tekst, w zależności od sytuacji.
Odpowiedz
Prawda. Mnie również.
Odpowiedz
Asza, dla Twych Dzieci pozostawiam światełko (*)(*).
Odpowiedz
Jestem tu Asza, czytam. 
Ty też jesteś dla mnie ważna.
Odpowiedz
Ech. Byłaś i odeszłaś szarą, złotą, smutną drogą. Sama ...
Lenko (*)
Odpowiedz
Dziękuję, że jesteście tu ze mną.

Dziś - cztery lata temu, upewniłam się, że jesteś.
Przed nami cały miesiąc razem.
Za miesiąc i dzień się rozstaniemy. Ale jeszcze nie dziś. Dziś tańczę ze szczęścia.
Odpowiedz
Aniu, tańcz ile sił. Mój taniec się zakończył 4 lata i 1 dzień temu. 
Także tak bardzo tęsknisz?
Odpowiedz
Prawdę mówiąc - nie.
Zaakceptowałam swoją codzienność taką, jaka jest. Przyzwyczaiłam się do tego lekko gorzkiego smaku życia. Nawet go polubiłam.

Natomiast raz na rok lubię utonąć we wspomnieniach. Zanurzyć się w (nie)przypadkowo odnalezionej muzyce, pozwolić, by jej dźwięki mnie dotykały, wsłuchać w teksty i odnaleźć w nich część siebie.

Piosenki, do których się odniosłam w tym wpisie:
https://m.youtube.com/watch?v=b3rt06QYu94
https://m.youtube.com/watch?v=R6Ha4OKap9w
Odpowiedz
(Tue, 15 Maja 2018, 12:21:44)asza napisał(a): https://www.youtube.com/watch?v=x4FVLfaKZig
Zasłuchałam się...

Aniu... ja też nie dawno odkryłam tę cudowną piosenkę...
Można ją czytać, słuchać i płakać na wiele sposobów...
Ja w niej słyszę Nas kiedy Asia pojawiła sie na świecie... niespodziewanie... tragicznie.. kiedy słyszę 
" Teraz musisz mała unieść jeszcze więcej, czyjeś strzepy świata musisz wziąć na ręce"
Widzę siebie stojącą nad inkubatorem w którym leży i "odchodzi" moje dziecko... Ona poskładała mój świat na nowo. "Uwierzyła, że trzeba przeżyć" w niej są "strzępy" świata w którym Kacper i Emila powinni być  Nami...
Choć tak jak Ty oswoiłam demony, potrafię żyć bez moich dzieci, lubię tu wracać i w pewnych chwilach, dniach zanurzyć sie we wspomnieniach i poczuć... choć boli wteddy nadal...

Aniu celebruj te krótkie "obecności" Lenki i Adasia... trzeba być silnym, aby to zrobić...
Odpowiedz
Dawno mnie tu nie było, nie potrzebowałam, wypuściłam Was.
A dziś - przechodziłam przez cmentarz, obok grobu Antosia, który odszedł chwilę po Was. "Lipiec 2014", to już prawie 5 lat, pomyślałam i wtedy dotarło do mnie, że u nas to też już 5 lat i poczułam żal, że nie dane mi było wtedy chodzić w tej wymarzonej sukience w kwiaty podkreślającej brzuszek.
Gdy spaceruję z Waszą siostrą, "znajomi" zaglądają do wózka, "chłopiec czy dziewczynka"? pytają - dziewczynka - o, jak cudownie, macie parkę - słyszę. Albo - to już masz wszystkie dzieci w domu. A to przecież nie tak, nas takie "proste rachunki" nie dotyczą, bo Was zawsze będzie w nich brakować. Nietypowa rodzina 2+2+2...
Odpowiedz
Poruszająca historia.  Pięknie to napisałaś,  Aszo. "Rodzina 2+2+2"...  Cudownie, że masz dzieciaczki, które możesz przytulić do serca. A te, które odeszły-  wiedzą że je kochasz... Światełko dla nich (*)(*)
Ja też już zawsze będę miała 3 dzieci: dwoje cudownych młodych ludzi i jednego Anioła...  Serce matki kocha tak samo kazde dziecko... Moje Maleństwo nie ma imienia,  nie ma grobu- dokucza mi to bardzo- ale  ma miejsce w moim sercu, na zawsze.  Moja strata jest jeszcze bardzo świeża, więc bardzo liczę na to że ten smutek i ból pomalenku będą mniejsze ...
Odpowiedz
Kresko, dziękuję.
Odpowiedz
Maleńki L., bardzo Ciebie brak. Dziś Twoje święto, roczek. Miał być tort, super prezenty, radość, śmiech. Pamiętam swoją ekscytację, gdy Twoja Mama pisała, że (poród) chyba się zaczyna. Pamiętam radość, gdy przyszła informacja, że jesteś. A później niedowierzanie, smutek, czekanie na ostateczną diagnozę...
Mam nadzieję, że tam gdzie jesteś, jest dobrze.
"A my tutaj, wciąż na dole, rozmyślamy jak
temu światu dziś nadać większy sens".
https://m.youtube.com/watch?v=ivEGzxkayLI
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości